Wyszukiwarka Google
22 maja 2018

Każdy chce, aby jego strona była widoczna w wyszukiwarce pod interesujące ich frazy.

Jedni czekają na to latami, mozolnie budując wizerunek witryny w Internecie. Inni mają to szczęście, że tworzą nowy serwis w ramach już istniejącej grupy kilku serwisów i cieszą się wysokimi pozycjami znacznie szybciej (osoby mozolnie rozwijające swoją stronę nie mogą jednak zapomnieć o tym, że stworzenie w przeszłości grupy dużych serwisów kosztowało i czas, i pieniądze, nie ma nic za darmo).

Nie za często jednak zwracamy większą uwagę na coś, bez czego nawet TOP1 ni da nam zarobić – na konwersję.

Konwersja to – mówiąc prostymi słowami – pożądane, z punktu widzenia właściciela strony, zachowanie osoby, która ją odwiedza. Sklep internetowy tworzymy dla sprzedaży, bloga – dla odwiedzin, stronę firmową – dla pozyskiwane zapytań od potencjalnych Klientów.

Oczywiście uproszczam wcześniejszym stwierdzeniem pojęcie konwersji, ponieważ może nią być cokolwiek, co uznamy za ważne z punktu widzenia zachowania internauty – np. dla sklepu konwersją może być przeglądanie 5 produktów podczas jednej sesji, dla bloga – spędzanie na artykule minimum jednej minuty, a dla strony firmowej – odwiedzenie strony kontakt.

Temat konwersji poruszył niedawno John z Google, słusznie podkreślając, że pozycja bez konwersji jest niczym („ranking is nothing without conversion):

Tymczasem nadal spotykam się w rozmowach ze stwierdzeniem, że celem pozycjonowania są … pozycje – właściciele nie zawsze „chcą/potrafią” zrozumieć, że pozycje same z siebie „nie zrobią Klientów”:  jak witryna jest brzydka, nie można dodać produktów do koszyka, ceny w sklepie są znacznie wyższe niż u konkurencji a numer na stronie jest nieaktualny to nawet bycie na 1 miejscu nie sprawi, że zamówienia będą spływały szerokim strumieniem.

Komentarz
Sebastian MiśniakiewiczAutor bloga,
specjalista od SEO

Z roku na rok właściciele stron są coraz bardziej świadomi – zauważają, że nic im po pozycjach, gdy strona będzie nieatrakcyjna, BOK nie będzie potrafił rozmawiać z Klientami a ceny będą „oderwane z kosmosu”. Najbardziej jednak cieszy fakt coraz większej uwagi, jaka kładziona jest na promocję marki. W końcu zaczyna być to ważny element składowy procesu pozycjonowania stron.

Ale to nie wszystko.

Błędy techniczne to jedna strona medalu –  zaniedbania są też natury ludzkiej. Niekiedy ktoś narzeka, że sklep mu nie sprzedaje, a jak się wejdzie w szczegóły to okazuje się, że:

  • właściciel sklepu jest „gburkiem” i zniechęca w rozmowie do siebie (dlatego jeżeli źle czujesz się w rozmowach z Twoimi potencjalnymi Klientami, pozwól komuś innemu z nimi rozmawiać)
  • pracownik odpowiedzialny za pozyskiwanie zamówień mówi podczas rozmowy, że nie ma teraz czasu i prosił o telefon w późniejszym terminie (nadzoruj to, co robią Twoi pracownicy – łatwiej jest zoptymalizować ten proces niż mieć dwa razy więcej telefonów, z których i tak połowę „zepsuje” Twój pracownik).

Jeżeli chcesz zatem, aby Twoja strona zarabiała powinieneś przestać myśleć o promocji swojej strony w Internecie jedynie przez pryzmat pozycji, a skupić się na tym, co jest najważniejsze – na konwersji.

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii