Branża SEO
31 stycznia 2012

Umowy o pozycjonowanie z reguły – w większości przypadków, powinienem raczej napisać – podpisywane są między firmami – SEO oraz Klientem. Niekiedy jednak zachodzi sytuacja, gdy stroną jest konsument – np. osoba nie ma założonej jeszcze działalności gospodarczej, ponieważ nie chce sobie robić kosztów, albo też z innych powodów musi się z tym na razie wstrzymać – a jednocześnie chce/musi już zacząć promować swój przyszły biznes.

Sporo jest wątków w Internecie poświęconych „zrobieniu w konia” przez „firmy SEO” Klientów. Z reguły sprowadza się to do niemożności rozwiązania umowy bez znacznych kar finansowych, nawet w sytuacji, gdy umowa zawierana jest na okres dwóch lat. Co to oznacza dla właściciela firmy, który nie może zmienić specjalisty od SEO – albo i słow kluczowych! –  przez dwa lata, patrząc się jednocześnie ze zgrozą na efekty jego działań – chyba nie muszę mówić.

Przedsiębiorca „ma pecha” – nie może liczyć na UOKiK czy Federację Konsumentów – skoro podpisał umowę, to teraz albo się spróbuje porozumieć z firmą SEO, albo „zaryzykuje” batalię sądową.

Umowy z nieuczciwymi w stosunku do Klientów zapisami są z reguły domeną firm dużych, które mniejszy nacisk kładą na jakość obsługi Klienta, o doborze optymalnych fraz już nie wspominam (wystarczy poszukać w Internecie wątków na forach, jak wygląda cały proces obsługi posprzedażowej).

Umowa o pozycjonowanie podpisana z taką firmą SEO często to kilka/naście stron, przygotowana przez sztab prawników, z zapisami, które sprawiają, że jest ona … nie do zerwania. A jak jest zerwanie „dozwolone” – to związane jest to z nieadekwatnymi w stosunku do poniesionych kosztów karami umownymi.

Drugie rozwiązanie (umowa firma SEO-konsument) praktycznie nigdy nie ma miejsca.  Niekiedy jednak stronami w takim „konflikcie” są osoby fizyczne, nie prowadzące (np. z wymienionych na początku wpisu) działalności gospodarczej – i do nich kierowany jest ten artykuł.

Jeżeli uznają oni, że zapisy w umowie naruszają ich prawa jako konsumenta, zachęcam ich do odwiedzenia najbliższego Rzecznika Konsumentów (znajduje się on w każdym starostwie powiatowym oraz Urzędzie Miasta) lub o poszukanie najbliższego oddziału Federacji Konsumentów. Można skorzystać przy tej okazji z wyszukiwarki dostępnej na stronie UOKiK.

Jeżeli ktoś skorzysta z informacji zawartych tutaj, bardzo proszę o kontakt – może w ten sposób zmniejszy się skalę „naciągania” i „cwaniactwa”, jaka nadal (niestety) jest powszechną w branży SEO.

Firmy (osoby prowadzące działalność gospodarczą) uczulam natomiast, aby umowy z firmami SEO traktowały jako normalne umowy – a nie coś, na co trzeba się bez sprzeciwu zgodzić.

Niestety, w Polsce, przy wyborze kontrahentów, przede wszystkim patrzymy się na cenę – co jest skrzętnie wykorzystywane przez różnych „cudotwórców”, którzy w zamian za obietnice są w stanie „zaaplikować” nam taką umowę, z której się nikt nie wykręci bez dużych kosztów. Ostatnio niektóre firmy SEO wykorzystują np. promocje związane z bezpłatnym pozycjonowaniem, które przechodzą automatycznie po zakończeniu bezpłatnego okresu w długotrwałe umowy na czas określony. O tym, że trzeba umowę wypowiedzieć, aby nie nastąpiła opisana sytuacja, Klient jest informowany – jednak uczciwość i rzetelne podejście wymagałyby, aby tuż przed końcem zadzwonić do takiej osoby i zapytać, czy jest zainteresowana kontynuowaniem współpracy.

Dzięki publikacjom prasowym wiemy już,  że coś, co jest gratis gratisem … nie zawsze jest w praktyce, często trzeba za ów gratis dodatkowo zapłacić – nierzadko znacznie więcej, niż gdyby się zdecydowało na jego zakup. Nie zmienia to faktu, że i tak widząc „Promocja” zapomina się o przestrogach. Większość z nas deklaruje, że wie lub słyszało o takich praktykach – jednak przy dźwiękach „Jingle Bells” i tak o tym zapomina i znowu zostanie zrobiona „w konia” – nie ma to jak wpływanie na podświadomość Klienta i jego manipulowanie, prawda?

Dlaczego nadal wiele firm daje się wmanewrować w niekorzystne dla siebie umowy? Dlaczego nie słucha głosu rozsądku – przecież posiadając firmę trzeba być uczulonym bardziej na różnego rodzaju manipulacje?

Dlatego, Kliencie firmy SEO

1) Jak jesteś przedsiębiorcą – czytaj umowę dokładnie, w razie wątpliwości – udaj się do prawnika i poproś o jej weryfikację

2) Jak jesteś konsumentem – masz łatwiej. Udaj się do najbliższego oddziału Federacji Konsumentów – jeżeli umowa zawiera nieuczciwe praktyki, wyszczególnione na stronie UOKiK – z pewnością uda CI się w szybki sposób „załątwić” jej rozwiązanie.

W każdej zaś sytuacji, związanej z wyborem firmy SEO – kieruj się rozsądkiem i rozumem :)

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii