Filtry, bany

Pingwin będzie w styczniu 2016 ?

Miał być grudzień …  Na chwilę obecną John nie chce za bardzo powiedzieć, kiedy będziemy mieli w końcu długo wyczekiwanego Pingwina – może to i dobrze :) – lepiej skupić się na wymiernych tematach, a nie na wyczekiwaniu.

 

Moim zdaniem wszystko wskazuje na to, że będzie to mocny update, co potwierdzają moje obserwacje, zgodnie z którymi z miesiąca na miesiąc maleje realny wpływ linków na strony – kto wie, może Google zrobi „grubą kreskę” i faktycznie na pierwszym miejscu pojawi się jakość witryny?

Już teraz obserwuję na niektórych stronach, które nie są linkowane. że idą pięknie w górę, miesiąc w miesiąc. Mam pod opieką sklep, dla którego konkurencja teraz to … Allegro i Ceneo. Bez żadnego content marketingu w abonamencie za 2000 zł miesięcznie (ostatnio natrafiam wypowiedzi, że content marketing musi być coraz droższy, aby działał …)

I niech mi ktoś powie, że linki to podstawa. Może kiedyś były – teraz liczy się przede wszystkim jakość witryny; plus chęć pracy przy stronie – jeżeli właściciel witryny nie wykazuje zainteresowania rozwojem strony lepiej niech sobie odpuści pozycjonowanie czy linki sponsorowane. Najpierw zaś niech się zastanowi kim są jego Klienci oraz czy wie, czego oni oczekują/mogą szukać na jego stronie.

napisał/a 1322 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Opinie i Komentarze

Jakub 11 grudnia 2015, 20:08

linki zawsze będą wpływać na pozycję. Zawsze tak było i tak będzie. Tylko trzeba umieć linkować. Po przeczytaniu artykułu myśle że chodzi Ci o UX i zgadzam się z Tobą, to też jest bardzo ważne w SEO.

Sebastian Miśniakiewicz 11 grudnia 2015, 20:33

Za dużo jest dzisiaj content marketingu wszędzie, za dużo. Content marketing to dzisiaj substytut … linkowania, niezależnie od tego, co powiedzą jego zwolennicy.
SEO przebyło długą drogę w ewolucji w ostatnich latach – to, co teraz obserwujemy, to moim zdaniem początek nowej ery – w której linki będą wynikały z jakości strony – a nie ją kreowały :)

Maciek 11 grudnia 2015, 22:00

Widzisz Sebastian – tylko teoretyzowanie i pisanie w stylu „kiedy będzie”. Zerknij na ten rok – ile aktualizacji przywoływałeś, wróżyłeś ze szklanej kuli – podobnie jak inni eksperci, by tylko ciekawym nagłówkiem ściągnąć ruch na stronę. Z jakiegoś powodu Google nie chce wdrożyć Pingwina, lub ciągle go testuje, zauważ, że rok temu wypuścili go w październiku po czym….w grudniu cofnęli.

Moim zdaniem Pingwin w real-time to jeszcze łatwiejsza droga do depozycjonowania, być może z tego powodu nie chcą go wprowadzić.

Tak czy inaczej na pewno zmiany które przeprowadzili do tej pory utrudniają SEO, a poza linkami liczy się też dobra strona (gdzie dobra = dobrze zoptymalizowana z aktualizowaną treścią, niekoniecznie mobilna). Niemniej nadal w moim odczuciu linki to główny czynnik rankingowy, może poza frazami które zostały permanentnie „zamrożone” – czyli nie ma w nich nowych domen, a TOP-ie są strony które maja X-lat, które też łamią wskazówki…

Ten cały Muller to chyba tuba propagandowa Google, odpowiada wymijająco, zero konkretów…

Oczywiście nie oceniam Cię przez pryzmat tego artykułu :) Niektóre wpisy masz fajne, ten moim zdaniem – kiepski :)

Sebastian Miśniakiewicz 11 grudnia 2015, 22:44

Hej.
Ten wpis to nowy rodzaj wpisu – taki krótki, nazywam go newsem. Na razie jest ich kilka, może będzie więcej.
Mnie sporo osób pyta o Pingwina, więc uznałem, że warto to wrzucić.
Masz rację – miało być w wielu przypadkach różnie, wyszło inaczej – i to w tym wszystkim jest najlepsze.
Może i są linki głównym, bo faktycznie, łatwiej stronę wyciągnąć linkami niż ją rozbudowywać – jednak jak ktoś poważnie myśli o swojej firmie to powinien odwrócić kolejność i NAJPIERW postawić dobry serwis, a potem ewentualnie zastanawiać się, co dalej (linki); ogólnie za dużo uwagi poświęcamy linkom, a za mało ludziom i temu, jak postrzegają oni nasze serwisy.
Content marketing próbował to zmienić, ale w sposób nieudolny – bo i tak bazował na linkach; dlatego on wymrze (szybciej, niżby to się mogło wydawać) – zauważ, że trend ten jest bardzo młody, a już powoli odchodzi do lamusa (aby była jasność, mam na myśli polski CM, czyli … piszemy tekst i wrzucamy linka :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *