Branża SEO
30 maja 2012

Po lekturze wpisu, a właściwie artykułu sponsorowanego na Sprawnymmarketingu musiałem się do niego odnieść. Chodzi o ten fragment, który opisuje, dlaczego warto skorzystać z  SeoPilot.pl – systemu do kupowania linków pozycjonujących:

Nienaturalne sposoby pozycjonowania dyskwalifikuje (Google), nakładając na „nieuczciwe” strony filtry, czego skutki można obserwować w ostatnich tygodniach na przykładzie wielu stron bardzo znanych firm. SeoPilot.pl zapewnia Ci rozwiązanie lepsze i w pełni bezpieczne.

Po ostatnim updacie Pingwina, który odnosił się do nienaturalnych linków – głównie z SWLi rotacyjnych, a następnie po ukaraniu przez polski SQT firm kupujących linki dziwię się, że można napisać, że kupowanie linków jest w pełni bezpieczne.

„Niedowiarkom” polecam stanowisko Google w tej sprawie

Kupowanie lub sprzedawanie linków z rankingu PageRank stanowi naruszenie naszych wskazówek dla webmasterów i może negatywnie wpłynąć na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania.

Aby nie było niedomówień – link do strony. Chyba jest to wystarczająco jasno napisane.

W lutym polskie porównywarki cenowe zostały ukarane filtrem za kupowanie linków. Przecież to było parę miesięcy temu! Już wtedy Kaspar Szymański z Search Quality Team, jasno odniósł się, zresztą po raz kolejny, do kupowania linków. „Akcja” z porównywarkami miała być pokazowa – i była; sporo o niej mówiło się i pisano w Sieci.

W reklamie są pewne granice, których nie można przekraczać. Moim zdaniem dobry prawnik mógłby wywalczyć odszkodowanie dla firmy, która zleciłaby pozycjonowanie, a firma SEO skorzystałaby z SeoPilota. No nic – kolejny wpis w dziale „Etyka a SEO”.

Dziwię się, że Sprawnymarketing pozwala na swoich łamach publikować wpisy, które wprowadzają czytelników, tych mniej świadomych, w błąd. Reputacje trudno zyskać – za to bardzo łatwo stracić…

GD Star Rating
loading...
Kupowanie linków w SeoPilot.pl, według reklamy, jest w pełni bezpieczne, Kupowanie linków w SeoPilot.pl, według reklamy, jest w pełni bezpieczne, 8.3 out of 10 based on 7 ratings Kupowanie linków w SeoPilot.pl, według reklamy, jest w pełni bezpieczne
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Zgred 30 maja 2012, 16:44

I myślisz że ktos na to zwróci uwagę ? skoro działa przez jakiś czas i daje profity to „why not” … a potem będzie „leo why ? 4 money ?”

Seo-Profi 30 maja 2012, 17:02

Zgred, umieściłbyś na swojej stronie taki artykuł sponsorowany?
Nie chodzi o to, czy to działa, czy nie – ale nie można ludzi okłamywać w reklamie. Mam pewne zasady – których w branży (niestety) jest mało…

seofun 30 maja 2012, 20:46

ludzie dla pieniedzy gorsze rzeczy robili… nie oczekuj zbyt wiele od niektorych.

zakr78 31 maja 2012, 8:46

Sebastianie, żaden prawnik by nic nie zrobił. Trzeba by udowodnić że algorytm google lub pracownicy google usuwają strony z indeksu za linki przychodzące. Takie oświadczenie musiało by być na piśmie od google a nie w postaci niesprecyzowanego oświadczenia Kaspara na forum google.

Seo-Profi 31 maja 2012, 9:47

No własnie, i dlatego „trochę żałuję”, że nie zostałem prawnikiem :)
Jak dla mnie opisanie produktu jako zgodnego z Google, w dodatku używa się określenia „biały kapelusz” – to jest wprowadzanie w błąd. Nie jest to powiedziane „że jest to w miarę bezpieczna” – tylko wprost mówi się, że JEST. A to w kontekście wypowiedzi pracowników Google, zapisów na stronach jest kłamstwem. I moim zdaniem dobry prawnik by sobie z tym poradził. No, ale nie jestem prawnikiem – może …. Kris by się wypowiedział, jak to przeczyta? :)

cenebris 31 maja 2012, 10:53

Czyli seopiloty, prolinki i tego typu podobne serwisy operują na czymś, co jest „nielegalne” oczami Google i jeśli Google się w nich puści, to witryny korzystające z tych usług mogą polecieć na łeb w wynikach? No to do kogo w tym wypadku się zwracać? Prolink ostatnio mnie kontaktował, ich oferta była ciekawa, na razie nie skorzystałem.

Seo-Profi 31 maja 2012, 11:11

@cenebris – jest link we wpisie do stanowiska Google, zgodnie z którym jasno wynika, że kupowanie linków w celach pozycjonerskich nie jest zgodne z polityką firmy.
Do kogo się zwracać?
Do kogoś, kto potrafi zadbać o całokształt prac SEO, nie tylko o same linki….

Paweł Zinkiewicz 31 maja 2012, 16:34

Seopilot chyba do każdego wysyłał propozycje artykułów sponsorowanych. Ja odmówiłem tylko dlatego, że nie posiadam takiego działu i posiadać nie zamierzam :)

Seo-Profi 31 maja 2012, 16:52

Ja nie dostałem, pewnie dlatego, że blog jest biały, no może trochę szary czasem – ale o giełdach linków było kilka razy i chyba redakcja uznała, że SeoPilota nie zrecenzuję – notabene nie pomylili sie.
Nie zamierzam za kilkaset złotych robić z siebie idioty i pisać, że czarne jest białe. W biznesie sztuka jest mieć swoje zdanie niezależnie od kasy – sprzedać zawsze się można, pytanie, czy kosztem krótkoterminowych zysków warto „rozwalić” wizerunek budowany latami…

imb 31 maja 2012, 16:35

„kupowanie linków w celach pozycjonerskich nie jest zgodne z polityką firmy”…a płacenie np. firmom za rozpowszechnianie określonych linków w internecie jest…
Białe, czarne, szare – wszystko i tak ma na celu manipulację wynikami.

Czysto teoretycznie -> Bing oficjalnie dopuszcza używanie wszelkiego typu SWLi, Google nie. Jak wtedy to zakwalifikować. Wszystko zależy na kogo podwórku gramy i czy przestrzegamy jego zasad lub czy potrafimy je naginać (nie łamać) na swoją korzyść.

Seo-Profi 31 maja 2012, 16:53

@Imb – co innego jest pisanie, a co innego ZAPEWNIANIE w takim wpisie, że sprzedaż linków jest white. Cholera – nie widzicie, o co chodzi?

Łukasz 31 maja 2012, 16:46

Też zabrałem głos w komentarzach. Dla mnie to niepoważne podejście. Pozyskiwanie środków na działalność kosztem własnego wizerunku. Tak jak ktoś dobrze zauważył – część użytkowników da się na to złapać, dostaną karę od Google i wtedy czkawką im się odbiją świetne artykuły z SM…

Seo-Profi 31 maja 2012, 16:49

Tak, Zgred „mocno pociągnął” – chyba Maciej teraz zastanawia się, jak mu odpisać :)

imb 31 maja 2012, 18:38

„…nie widzicie, o co chodzi?” – widzimy.

Ostatnio na blogach osób, które do niedawna ciekawie pisały i budowały swój wizerunek latami, coraz więcej reklam oraz art. sponsorowanych. Nie tylko SWLi, ale też katalogów stron, szemranych programów partnerskich, itp. To dużo świadczy o nich i o ich przekonaniu nad wyższością w dziedzinie SEO/SEM. Zazwyczaj te osoby powiązane są ze sprawnymarketing.pl – ale to moje spostrzeżenie.

Seo-Profi 31 maja 2012, 20:44

Coś w tym jest… Mnie zdziwilo zachowanie Lexy, która za komentarz na blogu miała odwagę napisać u mnie, że … daje mo bana na komentowanie u niej. Dla mnie to żałosne…

Free 27 lutego 2013, 20:19

Nie jest bezpieczne, właśnie się o tym przekonałam. Otrzymałam odpowiedź z google, że nałożono filtr za nienaturalnie linki. Problem w tym, że używałam tylko Seopilota. Mit o bezpieczeństwie więc prysnął… Zastanawiam się nad pozwaniem Seopilot do sądu. Czy mam szansę na wygraną?

Sebastian Miśniakiewicz 27 lutego 2013, 21:16

Witam.
Hm… A kto kupował linki? :)
Poznawanie Seopilota nic nie da. To narzędzie do podnoszenia pozycji strony w Google poprzez zakup linków dofollow. A kupowanie takich linków łamie Wskazówki Google dla Webmasterów…

Free 2 marca 2013, 14:42

A jakie to ma znaczenie kto kupowal. Wprowadzili mnie w blad, ze to jest bezpieczne. Z pewnoscia podam ich do sądu.

Sebastian Miśniakiewicz 2 marca 2013, 14:46

Daj koniecznie znać, jak to zrobisz. Jak masz na pismie, że jest to bezpieczne, to moim zdaniem masz szanse.
Musisz tylko znaleźć odpowiednia kancelarię – spróbuj może skontaktować się z tą, która u mnie pisze. Znają się na temacie :)

Free 4 marca 2013, 13:00

Pozew gotowy. Skontaktowałam się z kancelarią radcowską z Warszawy. Jedyną, rozsądną formą walki z Seopilot będzie pozew zbiorowy. Z uwagi na siedzibę firmy składanie pozwu samodzielnie jest bezcelowe, gdyż proces będzie toczył się tam. W przypadku pozwu zbiorowego duże szanse na przeniesienie procesu do Polski – większa liczba poszkodowanych.

Mam prośbę – może Pan napisać jakiś apel do poszkodowanych przez Seopilot, aby zgłaszali się? Myślę, że sporo jest takich osób.

Sebastian Miśniakiewicz 4 marca 2013, 13:53

Blog mojego pokroju to nie miejsce na „prywatne sprawy” tego typu.

Free 4 marca 2013, 14:38

Rozumiem, dziękuję. Dam ogłoszenie na innych portalach i może też w prasie.

Sebastian Miśniakiewicz 4 marca 2013, 14:56

jak dasz, napisz – wtedy się do tego ewentualnie ustosunkuję, bo, jak widzę, idziesz konsekwentnie do przodu…

Free 4 marca 2013, 15:37

Nie odpuszczę, gdyż to zbyt poważna sprawa. Straciłam dużo pieniędzy, a moja firma praktycznie leży w tej chwili. Jak nie zarabiam tak, to choć odszkodowanie zgarnę. Z tego co mówili mi prawnicy sprawa jest dość prosta. To zwykłe wprowadzenie w błąd. Problem dla Seopilot jest taki, że spowodował ogromne skutki. I za to odszkodowanie pewne. Pytanie tylko w jakiej wysokości. Wg mnie po kilku pozwach firma się może już nie podnieść.

Sebastian Miśniakiewicz 4 marca 2013, 18:47

Wiesz, wszystko rozumiem, poza jedną rzeczą – takie sprawy załatwia się po cichu, dopóki nie ma pewności wygranej.
Trochę mi to wygląda na konkurencyjne zagranie – sorry, jak się myle, ale … po prostu nie wygląda mi to zbyt naturalnie.
Widzę, że info o zbieraniu poszkodowanych umieśczono na … Sprawnym, gdzie jest reklama systemu.
Nie ukrywam, że mam zamiar przyglądać się bliżej sprawie…

Free 5 marca 2013, 7:13

Zamieszczam wszędzie, gdzie mogę. Największy odzew otrzymam z miejsc, gdzie system jest opisany. Czyż nie? Firma reklamuje system jako bezpieczny a to nieprawda. To się nadaje do Prokuratury i wszczęcia sprawy z urzędu. Od wczoraj zgłosiło się do mnie już 6 osób!

Sebastian Miśniakiewicz 5 marca 2013, 23:25

Sugeruję zapoznać się z tym tematem – http://prawo.rp.pl/artykul/757968,986989-Kleska-pozwow-zbiorowych—czas-na-wnioski.html
To odnośnie pozwów zbiorowych, zacytuję go w całości, bo jest krótki: „Wkrótce miną trzy lata składania pozwów zbiorowych, a w żadnym 
z procesów nie odbyła się jeszcze rozprawa merytoryczna. Niezbędna jest nowela.
Wszystkie procesy grupowe wciąż są na etapie kwestii formalnych. Pozwani robią uniki, a procedura im ich dostarcza.”

Adam 5 marca 2016, 16:24

No skądś się muszą brać klienci na zdejmowanie filtra. Miałem klienta, który w czerwcu przed wakacjami opuścił szeregi bo nie dość że był pośrednikiem między mną a właścicielem strony to naczytał się „internetu” i postanowił sam i taniej. Wpakował stronę w SeoPilota a żeby było jeszcze taniej również jako Wydawca się zapisał. No i na jesień było kuku. Bardzo bolesne.

Sebastian Miśniakiewicz 5 marca 2016, 18:08

No niestety, „samo życie” – na szczęście świadomość ludzi rośnie i coraz mniej z nich chce ryzykować.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *