12 lipca 2019 | Aktualizacja: 12 października 2019
Search Console
Komentarz
Sebastian MiśniakiewiczAutor bloga,
specjalista od SEO

W Search Console możemy m.in. analizować stopień indeksacji naszego serwisu, co jest bardzo przydatne na etapie np. migracji serwisu czy jego rozbudowy – które adresy url są zaindeksowane, a które nie, jakie wersje kanonicze robot wybrał itp. Należy jednak zwrócić uwagę na ustawienie Stanu w sekcji Indeks – inaczej można stracić dużo czasu na analizowanie “duchów” :)

Wszystkie znane strony

System rezerwacji wizyt online dla Twojego gabinetu, salonu, klubuTestuj przez 30 dni !

Domyślną opcją Stanu jest “Wszystkie znane strony” – mając ustawiony ten wybór analizujemy  wszystkie adresy URL wykryte przez Google dowolnym sposobem.”

 

Ktoś powie, że to dobre, bo można przeanalizować całą stronę – OK, jest tylko jedno, ale bardzo istotne ALE – nie wiemy, z jakiego zakresu pochodzą te dane.

Zobaczmy przykład – Google przeskanowało daną stronę ostatnio 7 marca.


ale strony nie ma fizycznie od sierpnia 2018 – minęło prawie półtora roku, a Google nadal pokazuje ją w Stanie

Próbowałem zasięgnąć informacji u Johna jaki zakres obejmuje opcja “Wszystkie znane strony”, ale mimo dwa razy postawionego pytania nie dostałem na nie odpowiedzi – czy to znaczy, że Google samo nie wie, z jakiego okresu pochodzą te dane? :)

Moim zdaniem wpada tutaj wszystko – czyli jak zrobimy jakiś błąd i Google poindeksuje nam nie to, co trzeba, następnie błąd poprawimy i takie strony znikną z indeksu – to w Search Console będą one nadal widoczne.

Filtruj mapy witryny

Jak zatem analizować tylko to, co powinniśmy analizować na etapie sprawdzania stopnia indeksacji serwisu? Należy analizować to, co przesyłamy w sitempie, wybierając tę opcję

Dzięki takiemu wyborowi mamy pewność, ze będziemy analizować tylko to, co chcemy, aby było analizowane :)

Nie można zapomnieć o tym, że umieszczenie adresów url w pliku nie zmusi robotów do zaindeksowania podstron serwisu – Google MOŻE ale NIE MUSI indeksować zawartości pliku sitemap’y – ale to już temat na inny wpis :)

Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

    GD Star Rating
    loading...
    Search Console -> Stan -> Wszystkie znane strony

    7.8104

    OPINIE I KOMENTARZE

    Piotrek 13 lipca 2019, 23:06

    Ja myślę, że branża SEO zamiast gonić za Google, powinna się zjednoczyć i wykorzystać swoją wiedzę do zbudowania prawdziwej wyszukiwarki, która pokaże wartościowe wyniki. Nikt nie ma większej i lepszej wiedzy by to zrobić jak należy. Black SEO będzie pilnować by nie było nadużyć, a White SEO by wyniki były jakościowe. Chętnie w takiej wyszukiwarce wykupię reklamę (nie wynik organiczny) by mogła przetrwać :-)

    Sebastian Miśniakiewicz 14 lipca 2019, 10:16

    To nie takie proste – branża SEO to różne firmy, gdzie te duże mają “w duszy” jakość – dla dużych firm liczą się słupki i zyski; ja nie podejmę się współpracy z kimś, kto moim zdaniem nie powinien wydawać na SEO – a duża firma przyjmie go z otwartymi ramionami. Czy się to komuś podoba, czy nie, im większy podmiot, tym jest bardziej ustawiony na przychody
    To inne wyszukiwarki, jak Bing, powinny zainteresować się naszym rynkiem – wtedy coś się zmieni

    Skomentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii