Wyszukiwarka Google

Pingwin 4.0 – kolejny case study pokazujący wpływ updatu algorytmu na ukarane strony

update PingwinaKilka dni temu, po wdrożeniu przez Google Pingwina, przedstawiłem – po analizie kilkunastu stron dotkniętych wcześniej Pingwinem – zmiany, jakie zaszły w ich widoczności w wynikach wyszukiwania Google.

Ponieważ nie doczekałem się (przynajmniej nie zauważyłem), aby w Polsce ktoś zrobił podobny case), „podrzucam” obserwacje z anglojęzycznego bloga, które pokazują podobne obserwacje oraz wnioski do tych, które przedstawiłem w swoim case study.

Także i w przypadku autora wpisu 100% stron nie wzrosło/spadło po aktualizacji.  W podsumowaniu studium przypadku wskazano możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy:

  • strona nie zasługuje na to, aby z obecnym profilem linków rankować wysoko – wiele osób uważa, że skoro rankowali wysoko zanim „dopadł ich Pingwin”, że także i po zdjęciu kary
  • zbyt mocne użycie disavow – wprawdzie Google nie musi stosować do do listy zrzeczonych adresów url/domen, to jednak o tym, czy się zastosuje czy nie, decyduje … algorytm
  • przeciwstawna wyżej opisanej sytuacji, czyli zbyt słaba analiza linków przychodzących i przygotowany w jej następstwie plik disavow – w wyniku której zrzeczono zbyt małą ilość linków
  • zbyt krótki czas od wejścia w życie Pingwina do chwili obecnej – też wskazałem taki scenariusz w swoim casie. Uważam, że jest to najważniejsza przyczyna wahań w SERPach, jakie niektórzy obserwują dla analizowanych serwisów.

Nie powiem – jak na razie wdrożenie Pingwina przebiega tak, jak powinno; zobaczymy, co przyniosą najbliższe dni/tygodnie – pamiętajmy, że algorytm musi przeliczyć wszystkie (a na pewno reprezentatywną ilość) linki, które prowadzą do naszych stron. A im są one trudniej dostępne dla robotów tym cały proces zajmie więcej czasu.

Uczulam właścicieli stron dotkniętych Pingwinem na to, aby

napisał/a 1322 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *