Wyszukiwarka Google
18 lipca 2015
update Pingwina

No i nadal nie ma Pingwina..  Liczyłem, że albo w czerwcu, albo na początku lipca Google go w końcu wdroży – a tutaj nic. Mało tego – kilka dni temu Gary Illyes na pytanie, kiedy można się spodziewać wdrożenia jego kolejnej odsłony, odpowiedział krótko – „za parę/kilka miesięcy/pół roku” – w typowo googlowym stylu: tak enigmatyczną odpowiedź można przetłumaczyć na wiele sposobów :)

Update Pingwina dopiero za kilka miesięcy

Dlaczego odpowiedź Gary’ego mnie zmartwiła?

Ostatni update Pingwina miał miejsce ponad pół roku temu- od tego czasu wiele stron, mimo dobrze wykonanej analizy linków i czystego już profilu linków (nie licząc odnośników znajdujących się oczywiście w disavow toolu), nadal nie może wyjść na pozycje, jakie kiedyś zajmowało. I nie są to tylko moje obserwacje – podobne sygnały mam od innych osób, z których część mocno siedzących w SEO. Coś (moim zdaniem Pingwin) trzyma te strony i dopóki nie będzie zmiany w algorytmie to nic się w tym zakresie nie zmieni – ani poprawki optymalizacyjne, ani rozwój serwisu, ani sukcesywnie pojawiające się linki do tych stron (naturalne!)

Pingwin miał być aktualizowany „częściej”, takie były zapowiedzi Guglarzy – niestety, po raz kolejny widać, że nie można w 100% wierzyć na słowo :)

Co dalej?

Pozostaje „zacisnąć zęby” i konsekwentnego rozwijać swoje serwisy.

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem – jak się narozrabiało (zdobywało nienaturalne linki), trzeba teraz ponieść konsekwencje (spadki w Google). Wątpiącym i zniechęconym chcę jednak powiedzieć, że do tej pory jednak każda strona, z którą miałem do czynienia, prędzej czy później wyszła z filtra. Kiedyś trafiła do mnie nawet osoba, która przez dwa lata walczyła ze stroną. Następnie kilka osób w Polsce próbowało zdjąć filtr – bez rezultatu. Załamałem się widząc zniszczony profil linków – tysiące nienaturalnych linków: precle, katalogi, ba, nawet poukrywane linki  (Klient udostępniał możliwość pobierania tekstu ze strony, użytkownik zaś wklejając go do siebie automatycznie wklejał ukryty link).

Efekt prac?  Algorytmiczny filtr zszedł po roku, a ręczny po drugim- co daje nam łącznie prawie 5 lat batalii o domenę.

Czy było warto?  No cóż – jak ma się dobrą markę to się o nią walczy :)

PS

Czekam dalej na Pingwina

Kiedy Twoim zdaniem Google wdroży update?

Loading ... Loading ...
GD Star Rating
loading...
Update Pingwina odwleka się w czasie - to bardzo zła wiadomość ..., Update Pingwina odwleka się w czasie - to bardzo zła wiadomość ..., 3.7 out of 10 based on 16 ratings Update Pingwina odwleka się w czasie - to bardzo zła wiadomość ...
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Dominik Niedźwiecki 18 lipca 2015, 18:13

A szkoda bo porządki by się przydały…

Sebastian Miśniakiewicz 18 lipca 2015, 18:18

No właśnie o te porządki mi chodzi – albo Google przeszacowało czas potrzebny na wdrożenie „częśtszych aktualizacji”, albo … czeka nas porządne trzęsienie ziemi …
Liczę na drugą opcję :)

Dominik Niedźwiecki 18 lipca 2015, 18:22

Też. Nikt z czystym sumieniem (profilem linków) nie ma powodów do obaw. Ale znając życie, to po wdrożeniu pingwina pierwsze trzęsienie będzie na blogach eksperckich ^^, drugie w SERPach ;)

Sebastian Miśniakiewicz 18 lipca 2015, 20:01

Co masz na myśli pisząc o eksperckich?

Dominik Niedźwiecki 18 lipca 2015, 21:36

To mocno subiektywne odczucie, ale na blogach czołowych osób w Polskiej branży SEO odnoszę wrażenie że każdy boi się zmian algorytmu. Albo celowo pod publikę piszą i tytułują teksty tak by wzbudzać strach, albo z polskim SEO i pozycjonowaniem jest gorzej niż mi się wydaje :(

Sebastian Miśniakiewicz 19 lipca 2015, 11:38

Ja się nie boję :) – ale dzisiaj pójdzie wpis, który chyba w pewien sposób odpowie na pytanie, dlaczego ktoś może się bać nadchodzącego Pingwina …

Zgred 18 lipca 2015, 19:37

Ja bym rzekł, że wkrótce coś będzie :)

Sebastian Miśniakiewicz 18 lipca 2015, 20:01

Im szybciej, tym lepiej – jednak Gary i „jaskółki” pewnie czekają do października … – jak w 2013 …

Piotr Bydłowski 19 lipca 2015, 5:53

Też stawiam na październik

Paweł 20 lipca 2015, 12:51

jaki update? naprawde przestańcie żartować. To żadne updatey tylko uwalania stron, które racja są potem przyblokowane, ale nie prościej zmienić domenę niż błagać o następną rozwałkę? Co z tego, że nawet może wróci wam kilka domen, jak jednocześnie X kolejnych dostanie po d…e? Jak można updatem nazwać sytuację, że zarówno przed, jak i po działa dokładnie to samo, tylko kto miał pecha został trafiony. Naprawdę bredzicie.

Sebastian Miśniakiewicz 20 lipca 2015, 14:36

Wyobrażasz sobie spółkę np. giełdową zmieniającą domenę? :)

Dominik Niedźwiecki 20 lipca 2015, 14:45

Chyba jestem dzieckiem szczęścia :P

Sebastian Miśniakiewicz 20 lipca 2015, 16:27

Po prostu pracujesz i tyle – biorąc pod uwagę niektóe komentarze to po prostu potraktuj to jako zazdrość ze strony kogoś, kto kombinuje zamiast pracować i … mu się to nie udaje …

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *