Wyszukiwarka Google
9 października 2011

Zgodnie ze słowami Matta Cutts’a, jakie pojawiły się 5 października na Twitterze

Weather report: expect some Panda-related flux in the next few weeks, but will have less impact than previous updates (~2%).

czeka nas niedługo kolejna „poprawka” Pandy – która jednak tym razem będzie miała mniejszy niż ostatnia wpływa na SERPy – bo jedynie około 2% wyników wyszukiwania zostanie nią dotknięty.

Czy to oznacza, że Panda „zrobiła już swoje”?  Jedno jest pewne – patrząc się na sygnały, jakie płyną ze strony właścicieli serwisów np. „poradnikowych”, które często posiadają podobne porady jak ich konkurencja (które to serwisy niekiedy wręcz „podbierając” sobie nawzajem zawartość) – a jednocześnie nie będących  „w oczach Google” „otwartych na media społecznościowe” (brak komentarzy, brak na stronach np. przycisków Google +1) – Panda odcisnęła na takich serwisach swoje piętno.

Teraz, aby takie serwisy myślały o powrotach na szczyt, muszą one zacząć wyglądać inaczej niż typowe „blogi” – Google po prostu coraz więcej wymaga od serwisów. Dla algorytmu nie liczy się tylko to, aby strona miała duży site i linki – teraz coraz bardziej liczy się coś, co jeszcze do niedawna znajdowało się całkowicie „w cieniu PageRank’u” – tzw. reputacja strony. Samymi linkami się „tego nie zrobi”…

SEO zaczyna mi coraz bardziej przypominać „normalną branżę” – branżę, w której liczy się coraz bardziej to, co charakteryzuje dojrzałe i dojrzewające dziedziny naszego życia – rzetelne podeście do pracy, zgodnie z zasadą „bez pracy nie ma kołaczy”. Nadal dla wielu osób SEO to tylko SWLe i Xrumer – ale odchodzi to w przeszłość – zwykłe kombinowanie nie daje już takich rezultatów jak kiedyś…

Nadal jednak wiele firm SEO, nawet dużych agencji, tworzy strony swoim klientom niezgodne z Wytycznymi Google dla Webmasterów. To pokazuje, jak trudnym rynkiem jest branża SEO i jak wiele wymaga ona od firm, które w niej działają.

GD Star Rating
loading...
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *