Filtry, bany

Nie możesz usunąć wpisów z katalogów? Spokojnie – wpisy znikają same – i to szybko. Case study

Katalogi stronDzisiejszym wpisem chciałem zwrócić uwagę na coś, co wielu osobom, zwłaszcza właścicieli stron katalogowanych w ramach pozycjonowania, spędza sen z powiek sen z powiek – chodzi o wpisy w katalogach SEO z tzw. exact match’em, czy jak kto woli money keywords. Oba sformułowania związane są z linkowaniem strony na frazy stricte pozycjonerskie (Nieruchomości Kraków, Fryzjer Katowice itp.)

Nie bez powodu coraz więcej osób analizuje swoje linki przychodzące. Po 3 lipca 2013 Google z miesiąca na miesiąc coraz lepiej wyłapuje schematy nienaturalnego linkowania. I mimo, że dywersyfikacji uległa technika dodawania wpisów – zaczęły pojawiać się anchory w postaci „Strona”, „Nazwa_firmy” itp. – to jednak Google szybko „dostosowało się” do nowych warunków gry. Coraz więcej stron dostaje filtry ręczne, coraz więcej stron spada nagle w SERPach bez żadnego powiadomienia w Narzędziach dla Webmasterów.

Sytuacja jest poważna – kiedyś za małą ilość linków praktycznie nic stronie nie groziło. Dzisiaj sytuacja jednak wygląda diametralnie inaczej. Nie tak dawno temu opisywałem sytuację, w której usunięcie 1,1% linków przychodzących doprowadziło co cofnięcia filtra ręcznego, jaki został nałożony na serwis. Zaledwie 30+ linków( ! ) potrafiło pociągnąć w dół dużą firmę usługową, która de facto zniknęła z SERPów (mimo, że pozostałe 97,9% linków było moim zdaniem w porządku) – a pamiętajmy o tym, że wiele stron ma linki w seokatalogach w ilości znacznie większej.

Nie tak łatwo usunąć wpis w seokatalogu …

Spora część osób wychodzi z założenia, że trudno jest usunąć wpis w seokatalogu – co mogę potwierdzić, ponieważ jak nie mamy loginu i hasła do konta, to prawdopodobieństwo, że admin usunie nasz wpis, jest małe: ostatnio wysłałem około 30 emaili z prośbą o usunięcie (od razu dodam, że z emaila w domenie), to jedynie JEDEN wpis udało się w ten sposób usunąć.

Czy zatem sytuacja jest beznadziejna? Otóż, wbrew wszystkiemu – nie do końca. Ostatnimi czasy seokatalogi znikają bowiem w bardzo szybkim tempie – co przedstawię na konkretnych danych statystycznych.

… ale za to wpisy coraz szybciej same znikają :)

Wczoraj sprawdzałem kilka domen pod kątem obecności ich w jakże (jeszcze) u nas popularnym skrypcie katalogów – SEO katalogu. Już wcześniej zauważyłem taką tendencję , że wpisy z tych katalogów sukcesywnie znikają (w miarę filtrowania/banowania stron). Zrobiłem analizę linków a następnie wyszukałem wśród nich linki z katalogów opartych na przedmiotowym skrypcie.

Wyniki, które uzyskałem, są ciekawe – okazało się, że gros pracy, jaką wykonała firma SEO na zlecenie właściciela analizowanych stron w ciągu ostatnich kilku lat, przestała się liczyć! Zobaczmy

Strona 1

Było: 142

Jest:  13

Zniknęło: 90,21%

Strona 2

Było: 210

Jest: 50

Zniknęło: 76,19%

Strona 3

Było: 361

Jest: 46

Zniknęło: 87,25%

Strona 4

Było: 222

Jest: 43

Zniknęło: 80,63%

Strona 5

Było: 304

Jest: 91

Zniknęło: 70,06%

Strona 6

Było: 118

Jest: 20

Zniknęło: 83,05%

Jak widać w ciągu paru lat potrafi zniknąć bardzo duża ilość wpisów – średnio aż 81,23 % !

Dodam, że sprawdzając ilość wpisów uwzględniłem zmianę domeny – jak wiemy do niedawna często właściciel zafiltrowanego/zbanowanego seokatalogu kupował nową domenę, a następnie wgrywał do niej bazę danych z zafiltrowanej strony (nie wiedząc, że Google już od jakiegoś czasu „taki myk wyłapuje”)

Wnioski?

Po pierwsze – seokatalogi ewidentnie są w odwrocie – dodawania do nich wpisów nie ma najmniejszego sensu

Po drugie – nawet jak nie jesteśmy w stanie usunąć linków, to w miarę upływu czasu nasz profil samoistnie oczyści się z nienaturalnych linków. Dodajmy złe linki do disavow toola i .. czekajmy na update Pingwina 3.0, który może już jest wdrażany? :)

GD Star Rating
loading...
Nie możesz usunąć wpisów z katalogów? Spokojnie - wpisy znikają same - i to szybko. Case study, Nie możesz usunąć wpisów z katalogów? Spokojnie - wpisy znikają same - i to szybko. Case study, 4.6 out of 10 based on 12 ratings Nie możesz usunąć wpisów z katalogów? Spokojnie - wpisy znikają same - i to szybko. Case study
napisał/a 1322 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Opinie i Komentarze

shpyo 6 października 2014, 9:17

Masz tutaj trochę racji. Też widzę, że katalogi generalnie znikają po jakimś czasie. Jest za to inny problem – kopiowanie, skupowanie baz z takich „wymarłych katalogów” i stawianie ich dla punktów z SWLi.

Sebastian Miśniakiewicz 6 października 2014, 9:19

Tak, wiem, że z tym jest problem – ale moim zdaniem Google już nad tym pracuje. Zobacz, co zrobili do tej pory ….

gvg 6 października 2014, 9:54

Czy coś zrobili to nie wiem, jedna ze stronek której prowadzimy AdWords dostała filtr właśnie za takie martwe dusze. Żeby nie było klient jedzie na samych AdWords, a baza katalogu pochodzi sprzed circa 4 lat.
2x rr nic nie dało, cały czas zwraca nowe domeny z tym samym klonem. A usunąć nijak :(

Sebastian Miśniakiewicz 6 października 2014, 10:24

Na pewno jest to trudny przypadek – zobacz jednak dokłądnie na BLki – możliwe, że coś usuniesz i RRka zadziała.
Pamniętaj, ze musisz przekonać człowieka z SQT, że zrobiłeś „co mogłeś” jeżeli chodzi o usuwanie linków…

Mariusz Kołacz 6 października 2014, 10:48

Ja wysłałem kiedyś ponad 500 i 4 odpowiedzi ledwie przyszły :)

Ps. Nie wrzucaj wszystkich seokatalogów do jednego worka. Są seoki na poziomie, do których warto dodawać wpisy.

Sebastian Miśniakiewicz 6 października 2014, 11:09

No to procent zabójczy :)

Mariusz – każdy seok jest skazany na wymarcie – co z tego nawet, jak linki będą generyczne, jak ludzie dopalą wpisy systemami? Zresztą z definicji seok łamie Wskazówki – więc patrząc się na to, co dzisiaj robi Google, ja bym sobie nim głowy nie zawracał…

Śmiertelnik 6 października 2014, 14:04

Nie znikają szybko.
Może z niektórych seokatalogów znikają, jak Autor podał.
W moim przypadku wpisy (kopie) namnarzają się w najgorszych spamkatalogach, do których nigdy nie dodawałem.
To kolejny argument żeby nie linkować EMA w miejscach, które do Ciebie nie należą, bo nie masz kontroli nad ilością powielonych wpisów. Myślałeś, że masz 5 linków EMA a po pół roku masz 55.
I jak łatwo się domyśleć (por. Mariusz Kołacz) moderatorzy nie spieszą z ich usuwaniem nawet na uprzejme prośby z adresu w domenie. Polska mentalność nieżyczliwości/obojętności się przy okazji kłania.

Sebastian Miśniakiewicz 6 października 2014, 20:27

Wniosek jest prosty – nie linkować EMA, tylko rozwijać serwis.
To działa – polecam lekturę :) – https://blog.seo-profi.pl/czy-mozna-zwiekszyc-znacznie-ruch-na-stronie-z-google-bez-linkowania-oczywiscie-ze-tak/

Karol Jackowski 7 października 2014, 9:26

Jeśli mowa o porzuconych, albo nijakich katalogach to faktycznie % usunięcia takich wpisów może być znikomy. Ja w piątek 3.10 wysłałem 36 próśb o usunięcie wpisów z katalogów (nie tylko seoki) i do dzisiaj (7.10) zostały usunięte 22 wpisy. Skuteczność 61%, co prawda przy dużo mniejszej skali, niż Wasze prośby. Nie mówię, że te katalogi są jakieś mistrzowskie, ale zawsze znajdują się w rankingach publikowanych przez znane osoby, a moderacja jest prowadzona na bieżąco. Mam nadzieję, że tchnąłem w Was trochę nadziei ;)

Sebastian Miśniakiewicz 8 października 2014, 8:16

Hej Karol,

dzięki za info. Faktycznie, podane dane wyglądają rewelacyjnie :)

Rozwiązanie odpowiedzi na pytanie dlaczego masz tak duży procent tkwi moim daniem w tym, że jak napisałeś są to katalogi znane – a nie jakaś grupa kilkuset seoków, gdzie wrzuca się wpis i moderator po zatwierdzeniu go z góry od razu o nim zapomina…

Mateusz 10 października 2014, 13:30

A jak wygląda sprawa w kwestii zadbanych, moderowanych SEOkatalogów z miarę wysokim TrustFlow? Część takich katalogów ewidentnie nie jest nastawiona na SEO, tylko na rzetelne prowadzenie np. spisu firm medycznych. Tego typu katalogi oparte na SEOkatalogu też nie mają już racji bytu?

Sebastian Miśniakiewicz 13 października 2014, 14:10

Dla mnie nie ma znaczenia, czy jest on moderowany, czy nie – seokatalog to seokatalog :) – padnie prędzej niż później !

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz inne wpisy z tej kategorii