Wyszukiwarka Google

Matt Cutts o negatywnym SEO i depozycjonowaniu

W dosyć długim filmiku (prawie 6 minut!) Matt Cutts odnosi się do zjawiska tzw. depozycjonowania, używając określenia „negatywne SEO” (negative SEO).

Google od dawna stara się nie dopuścić do sytuacji, gdzie ktoś może wpłynąć negatywnie na pozycje cudzej strony w SERPach poprzez tzw. pozycjonowanie. Stwierdza, że wiele osób utrzymuje, że jest to możliwe, mała część osób, ktore o tym mówią, przyznaje, że to robi, ale .. jakoś nie można znaleźć łatwo dowodów na to, że jest to skuteczne. Przypomnę, że sam robiłem test na depozycjonowanie (przekierowanie 301 ze zbanowanej domeny na „czystą”), poza tym ktoś próbował obniżyć pozycję mojego bloga. W obu przypadkach nie stwierdziłem faktu działania. Spotkałem się jednak z wypowiedzią polskiego założyciela systemu wymiany linków e-Weblink.com, że to działa – opisałem to w osobnym wpisie. Zgodzę się ze stwierdzeniami, jakie spotykam, że młodej domenie, bez historii i bez linków, jest łatwo zaszkodzić. Jest to logiczne – skąd algorytm ma wiedzieć, kto „to zrobił”? Chociaż Kaspar Szymański utrzymuje, że Google z dużą dozą prawdopodobieństwa to wie – takie stanowisko zostało mocno podkreślone podczas kwietniowej kary, jaka Google nałożyło na polskie porównywarki cenowe. Coś zatem jest na rzeczy…

Matt przyznaje, że … czasami depozycjonowanie jest możliwe, jednak zaznacza, że w przypadku „zwykłej strony” jej właściciel nie powinien się obawiać, że ktoś może mu zaszkodzić przez depozycjonowanie; i przypomina, że jeżeli ktoś jednak obawia się, że pewne linki mogą zaszkodzić jego domenie, to może skorzystać z tzw. narzędzia do usuwania linków (disavow tool).

Zaleca jednocześnie skupienie się bardziej na swojej stronie, jej rozwoju u promocji, niż próbie szkodzenia innym. Czy to się opłaca? Chociażby jeden z ostatnich wątków z Forum Pomocy Google dla Webmasterów pokazuje, że warto.

GD Star Rating
loading...
Matt Cutts o negatywnym SEO i depozycjonowaniu, Matt Cutts o negatywnym SEO i depozycjonowaniu, 4.6 out of 10 based on 5 ratings Matt Cutts o negatywnym SEO i depozycjonowaniu

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Wiktor Idzikowski 19 grudnia 2012, 12:20

Na przykładzie seomoza widać, że można wywołać ostrzeżenie o nienaturalnym linkowaniu, ale stronie z dużym zaufaniem trudno zabrać pozycje i ruch.

Google nie może wiedzieć czy to konkurencja ‚pomaga’ czy właściciel ‚pozycjonuje’ spamem. Dlatego młode strony/bez autorytetu mogą się bać depozycjonowania.

Karlosky 19 grudnia 2012, 18:08

Tylko kto by chciał depozycjonować młode strony?

Sebastian Miśniakiewicz 19 grudnia 2012, 18:09

Znajda się zawsze chętni :)

Piku 21 grudnia 2012, 23:08

Prosty przykład tworzysz nową stronę która nie podoba się konkurencji, i już możesz zostać zaatakowany. Co prawda to rzadkość ale gdy dla konkurencji jesteś zagrożeniem to wszystko jest możliwe.

Karlosky 22 grudnia 2012, 22:24

Słaby przykład. Tworzysz nową stronę, a konkurencja nie wie o jej istnieniu. Jeśli nawet się o niej dowie, to ma przecież inną konkurencję, która zagraża bardziej, niż Twoja nowo-założona strona. Trzeba chyba bardzo nisko mierzyć, żeby atakować nową witrynę..

dave84 23 grudnia 2012, 5:59

Akurat bardzo dobry przykład, bo tak właśnie się robi, uwala się nowe strony, wyłapać je jest bardzo prosto.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *