Search Console
9 lutego 2016
algorytm

algorytmMimo faktu, że świadomość tematów związanych z SEO w Polsce jest coraz większa to jednak w dalszym ciągu nie wszyscy właściciele stron dodają swoje witryny do Search Console (zwanej po polsku Konsolą) – czyli dawnych Narzędzi Google dla Webmasterów.

To duży błąd.

Google bardzo rozbudowało zakres prezentowanych w swojej usłudze informacji i dostęp do tego darmowego źródła wiedzy o stanie zdrowie strony nierzadko pozwala uniknąć poważnych problemów związanych z widocznością strony w wynikach wyszukiwania. O ile jestem w stanie zrozumieć, że do Konsoli nie dodają się sami właściciele stron (wielu z nich często po prostu nic o niej nie słyszało….), o tyle już w przypadku osób, które dla Klienta optymalizują witryny, nie ma wymówki – strona musi być dodaną do Konsoli.

A tymczasem w dalszym ciągu zdarzają się sytuacje, w których strona zachowuje się „dziwnie” w wynikach wyszukiwania od miesięcy, a firma SEO nie ma o tym zielonego pojęcia. Nie raz i nie dwa analizowałem strony będące w ręcznych filtrach w dalszym ciągu z uporem maniaka „pozycjonowane naturalnie” przez firmę SEO, która właściciela informowała, że „spadek strony wynika ze zmiany w algorytmie Google, który zachowuje się abstrakcyjnie”, a jej działania są „w pełni naturalne i bezpieczne”.

Ba – zdarza się, że firma doprowadza do zniknięcia strony w wynikach wyszukiwania – o czym jakiś czas temu pisałem – ot, po prostu ze zwykłej zawiści, że ktoś zorientował się, co tak naprawdę robione jest przy stronie.

Postanowiłem zatem dzisiaj krótko przybliżyć zagadnienie dostępu do danych w Konsoli Google – z punktu widzenia uprawnień użytkowników.

Poziomy uprawnień użytkowników w Search Console

W Konsoli Google mamy trzy poziomy „wtajemniczenia”, idąc od najwyższego jest to właściciel, użytkownik z pełnym dostępem oraz użytkownik z ograniczonym dostępem

Właściciel

Jak sama nazwa wskazuje osoba zweryfikowana jako właściciel może wszystko – przeglądać dane, zarządzać witryną (ustawiać preferowaną wersję) czy zarządzać innymi użytkownikami, o których jest mowa poniżej, dodając ich do usługi lub usuwając.

Użytkownik z pełnym dostępem

Ograniczenia w stosunku do uprawnień właściciela są takie, że użytkownik z pełnym dostępem nie może zmieniać nazwy domeny, zarządzać użytkownikami czy wiązać z kontem usługę Google Analytics.

Użytkownik z ograniczonym dostępem

Osoba z takimi uprawnieniami nie będzie mogła skutecznie wgrać pliku do disavow tool’a (nie ma dostępu), nie napisze prośby o ponowne rozpatrzenie – plus nie będzie otrzymywać systemowych wiadomości „zarezerwowanych” dla właścicieli oraz użytkowników z pełnym dostępem.

Jeżeli dajemy komuś dostęp celem wykonania analizy takich jak ruch na stronie czy profil linków przychodzących to ten poziom jest wystarczający.

Zwracam uwagę zwłaszcza na ostatnią funkcję – nie każdy loguje się codziennie na swoje konto. A Google potrafi np. już po kilku godzinach wygenerować komunikat o wzroście błędów 404, co w sytuacji, jak ma miejsce migracja serwisu na nowy skrypt jest bardzo ważne, ponieważ pozwala szybko wdrożyć działania naprawcze mające na celu nie dopuścić do spadku witryny w wynikach wyszukiwania. Jeżeli firma, która dba o stronę, ma dostęp ograniczony to o problemach z witryną dowie się sporo czasu PO fakcie – a to może mieć bardzo negatywne konsekwencje dla strony.

Dlatego właściciel witryny firmie SEO powinien udzielić dostępu co rozszerzonego.

Jakie uprawnienia nadawać firmom zewnętrznym

Najbezpieczniej jest nie przekraczać poziomu rozszerzonego – aczkolwiek często właściciele nie chcą zajmować się tematem i „dla świętego spokoju” autoryzują firmę SEO jako właściciela domeny. na szczęście w przypadku tej usługi nie ma niebezpieczeństwa takiego jak w Google Analytics, gdzie możemy stracić dostęp do całej historii, to jednak „odkręcenie” usunięcia właściciela z konta trochę czasu zajmie.

Kończysz współpracę z firmą SEO – usuń jej dostęp do Search Console

Na koniec należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną, ważną kwestię – na nieusuwanie z Search Console użytkowników po zakończeniu współpracy z firmą

W dalszym ciągu to bardzo częste zjawisko. A to, co mnie najbardziej zdumiewa to fakt, że przez parę lat firma SEO nie zauważa w panelu użytkowników z konkurencyjnych firm (same emaile zaś wyraźnie na to wskazują)

==

Szczegółowe informacje na temat każdego z poziomu, znajdziesz w Pomocy Google – zachęcam do odwiedzenia strony, ponieważ po kliknięciu w odpowiedni link można zapoznać się dokładnie z opisem funkcji, do której udzielamy dostępu.

Poziomy uprawnień użytkowników w Search Console

Czy wiesz kto aktualnie ma dostęp do Twoich danych w Search Console?

Loading ... Loading ...
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii