Wyszukiwarka Google

Zmierzch ery wpływu PageRanku na pozycję strony w SERPach

Niby wiele osób wie, że PageRank to „tylko taki zielony paseczek” ale jednak nadal są tacy, którzy „z utęsknieniem” wyczekują odbywających się z reguły co 3 miesiące aktualizacji tego wskaźnika. Posiadanie strony z PR5 w dalszym ciągu jest powodem dumy dla jej właściciela. Czy słusznie?

Na pewno PR jest bardzo ważny przy … systemach wymiany linków, gdzie osoba sprzedająca linki dostanie więcej w przypadku posiadania strony o wysokim PageRank’u. Jest to bardzo proste do wytłumaczenia – systemy muszą posiadać jakiś sposób ich oceny, a PR … no cóż, tak się już przyjęło dawno temu, że jest ważny i już.

Jak mówi Susan Moskwa

Some site owners are interested in their site’s PR because people won’t buy links from their site unless they have a high PageRank.

I to jest właściwy powód tak przesadnie eksponowanej „magii PageRank’u”. Że to dalej pokutuje widać chociażby w założeniach niedawno powstałej Giełdy linków Prolink – gdzie właściciel serwisu z wyższym PR dostanie więcej za sprzedaż linku na swojej stronie. W jakiś sposób trzeba porównywać i oceniać strony – jednak takie podejście jest skazane moim zdaniem na porażkę – nie odzwierciedla bowiem pełnej mocy strony.

Sam PageRank właścicielom stron firmowych czy sklepów internetowych „nie jest potrzebny do szczęścia”. Tutaj liczą się inne aspekty. Co z tego, jak sklep będzie miał PR5, gdy nie będzie cieszył się zainteresowaniem odbiorców? W podobny sposób wypowiada się Google, które na swoim blogu zachęca do kierowania się przy ocenie jakości strony innymi czynnikami niż PR, a mianowicie jako właściciele witryny powinniśmy większą uwagę przykładać do takich czynników, jak:

  1. Conversion rate – czyli tzw. współczynnik konwersji – liczony jako dokonanie przez osoby odwiedzające stronę pożądanej przez nas czynności – zakupu, zapisu do listy emailingowej, wypełnienia formularza kontaktowego itp.
  2. Bounce rate – czyli tzw. współczynnik odrzuceń. W prostych słowach można go opisać jako procent osób, które po wejściu na naszą stronę ją porzuciło, nie przechodząc. Wysoki współczynnik odrzuceń to z jednej strony może być powód do dumy, że ktoś znalazł na stronie interesującą go informację – jednak z punktu widzenia Google jak ktoś opuszcza od razu nasz serwis i wraca do wyszukiwarki – to znaczy, że … jednak nic u nas nie znalazł. Co z tego, jak będziemy wysoko w SERPach, skoro ludzie pow ejściu na nasz serwis będą zaraz z niego uciekać? Bardzo podoba mi się zwrócenie uwagi na ten czynnik.
  3. Clickthrough rate (CTR). Okazuje się, że dobry description jest w cenie, ponieważ klikalność w naszą stronę z poziomu SERPów okazuje się (co jest, jakby na to nie patrzyć logiczne) mieć pewien wpływ na ocenę jakości strony – a to z kolei przekłada się mniej lub bardziej wyraźnie na pozycję strony w SERPach.

Skupianie się na PR jako na jedynym wskaźniku jakości strony jest tym bardziej niebezpieczne, że rzeczywisty PR Google pokazuje nam jedynie parę razy w ciągu roku – podczas wyczekiwanego w dalszym ciągu przez wielu webmasterów update’owi tego wskaźnika. A jak wiadomo rzeczywisty PageRank, obliczany na bieżąco, zmienia się z dnia na dzień. Jeżeli nie będziemy analizować tego, jak nasza strona zachowuje się w Google, chociażby przez (uważam obowiązkową dla każdego właściciela strony gruntowną) analizą ruchu zawartą we wskaźnikach w np. Google Analytics – prędzej czy później przez „zapatrzenie się jak w obrazek na zielony paseczek” skażemy nasz biznes na porażkę.

Ważne są oczywiście też i inne czynniki np. to, czy dla naszej strony Google generuje linki witryny. Ale to już temat na inny wpis :)

GD Star Rating
loading...

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Colin 28 lipca 2011, 14:03

To o czym piszesz w tytule nastąpiło 8 lat temu (Florida update).

Seo-Profi 28 lipca 2011, 14:05

Dobrze wiedzieć … dzięki Colin za info :). Zależało mi na zwrócenie uwagi webmasterów na inne rzeczy niż PR – jesteśmy daleko w tyle pod tym względem w stosunku do Zachodu. Im więcej czytam tamtejszych publikacji, tym bardziej się w tym utwierdzam :)

Tomek 8 października 2011, 17:53

Te trzy wskazniki maja miec rosnace znaczenie w czasie, nie wiadomo jak wazne sa w tej chwili, poza druga kwesia – tam gdzie nie ma google analytics Google nie jest w stanie ich zmierzyc. Google musialby wiec faworyzowac w wynikach wyszukiwania strony z ich wlasnymi statystykami.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *