Etyka branży SEO, Search Console

Usuń adresy url z Konsoli Google a … „pozycjoner”

Skontaktowała się dzisiaj ze mną osoba z prośbą o przyjrzenie się stronie. 2 tygodnie temu zakończyła ona współpracę z pozycjonerem i … nagle, z dnia na dzień strona zaczęła spadać w wynikach wyszukiwania, aby w końcu ostatecznie zniknąć z SERPów.

Zacząłem sprawdzać możliwe scenariusze związane ze spadkiem i … wszędzie pudło: robots.txt w porządku, brak noindex, nofollow w ustawieniach meta serwisu, strona zwraca kod 200 – czyli wszystko jak powinno być.

A może zawiniły linki?

Często ostatnio obserwuję sytuację, w której urywa się kontakt z pozycjonerem ponieważ strona wpada w filtr za nienaturalne linki przychodzące. Poprosiłem o dostęp do Konsoli Google – zewnętrzne narzędzie nie pokazało mi wielu linków.  Wchodzę w Działania Ręczne – czysto; chociaż profil linków do ciekawych nie należy to jednak nie jest on w moim odczuciu podstawą do tego, aby stronę wykluczyć z indeksu.

Pozostała mi jeszcze jedna możliwość – wykluczenie strony z wyszukiwarki.

Wchodzę w odpowiednią pozycję w menu i widzę TO:

usuń adresy url - Konsola Google

Pozycjoner na koniec współpracy wyindeksował stronę z Google !

Po zajęciu się tematem strona po godzinie wróciła już do indeksu – zanim jednak odzyska pełnię widoczności upłynie jeszcze trochę czasu (pod warunkiem, że wcześniej długo wyczekiwany Pingwin nie przyczepi się do linków z precli ….)

Ot, kolejny dowód na to, aby firmie SEO patrzyć na ręce – swoją drogą trzeba mieć tupet, aby na coś takiego się zdecydować.

GD Star Rating
loading...
Usuń adresy url z Konsoli Google a ... "pozycjoner", Usuń adresy url z Konsoli Google a ... "pozycjoner", 9.3 out of 10 based on 13 ratings Usuń adresy url z Konsoli Google a ... "pozycjoner"

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

AdaD 10 listopada 2015, 23:21

Powinno sie podać nazwę tego seło kanali

Sebastian Miśniakiewicz 10 listopada 2015, 23:33

Gościa już nie ma w Polsce, nic to nie da…

AdaD 10 listopada 2015, 23:40

A mimo zakonczenia umowy linkuje klientowi profile bo tak jest uczciwie

Sebastian Miśniakiewicz 11 listopada 2015, 9:52

Nic nie robi – i bardzo dobrze, bo profil linków kwalifikuje stronę „na Pingwina”

AdamD 11 listopada 2015, 10:18

zapomniałem dopisać, że to o mnie chodzi, rozstałem się z klientem polubownie, pozycje zawisły w top20-30, silnik strony bez poważnego update nie pozwalał na pełną optymalizację strony, dodatkowo miał zdublowane opisy bo dany towar miał kilka kolorów i rozmiarów i na kilkunastu stronach ten sam opis. Umowa rozwiązana polubownie ale jak napisałem dokończyłem to na co się umówiliśmy i nawet do końca roku monitoruje mi gratis frazy.

Sebastian Miśniakiewicz 11 listopada 2015, 10:29

Adam, do pewnych rzeczy bowiem trzeba dorosnąć – i Ty to pokazałeś.
Niestety branża SEO to w wielu przypadkach osoby albo młode, które zasady mają „daleko”, albo też Ci, dla których liczy się tylko „hajs”; na szczęście rynek świetnie to weryfikuje obecnie, co widać chociażby o sporej migracji z SEO do Adwords.

Grzegorz 14 stycznia 2016, 22:59

Dziwne że Gugel nie przesłał info, że ze stroną dzieje się coś nie tak.
Mieliśmy podobny problem jak wrzucaliśmy do usuwanych urlów linki do 404, których nie dało się przekierować na 301. Nowa dziewczyna „jechała” równo z linkami i wrzuciła do usunięcia główną stronę. Nazajutrz dostaliśmy „czerwone” info od Gugla, że coś z nami jest nie tak. Oczywiście stronka zniknęła z indeksu. Na szczęście „powrót” z usuniętych stron, wrócił nam poprzednią pozycję. Ale siwe włosy to tylko mogę farbować :)

Sebastian Miśniakiewicz 15 stycznia 2016, 8:47

Właściciel nie miał dodanej strony do Konsoli …. – osobiście to nie pamiętam, czy dostaje się komunikat jak usuwa się adres/całą domenę – czy też nie. Na pewno jakby był – tak, jak się dostaje info o wgraniu pliku do DT, byłoby bezpieczniej

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *