Wyszukiwarka Google

Wyrok sądu w sprawie o słodkie upominki – sąd odrzucił zarzuty Ryszarda Garmada przeciwko Artystic Poland Group

Do tej pory taki temat nie pojawił się u mnie na blogu. Warto go jednak zaprezentować, ponieważ nie wszyscy właściciele katalogów – czy może mało który z nich – wie dokładnie, jakie prawa i obowiązki ciążą na nim, jako na osobie, która prowadzi stronę, na której inni mogą umieszczać swoje treści. A tymczasem w skrajnej sytuacji mogą zostać nawet pozwani do sądu….

Kwestia słodkich upominków wywołała niedawno spore poruszenie w światku SEO – zwłaszcza wśród właścicieli katalogów, w których znalazł się wpis firmy Artystic Group Poland z anchor tekstem „Słodkie upominki”.

Dziś dostałem list polecony z NASKu, iż podano moje dane jako właściciela domeny zgred.pl kancelarii. Chodzi o zwalczanie nieuczciwej konkurencji i posługiwanie się zastrzeżonym znakiem/nazwą na mojej witrynie (mam płonną nadzieję, że sprawa nie dotyczy mnie). Sprawdziłem w UPRP i rzeczywiście fraza dwuczłonowa jest zastrzeżona. Zgredek wyskakuje gdzieś pod tę frazę i daje w wynikach dwie strony firmy, która tę frazę wpisała jako słowo kluczowe.

Sprawę opisuję, bo z tego co widzę dotyczy to chyba kilku katalogów. Jakieś sugestie w tej kwestii czy czekać na list z kancelarii ?

Wątek na forum PiO wywołał spore emocje. Jedni właściciele zareagowali usunięciem wpisu, aby nie mieć potem „problemów”.

Jeśli dostaliśmy zawiadomienie i usuniemy wpis jesteśmy czyści.

Istotnie, zgodnie z prawem – USTAWA z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną – takie działanie sprawiało, że temat automatycznie ulegał zamknięciu:

Art. 14. 1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.
2. Usługodawca, który otrzymał urzędowe zawiadomienie o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie ponosi odpowiedzialności względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych.

3. Usługodawca, który uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie odpowiada względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych, jeżeli niezwłocznie zawiadomił usługobiorcę o zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu.

Znalazły się jednak osoby, które po zapoznaniu się z wnioskiem i przepisami prawa …. zignorowali żądanie usunięcia wpisu.

nie zamierzam nic usuwać

Dlaczego?

Otóż po sprawdzeniu w bazie Urzędu Patentowego stwierdzili, że zastrzeżono znak słowno-graficzny, a nie słowny. O co tutaj chodzi?

Jeżeli jesteśmy właścicielem sloganu, np. „słodkie upominki”, to mamy do niego pełne prawa jedynie w sytuacji, gdy zastrzeżemy sobie ZNAK SŁOWNY. Wówczas nawet jak ktoś kupi domenę slodkieupominki.pl to właściciel zarejestrowanego w Urzędzie Patentowym znaku słownego będzie mógł skutecznie dochodzić swoich praw, do zmuszenia nasdo rezygnacji z używania domeny włącznie w sytuacji, gdy np. są dwie firmy z tej samej branży (Google robi tak od czasu do czasu przejmując domeny zawierające w sobie „Google”). Nie wnikam tutaj w kwestie odszkodowań czy odkupu domen – zostawiam to prawnikom.

ALE jak zastrzeżemy sobie znak SŁOWNO-GRAFICZNY, jak zrobiła to firma, do której należy domena slodkieupominki.pl to … niestety mamy „pecha” – co można przeczytać tutaj. Zastrzeżenie znaku słowno-graficznego daje ochronę przed kopiowaniem znaku słowno-graficznego – ale już nie nie do końca znajdującej się w nim frazy/wyrażenia/sloganu. Polecam artykuł, bo warty uwagi, zwłaszcza znajdująca się tam praca magisterska, która szczegółowo to wyjaśnia, na przykładzie Polski oraz innych krajów. Rozmawiałem też w tej sprawie zaraz po pojawieniu się tego wątku z osobą zajmującą się zawodowo zastrzeganiem znaków w Urzędzie Patentowym – która była zdziwiona tym pozwem i skazywała go z góry na przegraną, dziwiąc się wręcz, „jak kancelaria prawna mogła tego nie wiedzieć”.

Firma Artystik Poland Group na zarzuty zareagowała błyskawicznie. W cytowanym wątku pojawił się wpis

„Osoby, posiadające wątpliwości natury prawnej oraz zainteresowane odpowiedzią na otrzymane pismo mogą się kontaktować bezpośrednio z p. Tomaszem Szewczykiem, prezesem Firmy – kontakt: tomasz(at)apgrupa.pl. W odpowiedzi zostanie przesłane pismo oraz licencje, potwierdzające prawo do posługiwania się sloganem „upominki reklamowe”.
Po weekendzie już każdy właściciel katalogu, gdzie został umieszczony wpis, dostanie stosowne pismo, potwierdzające prawo do posługiwania się nazwą „słodkie upominki” „

Co to zmieniło? Otóż dzięki takiemu działaniu zniknęła przesłanka do … żądania usuwania wpisów z katalogu. Przypomnę bowiem, że

3. Usługodawca, który uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie odpowiada względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych, jeżeli niezwłocznie zawiadomił usługobiorcę o zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu.

a tutaj mamy dwie strony, z których każda uważa, że ma rację. Zatem właściciele katalogów już w tej chwili mogą przestać usuwać wpisy, ponieważ mamy sprawę sporną – nie wiadomo kto ma rację, obie strony argumentują, że „prawo jest po ich stronie” – no i jak się nie porozumieją na drogą z reguły wkracza sąd.

dzięki temu, że Pan Tomasz Szewczyk, właściciel pozwanej Firmy postanowił wytoczyć pozew Panu Ryszardowi Garmada i już to sprawiło, że zniknęła przesłanka o „wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze przechowywanych danych …”

Jak skończyła się sprawa?

Latem tego roku sąd … przyznał rację firmie Artystic Group Polska – uzasadnienie wyroku do pobrania przez „dociekliwych” :).

Wniosek dla właściciele katalogów, for, blogów?

Żądać zawsze podania powodów i nie bać się, jak dostanie się pismo od kancelarii. Warto chociaż w podstawowym zakresie znać prawodawstwo – stąd nieco dłuższy wpis wraz z załącznikami. Należy bowiem wiedzieć, że wprawdzie Internet to, jak mówi wielu, „jeden wielki śmietnik” – ale jest takie powiedzenie, które mówi, że „nieznajomość prawa szkodzi”.

Należy też zdawać sobie sprawę z faktu, że niekiedy – nie mam na myśli opisanej w poście sytuacji – takie działania mogą być próbą wymuszenia pożądanych zachowań ze strony osób nie będących obytych w kwestiach prawnych. Wiele z nich już po samym odebraniu listu poleconego za potwierdzeniem odbioru z nagłówkiem „Kancelaria prawna” zrobi wszystko, co jest tam napisane, nie zastanawiając się nawet, czy ma to „ręce i nogi”.

Świadomość prawa w Polsce jest bardzo mała – pamiętajmy o tym. Czy dużo osób wie, że jeżeli nie dostanie odpowiedzi na reklamację, w której zażąda się wydania nowego towaru, nie mamy obowiązku zgodzić się na jego naprawę?

Dodam na koniec, że pozew … nie dotyczył ściśle kwestii związanych z Prawem Patentowym. Co wskazuje, moim zdaniem, że albo prawnik, który go przygotowywał nie sprawdził odpowiedniej ustawy albo – wiedział o tym i chciał podejść do tego „w inny sposób”.

Proces o słodkie upominki

O tym, że chodziło o „inny sposób” świadczy moim zdaniem fragment uzasadnienia wyroku:

Proces o słodkie upominki

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jak wynika z uzasadnienia znak został zastrzeżony w grudniu 2010 roku, a wątek na PiO pojawił się znacznie wcześniej….

GD Star Rating
loading...
Wyrok sądu w sprawie o słodkie upominki - sąd odrzucił zarzuty Ryszarda Garmada przeciwko Artystic Poland Group, Wyrok sądu w sprawie o słodkie upominki - sąd odrzucił zarzuty Ryszarda Garmada przeciwko Artystic Poland Group, 10.0 out of 10 based on 2 ratings Wyrok sądu w sprawie o słodkie upominki - sąd odrzucił zarzuty Ryszarda Garmada przeciwko Artystic Poland Group

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Zgred 17 listopada 2011, 11:28

Byłem jednym z tych co poszli pod prąd – liczba pism ze Słodkich była olbrzymia ale dobry kontakt z Panem Tomaszem pozwoliła osiągnąć cel :)

Seo-Profi 17 listopada 2011, 11:49

Czytałem gdzieś, że ktoś chyba grillował nawet, korzystając z „dużej ilości” papieru – nie chcę podawać nicka tej osoby w poście :)

Polska 18 listopada 2011, 19:52

A z „poczta kwiatowa” problem nadal istnieje. Nie dalej jak wczoraj hostingodawca zablokował konto na którym na jednej z domen w katalogu, widniał zastrzeżony znak towarowy. „Poczta kwiatowa” – toż to potoczna fraza. Kpina, że polskie prawo umożliwia rejestrowanie jako znaki zastrzeżone popularne określenia.

Biuro Fairplaynet.pl 2 kwietnia 2012, 22:22

Usuwać wpisy po zgoszeniu czy nie? Odpowiedź nie jest nigdy łatwa – trzeba sprawdzić. Wpis może łamać prawo, jeśli znieważa, a to już łamie regulamin strony i prawo, zatem problem ma właściciel strony czy moderator. Po drugie jeśli ktoś zgłasza naruszenie swoich dóbr, to może mieć rację. Moderator musi ocenić, czy nie przekroczono prawa do krytyki czy oceny konsumenckiej. Jeśli przekroczono usunąć, inaczej bierze odpowiedzialność za autora wpisu. Po trzecie – firma czy osoba piszą rozpaczliwe list: to narusza nasze dobre imię i interesy. Wpis jest kłamliwy! Chcemy polemizować, ale nie ma z kim. – To co wtedy zrobi moderator? Zignoruje takie listy? To może znaleźć się w sądzie, bo wiedział o naruszeniu prawa, a nie zareagował. Jak widać właściciel strony i moderator mają sporą żabę do zjedzenia, gdy ktoś zgłasza naruszenie prawa na ich forum.

Seo-Profi 2 kwietnia 2012, 23:52

No cóż, życie nie jest łatwe. Dlatego ja staram się pisac obiektywnie, bez żadnych „wycieczek osobistych”., jak to coraz częściej czynią dziennikarze…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *