Wyszukiwarka Google
28 maja 2011

Dzisiaj coś zwróciło moją uwagę w SERPach, ale … do końca nie wiedziałem co. Dopiero po pewnym czasie przyszło „olśnienie”

Zmiana sposobu wyświetlania przez Google adresów url

Adres url został przesunięty bezpośrednio pod tytuł wyniku wyszukiwania.

Czytałem dzisiaj o rzekomym zbyt dużym wpływie mediów społecznościowych na wyniki wyszukiwania Google. Postanowiłem sprawdzić z ciekawości, czy będzie widoczny snippet przy moim blogu

Jak widać – nie ma informacji, że „udostępniłem tę stronę”. Adres url zaś, oczywiście, pod Title strony. Jednak informacja z Facebooka zniknęła. Czy to tylko testy, czy kolejna odsłona zmian w SERPach – czas pokaże :).

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Lech Krupa 28 maja 2011, 21:13

Taki układ url’a w SERP’ach u mnie pojawił się 9.04.2011, wyłącznie w przeglądarce Chrome i to na jednym komputerze (Open SUSE). 2 -3 tyg. temu układ wrócił do normy i nadal we wszystkich przeglądarkach i komputerach jest po staremu.
Pewnie testów ciąg dalszy…
Z jakiej przeglądarki jest zrzut?

Seo-Profi 30 maja 2011, 9:46

Firefox – teraz sprawdzam i … nadal tak jest. Czytałem o tym układzie na zagranicznych blogach, tam pisali o tym w charakterze testów – może u nas już „po testach”?

Dawid 30 maja 2011, 9:10

Pokazane przez Ciebie zrzuty ekranu różnią sie od tego co ja mam w google. Ja widze po „staremu”. Jak to jest?
Sprawdzalem na google.pl oraz google.com

Seo-Profi 30 maja 2011, 9:48

Google „wybiera sobie” użytkowników do testów. Jak nie wiem – mają na pewno jakiś „sprytny system”. Badają potem, jak się zachowujemy i jak jest to po ich myśli – wdrażaj.ą to – albo modyfikują testy, do osiągnięcia zakładanego rezultatu – tak ja bym zrobił, więc pewnie i oni to czynią :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii