Search Console
6 września 2014
Komunikat od Google po dodaniu strony do Narzędzi dla Webmasterów - zwiększ jej widoczność w wynikach wyszukiwania

Od kilku dni po dodaniu witryny do Narzędzi dla webmasterów dostajemy od Google emaila o takiej zawartości

Komunikat od Google po dodaniu strony do Narzędzi dla Webmasterów - zwiększ jej widoczność w wynikach wyszukiwania

w którym zwracana jest uwaga na to, aby

  1. Dodać do Narzędzi dla Webmasterów wszystkie wersje strony – nie tylko Z czy BEZ www, ale także te z protokołem https (oczywiście pod warunkiem, że nasza strona go posiada)
  2. Wybrać preferowaną wersję adresu witryny, która ma się pojawić w Google. O ile coraz więcej osób pamięta o tym, aby ustawiać przez przekierowanie 301 preferowaną wersję domeny, to jednak mało kto ustawia to też w Narzędziach. Pamiętajmy, że aby to zrobić musimy najpierw dodać do NDW obydwie wersje serwisu – zarówno Z jak i BEZ www.
  3. Wybrać preferencję geograficzną dla naszego kraju. Nie zawsze jest to możliwe – domeny krajowe najwyższego poziomu nie mają takiej opcji, ale już domeny np. com czy eu – jak najbardziej. Miałem kiedyś przypadek domeny, która nie pojawiała się w Google dlatego, że miała lokalizację ustawioną na USA. Po poprawieniu na Polskę po dwóch dniach w końcu więcej ludzi zaczęło wchodzić na stronę.
  4. Pamiętać o tym, że możemy ustanawiać różny poziom dostępu do witryny – nie każdy potrzebuje dostępu właściciela; np. do analizy danych w zupełności wystarczy najniższy poziom.
  5. Zgłosić do Google sitemapę. Tutaj mam akurat pewne wątpliwości, ponieważ przy dobrym linkowaniu wewnętrznym nawet przy średniej wielkości serwisach nie jest ona potrzebna, ale … znając podejście webmasterów do stron oraz strukturę budowy witryn faktycznie warto o tym pamiętać.

Klikając w niebieskie przyciski przechodzimy od razu do odpowiednich sekcji w Narzędziach dla Webmasterów domeny, której dotyczy komunikat. Natomiast klikając w znajdujące się pod listą odnośniki – do odpowiednich działów w Pomocy Google.

Komunikat jest po angielsku, mimo, że moje konto jest polskie – ale znając świat za chwilę to poprawią. Zresztą już to zgłosiłem gdzie trzeba :)

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Mariusz Kołacz 7 września 2014, 11:21

ad4 Sebastianie, poziom najniższy do pełnej diagnostyki nie wystarczy. Przy ograniczonym nie będzie widocznej zakładki z geo-lokalizacją. Jak sprawdzisz czy strona ma błędnie ustawione geo mając dostęp ograniczony? To samo dotyczy pełnego dostępu, w tym trybie nie dostaniemy się do narzędzia disavow, tylko dostęp na uprawnieniach współwłaściciela pozwoli na wgranie linków do DT.
Jeśli klient chce mieć pełną diagnostykę a nie szczątkową zawsze powinien udzielić dostępu na uprawnieniach współwłaściciela.

Sebastian Miśniakiewicz 7 września 2014, 11:27

Masz rację, ale … np. właściciel jak nie chce dać dostępu a ma filtr z a linki to może wykesportować linki plus sprawdzić, co jest w disavow/wgrać tam plik.
A geolokalizację może sprawdzić także.
Niektórzy po przejściach z różnymi firmami są świadomi pewnych zagrożeń – spotkałem się z sytuacją, że firma SEO po wypowiedzeniu umowy wgrywała zły plik disavow czy zmieniałą geolokalizację – zatem niue dziwię się tym bardziej świadomym (właścicielom), że uważają, komu dają (jak dają) pełny dostęp do domeny…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii