Wyszukiwarka Google

Od 2016 roku w Google pod daną frazę rankują strony, które jej nie zawierają

8 komentarzy

Polskie SEO jest „zafiksowane” (oprócz linków, a jak) tzw. keyword density – czyli procentowym stopniem nasycenia frazą optymalizowanego tekstu. Aby rankować w Google na wysokich pozycjach nie liczy się to, ile razy użyjemy danego słowa w artykule, ale to, czy jest on sensownie napisany – sensownie, tzn. pod kątem jego czytelników. Dlatego nie ma schematów wpisów, nawet, jak ktoś pisze na blogu o tach podobnych produktach, jak szampony dla dzieci – do każdego tekstu, jaki należy opracować na stronie, należy podejść indywidualnie – droga „na szablon” nie jest dobrym rozwiązaniem.

Sztuczna Inteligencja w służbie SEO

Już lata temu zauważyłem, że strony rankują pod dane słowo kluczowe nie posiadając go na stronie – nawet w nazwach divów czy anchorach linków przychodzących. Nie spotkało się to ze zrozumieniem nawet osób z branży SEO, dlatego to im dedykują poniższego tweeta, opublikowanego przez Google 21 marca 2019 roku

Tłumaczenie:

w 2016 roku Google rozpoczęło stosować RankBrain, system bazujący na sztucznej inteligencji, aby zrozumieć, jak powiązane są zapytania ze stronami. (Obecnie) potrafimy zwracać w wynikach wyszukiwania relewantne strony nawet w sytuacji, gdy nie zawierają one wpisanego do wyszukiwarki słowa kluczowego, bazując na zrozumieniu tego, jak strona jest powiązana z innymi słowami i pojęciami

Ale to nie koniec

Tłumaczenie:

W 2018 roku Google zaczęło używać „nerwowego połączenia” przede wszystkim, aby zrozumieć, w jaki sposób słowa są związane z danym pojęciem. To jak „ssystem super synonimów, gdzie synonimami są słowa blisko powiązane z innymi słowami

Mam nadzieję, że wypowiedź Google będzie punktem zwrotnym na rynku- plus da do myślenia, dlaczego w wyniku dwóch ostatnich dużych aktualizacji algorytmu, z sierpnia 2018 roku oraz z marca 2019 roku strony notują spore roszady w wynikach wyszukiwania Google (Google wprawdzie powiedziało, że marcowy update nie ma nic wspólnego z AI, ale coś za duży zbieg okoliczności tutaj mamy, między updatem i w/w tweetami)

Konkluzja

Po tym, jak Google obniżyło wpływ technicznego SEO na pozycje, ostro pracuje obecnie nad tym, aby zmniejszyć wpływ „suchej optymalizacji treści” na to, na jakiej pozycji będzie wyświetlała się nasza strona w wynikach wyszukiwania Google.

„Obawiam się”, że może być gwóźdź do trumny dla tych serwisów, dla których „content marketing oraz kupowanie linków przez platformy pośredniczące w ich sprzedaży to pomysł na wysokie pozycje w wyszukiwarce. Analizując spadki różnych serwisów z reguły widzę dwa punkty wspólne, które moim zdaniem odpowiadają za obniżenie widoczności w Google – są nimi LINKI oraz NISKIEJ JAKOŚCI TREŚĆ.

GD Star Rating
loading...
Od 2016 roku w Google pod daną frazę rankują strony, które jej nie zawierają, Od 2016 roku w Google pod daną frazę rankują strony, które jej nie zawierają, 4.7 out of 10 based on 23 ratings Od 2016 roku w Google pod daną frazę rankują strony, które jej nie zawierają
autor 1402 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na oficjalnym Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google?

Tak, chcę >>


Opinie i Komentarze

Paweł Mansfeld 24 marca 2019, 21:33

Koncentracja na „ograniu” algorytmu to droga do nikąd. Przecież nie trzeba żadnych wnikliwych analiz by zauważyć coraz lepsze i sensowniejsze dopasowanie wyników do zapytań. Trzeba stawiać na wysoką jakość całego serwisu a nie tworzyć cienkie treści ze słowami kluczowymi i trzaskać artykuły z pojęciami bliskoznacznymi. Wyrabianie marki, dawanie wartość ludziom i przyciągać ruch. To od zawsze działało i to jest SEO na lata 2020+ :)

Sebastian Miśniakiewicz 24 marca 2019, 22:59

Hej Paweł.
Od początku istnienia bloga mam takie podejście – i od początku jest wiele osób, które uważają, że przesadzam :)
Ale jakoś nie widzę, aby „łowcy linków” mieli łatwiej – z roku na rok, po odejściu Kaspara, Google uszczelnia system i jest w tym coraz lepsze.
Do tej pory jednak kładli nacisk na kwestie techniczne i linki – jeżeli dołożą do tego jeszcze sztuczną inteligencję to wtedy działania SEO, już nigdy nie będą takie, jakimi teraz są dla wielu osób (o firmach SEO nie wspomnę) …

Paweł Mansfeld 25 marca 2019, 11:50

Widać to po „gwiazdkach” pod artykułami. Pojęcie „działania SEO” niektórzy będą musieli sobie zdefiniować na nowo. Szkoda, że musiało minąć wiele lat aby się okazało, że najpewniejszym sposobem na SEO jest uczciwe rozwijanie strony – zarówno przy dużych serwisach jak i w przypadku małych firm lokalnych.

Sebastian Miśniakiewicz 25 marca 2019, 12:38

Minęło, ale już jest :)
Ciekawy jestem, w którą stronę to wszystko pójdzie – czas pokaże; po jednym z wcześniejszych updatów nagle pojawiło się sporo firm oferujących Adwords (bo „tamto SEO” już nie działało) – co będzie teraz, w którą stronę niektózy się przebranżowią? To mnie ciekawi
Jest jeszcze jedna kwestia – SEO musi w Polsce podrożeć, bo jest zbyt tanie – pisałem o tym ostatnio – https://blog.seo-profi.pl/ile-kosztuje-pozycjonowanie-strony-w-google/

Rafał 27 marca 2019, 8:55

Masz rację, coraz więcej firm oferuje teraz Adwordsy (kuszą mailami w stylu „Pozycjonowanie – gwarancja pierwszej pozycji w google”) gdyż nie mogą sobie poradzić ze stronami po updatach google.

Jeżeli chodzi o koszta SEO to z pewnością musi to kosztować dużo więcej. Z tym, że duże firmy mogą sobie na to pozwolić, ale małe?

Z roku na rok coraz więcej się zmienia, zobaczymy co przyniesie ten 2019 :)

Sebastian Miśniakiewicz 27 marca 2019, 17:51

Liczę, że Google nauczy się pomijać linki ze spamszeptanek oraz artykułow „sponsorowanych”
Pytanie tylko, co za Armagedon nas wtedy czeka …

Marcel 1 kwietnia 2019, 0:55

Jeśli uwalą sponsorowane, to polecą zaplecza.

Sebastian Miśniakiewicz 1 kwietnia 2019, 11:50

SPoro kasy ludzie już dzisiaj wydają na linki „sponsorowane”, które nie tylko nic im nie dają, ale wręcz szkodzą. Zbyt mocne jest jedna przywiązanie do linków, więc ludzie płacą i mają dobre samopoczucie – Ci jednak, co myślą NIE PŁACĄ i … czują się jeszcze lepiej :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii