Wyszukiwarka Google

Pingwin 4.0 – kolejny case study pokazujący wpływ updatu algorytmu na ukarane strony

update PingwinaKilka dni temu, po wdrożeniu przez Google Pingwina, przedstawiłem – po analizie kilkunastu stron dotkniętych wcześniej Pingwinem – zmiany, jakie zaszły w ich widoczności w wynikach wyszukiwania Google.

Ponieważ nie doczekałem się (przynajmniej nie zauważyłem), aby w Polsce ktoś zrobił podobny case), „podrzucam” obserwacje z anglojęzycznego bloga, które pokazują podobne obserwacje oraz wnioski do tych, które przedstawiłem w swoim case study.

Także i w przypadku autora wpisu 100% stron nie wzrosło/spadło po aktualizacji.  W podsumowaniu studium przypadku wskazano możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy:

  • strona nie zasługuje na to, aby z obecnym profilem linków rankować wysoko – wiele osób uważa, że skoro rankowali wysoko zanim „dopadł ich Pingwin”, że także i po zdjęciu kary
  • zbyt mocne użycie disavow – wprawdzie Google nie musi stosować do do listy zrzeczonych adresów url/domen, to jednak o tym, czy się zastosuje czy nie, decyduje … algorytm
  • przeciwstawna wyżej opisanej sytuacji, czyli zbyt słaba analiza linków przychodzących i przygotowany w jej następstwie plik disavow – w wyniku której zrzeczono zbyt małą ilość linków
  • zbyt krótki czas od wejścia w życie Pingwina do chwili obecnej – też wskazałem taki scenariusz w swoim casie. Uważam, że jest to najważniejsza przyczyna wahań w SERPach, jakie niektórzy obserwują dla analizowanych serwisów.

Nie powiem – jak na razie wdrożenie Pingwina przebiega tak, jak powinno; zobaczymy, co przyniosą najbliższe dni/tygodnie – pamiętajmy, że algorytm musi przeliczyć wszystkie (a na pewno reprezentatywną ilość) linki, które prowadzą do naszych stron. A im są one trudniej dostępne dla robotów tym cały proces zajmie więcej czasu.

Uczulam właścicieli stron dotkniętych Pingwinem na to, aby

autor 1380 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Top Contributor pomaga rozwiązywać te problemy na oficjalnym Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *