Wyszukiwarka Google

Pozycja w wyszukiwarce nic nie znaczy bez konwersji

Brak komentarzy

Każdy chce, aby jego strona była widoczna w wyszukiwarce pod interesujące ich frazy.

Jedni czekają na to latami, mozolnie budując wizerunek witryny w Internecie. Inni mają to szczęście, że tworzą nowy serwis w ramach już istniejącej grupy kilku serwisów i cieszą się wysokimi pozycjami znacznie szybciej (osoby mozolnie rozwijające swoją stronę nie mogą jednak zapomnieć o tym, że stworzenie w przeszłości grupy dużych serwisów kosztowało i czas, i pieniądze, nie ma nic za darmo).

Nie za często jednak zwracamy większą uwagę na coś, bez czego nawet TOP1 ni da nam zarobić – na konwersję.

Konwersja to – mówiąc prostymi słowami – pożądane, z punktu widzenia właściciela strony, zachowanie osoby, która ją odwiedza. Sklep internetowy tworzymy dla sprzedaży, bloga – dla odwiedzin, stronę firmową – dla pozyskiwane zapytań od potencjalnych Klientów.

Oczywiście uproszczam wcześniejszym stwierdzeniem pojęcie konwersji, ponieważ może nią być cokolwiek, co uznamy za ważne z punktu widzenia zachowania internauty – np. dla sklepu konwersją może być przeglądanie 5 produktów podczas jednej sesji, dla bloga – spędzanie na artykule minimum jednej minuty, a dla strony firmowej – odwiedzenie strony kontakt.

Temat konwersji poruszył niedawno John z Google, słusznie podkreślając, że pozycja bez konwersji jest niczym („ranking is nothing without conversion):

Tymczasem nadal spotykam się w rozmowach ze stwierdzeniem, że celem pozycjonowania są … pozycje – właściciele nie zawsze „chcą/potrafią” zrozumieć, że pozycje same z siebie „nie zrobią Klientów”:  jak witryna jest brzydka, nie można dodać produktów do koszyka, ceny w sklepie są znacznie wyższe niż u konkurencji a numer na stronie jest nieaktualny to nawet bycie na 1 miejscu nie sprawi, że zamówienia będą spływały szerokim strumieniem.

Ale to nie wszystko.

Błędy techniczne to jedna strona medalu –  zaniedbania są też natury ludzkiej. Niekiedy ktoś narzeka, że sklep mu nie sprzedaje, a jak się wejdzie w szczegóły to okazuje się, że:

  • właściciel sklepu jest „gburkiem” i zniechęca w rozmowie do siebie (dlatego jeżeli źle czujesz się w rozmowach z Twoimi potencjalnymi Klientami, pozwól komuś innemu z nimi rozmawiać)
  • pracownik odpowiedzialny za pozyskiwanie zamówień mówi podczas rozmowy, że nie ma teraz czasu i prosił o telefon w późniejszym terminie (nadzoruj to, co robią Twoi pracownicy – łatwiej jest zoptymalizować ten proces niż mieć dwa razy więcej telefonów, z których i tak połowę „zepsuje” Twój pracownik).

Jeżeli chcesz zatem, aby Twoja strona zarabiała powinieneś przestać myśleć o promocji swojej strony w Internecie jedynie przez pryzmat pozycji, a skupić się na tym, co jest najważniejsze – na konwersji.

GD Star Rating
loading...
autor 1378 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Top Contributor pomaga rozwiązywać te problemy na oficjalnym Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google?

Tak, chcę >>


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii

Więcej w Wyszukiwarka Google
Case study – pół roku pracy przy SEO w sklepie. Efekt? Wzrost sprzedaży o 433 % r/r

Już od dłuższego czasu na głównej stronie bloga mam przypiętych kilka wpisów, które uważam za istotne z punktu widzenia budowania...

Zamknij