19 kwietnia 2013
Filtry, bany, Search Console

Ostatnio widzę pewną niespójność, jeżeli chodzi o komunikaty wysyłane przez SQT w Narzędziach Google dla Webmasterów. O ile potrafię sobie je sobie logicznie wytłumaczyć, „siedząc od rana do wieczora w Google”, to jednak moim zdaniem zwykli webmasterzy mogą czasem mylnie zinterpretować pewne informacje.

Przykład? Zobaczmy na poniższą sytuację – strona wpadła w filtr (z rok temu). Po wysłaniu prośby o ponowne rozpatrzenie, mające na celu upewnienie się, że witryna tkwi w nim nadal,  otrzymałem potwierdzenie: „Witryna narusza wskazówki Google dotyczące jakości”.

Został zrobiony audyt witryny, przy okazji popatrzyłem się na linki – kilka domen zostało wykluczonych. Po raz kolejny został wysłany wniosek do Google – po miesiącu przyszła odpowiedź „Nie znaleziono ręcznych działań dotyczących spamu”.

Wyjście strony z filtra Google - komunikat z Narzędzi dla Webmasterów

Przyzwyczajony jestem do tego, że Google informuje o zdjęciu filtra. Możliwa jest też sytuacja, w której można (po zafiltrowaniu witryny) usunąć problem, nie napisać prośby o ponowne rozpatrzenie i … strona „sama wyjdzie z filtra”. Jednak opisany przypadek sprawia, że zaczynam myśleć o tym, czy aby czasem Google nie testuje wysyłania powiadomień dla filtrów algorytmicznych.

Zaznaczę od razu, że wcześniejsze zdanie napisałem bez większego przekonania – bardziej uważam, że filtr po prostu się skończył w czasie, gdy strona została poprawiana po audycie (przypomnę, że witryna została ukarana około roku temu). Jednak jestem osobą, która nie wyklucza rzeczy małoprawdopodobnych – w sumie Apple też twierdziło, że najlepsze wyświetlacze to 3,5″, bo TO i TO, po czym … wprowadziło w konsternację swoich zwolenników wypuszczając telefon z ekranem … 4″. Dlaczego Google miałoby się też „nie ugiąć”? Wielu webmasterów chciałoby dostawać informacje nie tylko o ręcznych, ale także i algorytmicznych filtrach. Zapewne kiedyś do tego dojdzie, pytanie tylko kiedy…

Czy zgodzicie się ze mną, że ostatni komunikat może trochę „zakręcić”?

Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

GD Star Rating
loading...
Powiadomienia od Google trzeba czytać ze zrozumieniem

4.0103

OPINIE I KOMENTARZE

zombi69 19 kwietnia 2013, 10:51

Chyba nie zły bałagan mają w SQT. Po otrzymaniu informacji o filtrze, zrobiłem wszystko co należy, czyli przy użyciu narzędzia disavow tool usunąłem złe linki i wysłałem prośbę o ponowne rozpatrzenie, dostałem informację, że witryna nadal narusza wskazówki Google dotyczące jakości. Nie poprawiając nic napisałem kolejną prośbę o rozpatrzenie i po 2 dniach dostałem informację, że Wycofano ręczne działanie dotyczące spamu. Najlepsze, że pomimo usunięcia w zasadzie wszystkich linków strona wróciła na poprzednie pozycje, zastanawiam się więc czy narzędzie disadov tool w ogóle jakoś działa.

Sebastian Miśniakiewicz 19 kwietnia 2013, 11:04

Hm… Dobre…

webmater102 19 kwietnia 2013, 14:28

Ile czasu minęło od powiadomienia? I ile czasu minęło od wysłania/użycia disavow?

Sebastian Miśniakiewicz 19 kwietnia 2013, 17:08

ad 1) Jak we wpisie około roku
ad 2) Widoczne na pliku :) – krótko…

webmater102 19 kwietnia 2013, 17:50

Pytałem o opisaną sytuacje przez użytkownika zombi69 :)

dave84 19 kwietnia 2013, 12:49

Ja tam się powtarzać nie będę, ale o disavow już bardzo dawno temu sobie wyrobiłem zdanie i to niezbyt pozytywne, przecież ono nie działa zawsze, ale G oczywiście się nie przyzna do błędu, dobre, że wiele osób już testy robi i się pokrywają.

Sebastian Miśniakiewicz 19 kwietnia 2013, 17:11

A ja uważam, że gros ludzi nie potrafi zrozumieć tego, że skoro zrzekają się złych linków, to wzrostu nie będzie, z prostego powodu – tak, jak kiedyś te linki działały, tak po wpadnięciu w filtr przestały – i strona spadła tam, gdzie „powinna być”.
Uzycie narzędzia czyści zatem tylko sytuacje, oczyszcza profil linków – i nie jest NIGDY lekarstwem na odzyskanie utraconych pozycji.

dave84v 19 kwietnia 2013, 12:53

A odnośnie tych powiadomień co pisał kolega i rozpatrzeń. Przecież prawie każdy z tym się spotkał, ja, Beerbant też o tym pisał itp. (wystarczy przejrzeć forum) tak samo nic nie zmienialiśmy i zdejmowali filtry, to wygląda na zwykłą loterię :D

Sebastian Miśniakiewicz 19 kwietnia 2013, 17:10

Możliwe, że czasem tak jest – w końcu w SQT pracują ludzie.
Ja mam jednak inną teorie – zapewne słyszałeś, że niekiedy inna osoba zajmuje się prośba w sytuacji, jak pierwsze zgłoszenie zostało odrzucone. Moim zdaniem ta druga osoba podjęła inną decyzję – dobrze wiesz, że niekiedy trudno zakwalifikować stronę jako sprzedająca linki :)

webmater102 19 kwietnia 2013, 14:37

PS. Panowie jak można sprawdzić i czy w ogóle jest to możliwe jakie strony linkują do mojej strony/podstrony z głównych stron?

Sebastian Miśniakiewicz 19 kwietnia 2013, 17:12

Skorzystaj z np. Majestica

webmater102 19 kwietnia 2013, 17:53

Posiadam konto w majestic, ale nie widzę aby była tam opcja żeby wyselekcjonowało linki do mojej strony, które umieszczone są na stronach głównych innych stron.

Sebastian Miśniakiewicz 20 kwietnia 2013, 14:11

Aż tak dokładnie tego nie sprawdzałem, wydawało mi się, że to tam jest dostępne.
Ahrefs sprawdzałeś?
BTW – to aż tak istotne?

Piotr Gabriel 19 kwietnia 2013, 20:16

:) Ja z /’beczki /’ adsów – Co zrobić, w moim przypadku blokada konta ads za witrynę która ma prawie 2kk odsłon miesięcznie przez naturalny ruch i przez prawdziwe treści (prawdziwy biznes online). Konto MFA stoi (przynajmniej do czasu napisania tego komenta hehe) i prężnie się rozwija. Szybki komunikat z automatu, możliwość odwołania się lecz nie liczę na zbyt wiele. Mam wrażenie, że testują naszym kosztem i na naszych nerwach swoje nowe pomysły…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii