Wyszukiwarka Google
13 czerwca 2018

W jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi John Mueller odniósł się do tzw. „spamszeptanki” – czyli zjawisku, które zwłaszcza na polskim rynku jest mocno zakorzenione w procesie działań SEO.

Na pytanie, czy komentarze na Reddit są warte uwagi z punktu widzenia SEO

I recently commented on another thread regarding this, and I just did a double-take and reddit comments indeed appear to not have the „nofollow”-relation? So are reddit comments then essentially dofollow and SEO-worthy? How do they work?

odpowiedział krótko: „Jak działają linki w kiepskich komentarzach na forach? Bardzo źle”

How does link spam with forum comments work? Very badly.

Dlaczego tak dużo jest spamu w komentarzach

Problem ten wyniki z prostego powodu – właściciele stron, jak dochodzi do promocji marki, 

  • nie chcą tego robić
  • nawet jak chcą, to … nie mają czasu
  • zdecydowanie preferują, aby markę ich biznesu promowała zewnętrzna firma (a najlepiej, aby im nie zawracała w tym procesie głowy)

Nic zatem dziwnego, że gdy analizuję profil linków przychodzących do jakiejś strony i pokazuję jej właścicielowi, jak wygląda w praktyce zlecanie promocji marki zewnętrznej firmie (komentarze są pisane „na jedno kopyto”, płytkie, często wręcz infantylne) to właściciel strony najpierw odruchowo się śmieje, a potem szybko milknie, rozumiejąc, jaki błąd zrobił, przekazując promowanie marki na zewnątrz bez żadnej kontroli nad całym procesem.

Komentarz
Sebastian MiśniakiewiczAutor bloga,
specjalista od SEO

W promocji marki nie chodzi o to, aby „dowalić komentarze” gdzie tylko się da. W promocji marki chodzi o promocję marki – i wcale nie trzeba mieć tych komentarzy nie wiadomo ile – komentarze są tylko dopełnieniem całego procesu SEO, w którym i tak najważniejszą rolę odgrywa jakość serwisu oraz reputacja domeny.

Bez wcześniejszego zaistnienia tych dwóch czynników możesz zapomnieć o wysokich pozycjach w Google – i choćbyś nie wiem ile komentarzy kazał pisać agencji w swoim imieniu („moja siostra ostatnio znalazła ciekawy plan treningowy” … czy „Myślę nad zakupem czajnika elektrycznego. Znalazłem taki czajnik tutaj – co o nim sądzicie?”) to nic Ci to nie da – a szybciej tylko sobie zaszkodzisz, od razu na starcie „swojej przygody z SEO” psując reputację domeny w oczach Google.

Case study

Jakiś czas temu trafiła do mnie strona z kiepskim profilem linków – spam na forach, katalogi. Wszystko było tak mizernej jakości, że po analizie linków, a było ich parę tysięcy, zostawiłęm … kilka – cała reszta zostałą usunięta lub „poszła do piachu” – czyli disavow toola.

W międzyczasie poprawiliśmy jakość strony, a po zakończeniu tego procesu Klient zaczął budować swoją markę inaczej, niż dotychczas – samodzielnie, nie przez agencję :)

Efekty?

Po pół roku wskoczył na takie pozycje, o których nigdy wcześniej nie marzył – a konkurencja dalej robi spam i … dalej jest niżej od niego w wynikach wyszukiwania.

Proste?

Niekoniecznie.

Sporo godzin zostało zainwestowanych w cały proces – moich, ale i Klienta. Ale zadziałało jak napisałem po raz kolejny przyniosło to efekt – i dlatego jeżeli prowadzisz SEO w taki sposób, że zlecasz firmie SEO, „aby robiła co uważa” i tego nie kontrolujesz, to nie dziw się potem, że pozycje są takie sobie, ruch nie rośnie, a nawet, jak rośnie, to nie ma zleceń – bo kto chciałby zamawiać usługi w firmie, która ma niskiej jakości komentarze?

Czasy się zmieniły i coraz więcej osób szuka w Sieci informacji o potencjalnym kontrahencie, korzystając z narzędzi do monitoringu marki czy badających linki przychodzące. I wierzcie, potrafią coraz lepiej zobaczyć, czy wypowiedzi, jakie znajdują, są prawdziwe, czy też sztuczne.

GD Star Rating
loading...
Zlecasz firmie zewnętrznej "szeptankę" na forach? Igrasz z Google, Zlecasz firmie zewnętrznej "szeptankę" na forach? Igrasz z Google, 8.2 out of 10 based on 5 ratings Zlecasz firmie zewnętrznej "szeptankę" na forach? Igrasz z Google
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Paweł 13 czerwca 2018, 11:07

Case study
Jakiś czas temu trafiła do mnie strona z kiepskim profilem linków – spam na forach, katalogi. Wszystko było tak mizernej jakości, że po analizie linków, a było ich parę tysięcy, zostawiłęm … kilka – cała reszta zostałą usunięta lub „poszła do piachu” – czyli disavow toola.

Sebastian Miśniakiewicz 13 czerwca 2018, 15:23

Nie ma czego rozwinąć – każdy link ze spamszeptanki, każdy link z seokatalogu, jest nic niewartym bytem – pisałem o tym już kilka razy przy innej okazji.
To jest pewnik, akscjomat – i dlatego jest sformułowanie „case study” – bo to Ty mi zarzuciłęś na FB, że tak napisałem? :)
Wiesz, Paweł, Wskazówki dla Webmasterów są czytelne – wiem, że niektórzy SEOwcy uważają inaczej, ale każdy ma prawo do własnego zdania – ja bazuję na swoim doświadczeniu, zebranym przy analizach wielu setek stron; i dlatego używam, jak uważam, sformułowania „case study”, aby zwrócić ludziom uwagę na to, aby zamiast dzielić włos na czworo, skupili się na konkretach – czyli stronie.
Czy to się bowiem komuś podoba, czy też nie, jakość była, jest i będzie w cenie – a zobacz teraz, szperając po archiwach dyskusji o SEO, ilu SEOwców zmieniło zdanie, ilu poszło w Adwordsy czy szkolenia, porzucając to, co robili.
Ja cały czas zajmuję się SEO i dlatego uważam, że pewne sformułowania mają rację bytu
PS
Wikipedia pisze tak: „Celem studium przypadku jest pokazanie koncepcji wartych skopiowania, jak i potencjalnych błędów, których należy unikać” – podaje też wcześniej, że case study to ” analiza pojedynczego przypadku, tj. szczegółowy opis, zazwyczaj rzeczywistego, przypadku, pozwalający wyciągnąć wnioski co do przyczyn i rezultatów jego przebiegu” – podałem, co było problemem „spam na forach, katalogi.” :)

Marcel 16 czerwca 2018, 11:40

Sprawa jest dość prosta. Katalogów o wysokim autorytecie domeny (TF,DR,DA) jest raptem kilka, a w dodatku pewnie większość z nich jest już oflagowanych, dlatego jest to bardzo ryzykowne,

Z forami jest trochę lepiej, ale jak ktoś masowo zamieszcza szeptankę, gdzie np TF<10 i DR<20, to czego oczekiwać innego, jak tylko spadków.

Karol 11 lipca 2018, 12:25

Bardzo dobry tekst, niestety Klienci go nie czytają. a może i stety :) bo mamy co robić.
Kilka miesięcy temu opisywałem w komentarzach firmę, która zleciła pozycjonowanie przez szeptankę i to dość agresywną. Po kilku miesiącach widać spadek i zarzynanie wypracowanych wcześniej pozycji. Dużo mniejsi i teoretycznie słabsi konkurenci są wyżej. Co robi firma SEO? Kupuje GoogleAdsy na te frazy i … znów jak kiedyś jest „wysoko” i klient płaci i się cieszy.

A co do „kultowości” infantylnych tekstów to dodam sztandarowy tekst pozycjonerski

„Mój chłopak ucieszył się ostatnio z nowego zegarka. Akurat w tym temacie pole do popisu jest ogromne. Mamy wiele modeli i różnych wzorów można postawić na nowoczesne rozwiązania lub zostać przy klasyce. Mi osobiście podobają się zegarki takiego typu xxxxxxxo.pl/tissot i mojemu chłopakowi kupiłam właśnie coś w tym stylu.”

w jednej firmie ok 50 studentów dzień w dzień produkuje kilkaset takich wpisów :) głownie na upadłych forach gdzie gadają ze sobą już tylko polecacze. Najciekawsze jednak jest to, że klienci (całkiem sporo) to kupują, płacą i się cieszą i tu się zgadzam z Sebastianem – chcą mieć to SEO – bo wszyscy mają ale nie mają czasu i ochoty tym się zajmować.

Pozdrawiam, czekając na kolejne teksty.

Sebastian Miśniakiewicz 11 lipca 2018, 14:58

Świetny komentarz, Karol, odnośnie „kultowości”

Ale powiem CI, że sporo osób to już widzi, plus zdają sobie świadomość z tego, że to nie pomaga, a wręcz szkodzi wizerunkowi ich firmy. Coraz więcej też osób jest świadomych wagi linkowania i sprawdza, co się do nich pojawia nowego – ostatnio jedna osoba dzięki takiemu sprawdzeniu rozwiązała umowę ze swoją dotychczasową agencją SEO, ponieważ poza spamem na forach nic nie robili

Są zatem widoczne pewne zmiany, pozytywne, zachodzące na rynku – co bardzo cieszy :)

Sebastian Miśniakiewicz 11 lipca 2018, 14:59

Co do kolejnych tekstów – ostatnio niektóre stare rozwijam – ich ponadczasowość rzuca się bowiem tak w oczy, że zamiast pisać to na nowo, rozwijam starą (ale w dalszym ciągu aktualną) treść o nowe aspekty, jakie pojawiły się w przeciągu czasu od publikacji pierwotnej wersji tekstu :)

Karol 20 lipca 2018, 16:48

Taka ciekawostka, ceny (ogłoszenie z 20.07.2018)
Tanio :)
⚠ Dodawanie wpisów do serwisów ⚠
☒ 200-250 portali wg naszej listy
☒ do dodania min. 200 ogłoszeń w miesiącu
☒ stawka do 1 PLN/poprawnie dodane ogłoszenie
☒ wymagane uzupełnienie raportu po wykonaniu pracy w Excelu
☒ przewidziane bonusy za ilość, terminowość i dokładność
☒ wymagany dostęp do internetu i podstawowa umiejętność posługiwania się Excelem
☒ płatności miesięczne przelew/Paypal
☒ nielimitowane wsparcie i konsultacje

Sebastian Miśniakiewicz 21 lipca 2018, 13:25

Bosko …

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *