Wyszukiwarka Google
10 marca 2011

Temat ten już od dawna „spędza sen z powiek” osobom zajmującym się SEO. Część z nich uważa, że wpływ ten jest bardzo mały. Inni z kolei – do których i ja się zaliczam – twierdzą, że słowo kluczowe w domenie ma większą niż małą wartość z punktu widzenia pozycji strony w SERPach i często tylko sama nazwa domeny może „wynieść stronę” na „topy” – oczywiście dla mało konkurencyjnych fraz.  OK –  co na to Google?

Przy rejestracji domeny mamy do wyboru kilka strategii.

1) Możemy wybrać domenę „firmową”, jak np. Twitter – jak widać, nie zawiera ona w sobie żadnego słowa-klucza

2) Możemy też kupić domenę „tanieplytkidlalazienki.pl” – zawierającą frazę, na której nam najbardziej zależy.

Które rozwiązanie jest lepsze?

Według Matta nie trzeba mieć koniecznie w nazwie domeny frazy, pod którą chcemy być widoczni w Google, aby zajmować wysokie pozycje w SERPach. Zgodzę się z tym – w końcu to tylko jeden z czynników wpływających na pozycje w wynikach wyszukiwania, w dodatku ostatnio tak nadużywany, że wcale nie zdziwiłbym się, gdyby niedługo jego wpływ na pozycje został zmarginalizowany – zgodnie z tendencją Google, w której coraz większy nacisk kładziony jest na content i wartość użyteczną strony dla osób, którzy ją odwiedzają.

Należy pamiętać o tym, że są firmy, takie jak Twitter, Google czy Yahoo, które nie mają w sobie fraz, a mimo to są wysoko w SERPach. Oczywiście ktoś powie, że „ja mam mały serwis, gdzie mi tam do Google”. OK – racja. Przykład jest tylko po to, aby pokazać, że domena może być stricte firmowa, aby być wysoko, no i … w końcu każdemu powinno zależeń na tym, aby jego biznes się rozwinął na szerszą skalę, prawda?

Korzyść z posiadania domeny „firmowej” jest niewątpliwie taka, że – przy zachowaniu oczywiście jakości serwisu – możemy liczyć na jego większe poważanie wśród osób go odwiedzających (i Google automatycznie) – niż gdybyśmy rozbili content na kilkanaście serwisów tematycznych, używając w nazwach ich domeny słowa kluczowego. Jest większa szansa, że duży, dobrze prowadzony serwis zostanie „doceniony” – a poprzez to i link z takiego serwisu będzie bardziej wartościowy niż … kilkanaście linków razem wziętych z innych serwisów.

Korzyścią, dla której jednak warto rozważyć, zwłaszcza dla małego biznesu, posiadanie domeny „z frazą” jest to, że linkując do niej nazwą firmy używamy „słowa-klucza” – a jak wiadomo taki link będzie miał pewną wartość, z punktu widzenia pozycji strony w SERPach pod frazę, które jest w domenie – i pod którą promujemy nasz serwis.

Bardzo ważna rzecz pada na końcu. Otóż Google myśli o zmniejszeniu wpływu słowa kluczowego w domenie na pozycję strony w SERPach – ze względu na liczne sygnały, jakie dostaje od webmasterów w tym zakresie. I dobrze – w końcu to dobre serwisy powinny być wysoko, a nie te dobrze „wypromowane”…

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

FM 10 marca 2011, 15:04

a jak się sprawa ma z subdomenami – google aż tak bardzo to rozróżnia. W sensie np. pozycjonowania subodmeny na dane słowo kluczowe ?

Ogólnie jestem za wprowadzaniem zmian tylko, zeby w pewnym momencie przez te restrykcje po uszach nie dostali zwykli użytkownicy :)

Seo-Profi 10 marca 2011, 16:06

Nie robiłem testów w tym zakresie

Michał Sławiński 19 marca 2013, 23:55

Myślę, że oczywiście ma to wpływ także w subdomenie. Na pewno poczta.onet.pl czy inna interia nie byłaby tam gdzie jest gdyby nazywała się rachciach.onet.pl choć oczywiście lepiej mieć słowo klucz w części głównej domeny

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii