Wyszukiwarka Google

Zlecasz firmie zewnętrznej „szeptankę” na forach? Igrasz z Google

8 komentarzy

W jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi John Mueller odniósł się do tzw. „spamszeptanki” – czyli zjawisku, które zwłaszcza na polskim rynku jest mocno zakorzenione w procesie działań SEO.

Na pytanie, czy komentarze na Reddit są warte uwagi z punktu widzenia SEO

I recently commented on another thread regarding this, and I just did a double-take and reddit comments indeed appear to not have the „nofollow”-relation? So are reddit comments then essentially dofollow and SEO-worthy? How do they work?

odpowiedział krótko: „Jak działają linki w kiepskich komentarzach na forach? Bardzo źle”

How does link spam with forum comments work? Very badly.

Dlaczego tak dużo jest spamu w komentarzach

Problem ten wyniki z prostego powodu – właściciele stron, jak dochodzi do promocji marki, 

  • nie chcą tego robić
  • nawet jak chcą, to … nie mają czasu
  • zdecydowanie preferują, aby markę ich biznesu promowała zewnętrzna firma (a najlepiej, aby im nie zawracała w tym procesie głowy)

Nic zatem dziwnego, że gdy analizuję profil linków przychodzących do jakiejś strony i pokazuję jej właścicielowi, jak wygląda w praktyce zlecanie promocji marki zewnętrznej firmie (komentarze są pisane „na jedno kopyto”, płytkie, często wręcz infantylne) to właściciel strony najpierw odruchowo się śmieje, a potem szybko milknie, rozumiejąc, jaki błąd zrobił, przekazując promowanie marki na zewnątrz bez żadnej kontroli nad całym procesem.

W promocji marki nie chodzi o to, aby „dowalić komentarze” gdzie tylko się da.

W promocji marki chodzi o promocję marki – i wcale nie trzeba mieć tych komentarzy nie wiadomo ile – komentarze są tylko dopełnieniem całego procesu SEO, w którym i tak najważniejszą rolę odgrywa jakość serwisu oraz reputacja domeny.

Bez wcześniejszego zaistnienia tych dwóch czynników możesz zapomnieć o wysokich pozycjach w Google – i choćbyś nie wiem ile komentarzy kazał pisać agencji w swoim imieniu („moja siostra ostatnio znalazła ciekawy plan treningowy” … czy „Myślę nad zakupem czajnika elektrycznego. Znalazłem taki czajnik tutaj – co o nim sądzicie?”) to nic Ci to nie da – a szybciej tylko sobie zaszkodzisz, od razu na starcie „swojej przygody z SEO” psując reputację domeny w oczach Google.

Case study

Jakiś czas temu trafiła do mnie strona z kiepskim profilem linków – spam na forach, katalogi. Wszystko było tak mizernej jakości, że po analizie linków, a było ich parę tysięcy, zostawiłęm … kilka – cała reszta zostałą usunięta lub „poszła do piachu” – czyli disavow toola.

W międzyczasie poprawiliśmy jakość strony, a po zakończeniu tego procesu Klient zaczął budować swoją markę inaczej, niż dotychczas – samodzielnie, nie przez agencję :)

Efekty?

Po pół roku wskoczył na takie pozycje, o których nigdy wcześniej nie marzył – a konkurencja dalej robi spam i … dalej jest niżej od niego w wynikach wyszukiwania.

Proste?

Niekoniecznie.

Sporo godzin zostało zainwestowanych w cały proces – moich, ale i Klienta. Ale zadziałało jak napisałem po raz kolejny przyniosło to efekt – i dlatego jeżeli prowadzisz SEO w taki sposób, że zlecasz firmie SEO, „aby robiła co uważa” i tego nie kontrolujesz, to nie dziw się potem, że pozycje są takie sobie, ruch nie rośnie, a nawet, jak rośnie, to nie ma zleceń – bo kto chciałby zamawiać usługi w firmie, która ma niskiej jakości komentarze?

Czasy się zmieniły i coraz więcej osób szuka w Sieci informacji o potencjalnym kontrahencie, korzystając z narzędzi do monitoringu marki czy badających linki przychodzące. I wierzcie, potrafią coraz lepiej zobaczyć, czy wypowiedzi, jakie znajdują, są prawdziwe, czy też sztuczne.

GD Star Rating
loading...
Zlecasz firmie zewnętrznej "szeptankę" na forach? Igrasz z Google, Zlecasz firmie zewnętrznej "szeptankę" na forach? Igrasz z Google, 8.2 out of 10 based on 5 ratings Zlecasz firmie zewnętrznej "szeptankę" na forach? Igrasz z Google
autor 1380 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Top Contributor pomaga rozwiązywać te problemy na oficjalnym Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google?

Tak, chcę >>


Opinie i Komentarze

Paweł 13 czerwca 2018, 11:07

Case study
Jakiś czas temu trafiła do mnie strona z kiepskim profilem linków – spam na forach, katalogi. Wszystko było tak mizernej jakości, że po analizie linków, a było ich parę tysięcy, zostawiłęm … kilka – cała reszta zostałą usunięta lub „poszła do piachu” – czyli disavow toola.

Sebastian Miśniakiewicz 13 czerwca 2018, 15:23

Nie ma czego rozwinąć – każdy link ze spamszeptanki, każdy link z seokatalogu, jest nic niewartym bytem – pisałem o tym już kilka razy przy innej okazji.
To jest pewnik, akscjomat – i dlatego jest sformułowanie „case study” – bo to Ty mi zarzuciłęś na FB, że tak napisałem? :)
Wiesz, Paweł, Wskazówki dla Webmasterów są czytelne – wiem, że niektórzy SEOwcy uważają inaczej, ale każdy ma prawo do własnego zdania – ja bazuję na swoim doświadczeniu, zebranym przy analizach wielu setek stron; i dlatego używam, jak uważam, sformułowania „case study”, aby zwrócić ludziom uwagę na to, aby zamiast dzielić włos na czworo, skupili się na konkretach – czyli stronie.
Czy to się bowiem komuś podoba, czy też nie, jakość była, jest i będzie w cenie – a zobacz teraz, szperając po archiwach dyskusji o SEO, ilu SEOwców zmieniło zdanie, ilu poszło w Adwordsy czy szkolenia, porzucając to, co robili.
Ja cały czas zajmuję się SEO i dlatego uważam, że pewne sformułowania mają rację bytu
PS
Wikipedia pisze tak: „Celem studium przypadku jest pokazanie koncepcji wartych skopiowania, jak i potencjalnych błędów, których należy unikać” – podaje też wcześniej, że case study to ” analiza pojedynczego przypadku, tj. szczegółowy opis, zazwyczaj rzeczywistego, przypadku, pozwalający wyciągnąć wnioski co do przyczyn i rezultatów jego przebiegu” – podałem, co było problemem „spam na forach, katalogi.” :)

Marcel 16 czerwca 2018, 11:40

Sprawa jest dość prosta. Katalogów o wysokim autorytecie domeny (TF,DR,DA) jest raptem kilka, a w dodatku pewnie większość z nich jest już oflagowanych, dlatego jest to bardzo ryzykowne,

Z forami jest trochę lepiej, ale jak ktoś masowo zamieszcza szeptankę, gdzie np TF<10 i DR<20, to czego oczekiwać innego, jak tylko spadków.

Karol 11 lipca 2018, 12:25

Bardzo dobry tekst, niestety Klienci go nie czytają. a może i stety :) bo mamy co robić.
Kilka miesięcy temu opisywałem w komentarzach firmę, która zleciła pozycjonowanie przez szeptankę i to dość agresywną. Po kilku miesiącach widać spadek i zarzynanie wypracowanych wcześniej pozycji. Dużo mniejsi i teoretycznie słabsi konkurenci są wyżej. Co robi firma SEO? Kupuje GoogleAdsy na te frazy i … znów jak kiedyś jest „wysoko” i klient płaci i się cieszy.

A co do „kultowości” infantylnych tekstów to dodam sztandarowy tekst pozycjonerski

„Mój chłopak ucieszył się ostatnio z nowego zegarka. Akurat w tym temacie pole do popisu jest ogromne. Mamy wiele modeli i różnych wzorów można postawić na nowoczesne rozwiązania lub zostać przy klasyce. Mi osobiście podobają się zegarki takiego typu xxxxxxxo.pl/tissot i mojemu chłopakowi kupiłam właśnie coś w tym stylu.”

w jednej firmie ok 50 studentów dzień w dzień produkuje kilkaset takich wpisów :) głownie na upadłych forach gdzie gadają ze sobą już tylko polecacze. Najciekawsze jednak jest to, że klienci (całkiem sporo) to kupują, płacą i się cieszą i tu się zgadzam z Sebastianem – chcą mieć to SEO – bo wszyscy mają ale nie mają czasu i ochoty tym się zajmować.

Pozdrawiam, czekając na kolejne teksty.

Sebastian Miśniakiewicz 11 lipca 2018, 14:58

Świetny komentarz, Karol, odnośnie „kultowości”

Ale powiem CI, że sporo osób to już widzi, plus zdają sobie świadomość z tego, że to nie pomaga, a wręcz szkodzi wizerunkowi ich firmy. Coraz więcej też osób jest świadomych wagi linkowania i sprawdza, co się do nich pojawia nowego – ostatnio jedna osoba dzięki takiemu sprawdzeniu rozwiązała umowę ze swoją dotychczasową agencją SEO, ponieważ poza spamem na forach nic nie robili

Są zatem widoczne pewne zmiany, pozytywne, zachodzące na rynku – co bardzo cieszy :)

Sebastian Miśniakiewicz 11 lipca 2018, 14:59

Co do kolejnych tekstów – ostatnio niektóre stare rozwijam – ich ponadczasowość rzuca się bowiem tak w oczy, że zamiast pisać to na nowo, rozwijam starą (ale w dalszym ciągu aktualną) treść o nowe aspekty, jakie pojawiły się w przeciągu czasu od publikacji pierwotnej wersji tekstu :)

Karol 20 lipca 2018, 16:48

Taka ciekawostka, ceny (ogłoszenie z 20.07.2018)
Tanio :)
⚠ Dodawanie wpisów do serwisów ⚠
☒ 200-250 portali wg naszej listy
☒ do dodania min. 200 ogłoszeń w miesiącu
☒ stawka do 1 PLN/poprawnie dodane ogłoszenie
☒ wymagane uzupełnienie raportu po wykonaniu pracy w Excelu
☒ przewidziane bonusy za ilość, terminowość i dokładność
☒ wymagany dostęp do internetu i podstawowa umiejętność posługiwania się Excelem
☒ płatności miesięczne przelew/Paypal
☒ nielimitowane wsparcie i konsultacje

Sebastian Miśniakiewicz 21 lipca 2018, 13:25

Bosko …

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii

Więcej w Wyszukiwarka Google
Wpływ zmian dokonanych na stronie możesz zobaczyć w Google nawet i znacznie po 6 miesiącach

SEO zajmuję się już 10 lat, ale w dalszym ciągu zdumiewa mnie brak cierpliwości właścicieli stron przy procesie promocji ich...

Zamknij