Wyszukiwarka Google

Kim jest TC/NW (top contributor/najlepszy współtwórca) i jak nim można zostać

Google Top ContributorRuszyła oficjalna strona poświęcona programowi tzw. Top Contributors – po polsku Najlepszym Współtwórcom. Na Official Google Blogu poinformowano o uruchomieniu oficjalnej strony programu, na której znajdziemy podstawowe informacje o Programie, m.in. o tym, jakie warunki należy spełnić, aby zostać TC.

„Wymagania” są następujące:

  1. Należy być aktywnym na Forum co najmniej przez 4 miesiące
  2. Należy udzielać się „równomiernie” – nie np. „wpadać na Forum” raz na miesiąc czy być aktywnym przez jeden miesiąc, potem przerwa/zwolnienie „obrotów”, następnie po np. dwóch miesiącach znowu dzień aktywności – i kolejny miesiąc przerwy. To „nie przejdzie”.
  3. Należy trzymać odpowiedni poziom kultury – z własnego doświadczenia powiem, że nic chyba nie uczy asertywności tak bardzo, jak bycie TC. Nie raz i nie dwa byłem atakowany za swoje wypowiedzi, które nie były zgodne z czyimiś nastawieniami. Nie dotyczy to tylko dyskusji na Forum, ale i poza nim :) Zwłaszcza TC z Forum dla Webmasterów mają „pod górkę” – stanie na stanowisku budowania wartościowych stron nie podoba się licznej u nas grupie spamerów :). Określenia „biali rycerze” (od White hat SEO) są normalne, ale już „klakier” – świadczy dobitnie o frustracji osoby, która sie nim posługuje. Sam TC jednak nie może dać wyprowadzić się z równowagi – ale powinien powiedzieć na Forum w odpowiednim momencie, co „myśli na dany temat” – zwłaszcza, jak czyjeś wypowiedzi nie wnoszą nic do tematu, są próba lansowania swojej osoby/firmy czy wręcz są obraźliwe dla innych uczestników Forum.
  4. Należy także „coś wiedzieć” odnośnie produktów Google. Aby zostać TC nie liczy się napisana ilość postów, ale ich jakość. Uczestnicy Forum oceniają wypowiedzi lub zatwierdzają je jako pomocne. To najlepsze odzwierciedlenie pracy TC.
  5. Liczy się też podejście do Google – jak TC znajdzie np. buga w usłudze informuje o problemie pracownika Google, aby ten szybko go rozwiązał.

Na koniec – jest jeszcze jeden warunek

Our criteria for choosing Top Contributors may change over time as we learn what truly makes a Top Contributor “the tops.”

czyli w skrócie: „kryteria mogą ulec zmianie” :)

Jak w praktyce zostać TC?

Zapis w programie mówi o minimalnym okresie „stażu”4 miesięcy. W moim przypadku trwało to … dwa lata. W tym czasie napisałem około 3500 postów na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.  Gdyby nie to, że migracja na nową platformę „skasowała z licznika” sporo postów oraz, że … statystyki zatrzymały się na liczbie 3000, dzisiaj miałbym ich ponad 6000/6500. Sporo, prawda? Od 2008 roku…

Na stronie Programu jest link „Join now”. Na podstawie obserwacji powiem jednak, że nie zawsze trzeba wypełniać taki kwestionariusz, aby zostać TC. Widać wyraźnie, kto i jak pisze na Forum. Jakie kierują nim motywacje. Czy robi to z przekonania, czy ze zwykłego „lansu”. Trzeba być sobą i nic nie robić na siłę :).

Sporo osób już widziałem, które były aktywne przez miesiąc, dwa, trzy. Z reguły po tym czasie zapał mijał. Kolejne, te same niekiedy pytania zniechęcają do pisania kolejnych, podobnych (często) postów. Dlatego tak ważne jest, aby robić to, ponieważ sprawia frajdę – a nie postawić sobie celu bycia TC jako „kolejnego punktu w swoim CV”.

Zgodnie z informacją znajdującą się na stronie programu punktem „przejściowym” między użytkownikiem, który się udziela na Forum, a TC, jest tzw. Rising Star. na chwilę obecną brak jest dokładniejszych informacji dotyczących wymagań, stawianych przez Google osobom, które zostają „Wschodzącymi Gwiazdami”. Jedna rzecz jest pewna – podobnie, jak TC, pracownicy Google oraz byli TC także i RS wyróżniają się spośród innych użytkowników Forum za pomocą odpowiedniej plakietki.

Plakietki na Forum Google

Czy za bycie TC otrzymuje się wynagrodzenie?

TC nie otrzymuje wynagrodzenie pieniężnego za czas, jaki poświęca pomagając innym. Będąc aktywnym na Forum trzeba lubić rozmawiać z ludźmi i pomagać im w rozwiązywaniu ich problemów. Z przyjemności – nie za pieniądze. Pomaganie musi sprawiać frajdę – dla żadnego z tych TCs, których znam, bycie TC nie było celem samym w sobie.

Czy warto być TC?

Zależy, czego oczekujesz :) Korzyścią są możliwości np. spotkania się bezpośrednio z innymi TC i pracownikami Google na organizowanych co jakiś czas spotkaniach, tzw. TC Summit, które pierwsze miało miejsce rok temu w Kalifornii. To tak miałem możliwość poznać osobiście m.in. Johna Muellera czy Pierra Far’a :)

Jeżeli chcesz dołączyć do grona TC, zapraszam na odpowiednie Forum produktów Google – mnie znajdziesz na Webmasterach. Ale są inne fora – praktycznie każda usługa ma swoje własne. Jest Forum Adwords, Adsense czy poświęcone Gmail’owi.

Zacznij od przyglądnięcia się, jak działa Forum. Jak zachowują się ludzie, którzy tam trafiają, jakie zadają pytania – i jakie dostają odpowiedzi. Powoli włączaj się w społeczność – po pewnym czasie zobaczysz, jaką frajdę może sprawić bycie pomocnym innym. Taką drogę przeszedł np. każdy z polskich TC z Forum dla Webmasterów.

To sprawdzony sposób – ale tylko dla wytrwałych :)

GD Star Rating
loading...
Kim jest TC/NW (top contributor/najlepszy współtwórca) i jak nim można zostać, Kim jest TC/NW (top contributor/najlepszy współtwórca) i jak nim można zostać, 7.6 out of 10 based on 7 ratings Kim jest TC/NW (top contributor/najlepszy współtwórca) i jak nim można zostać

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

LubieSekty 30 listopada 2012, 18:03

Czyli w skrócie „Google szuka parobków do roboty za darmo podczas gdy oni będą robić kasę” ;)
To coś w styl Agory – http://gazetapraca.pl/200,4001,,1386849,,Praktyki+w+obszarze+SEO.html

Sebastian Miśniakiewicz 30 listopada 2012, 18:31

Z tego co wiem, to na PiO moderatorzy też nic nie mają za swoją pracę – rozumiem, że także oni są parobkami? Zauważ tylko, że Google oferuje więcej dla swoich „moderatorów”.
Wiele for, także i tych nie branżowych, ma moderatorów, którzy wywodzą się z grona aktywniejszych użytkowników.
Jest to normalna praktyka – dopóki nie będziesz jedną z takich osób, albo nie będziesz posiadać swojego forum obawiam się, że nigdy nie zrozumiesz przesłanek. Trzeba popatrzeć się dalej do przodu niż tylko kilka centymetrów przed nosem :)

NieLubieSektyGoogle 30 listopada 2012, 20:23

Na PiO nikt nie da Ci bana czy filtra na cały biznes a na Google tak i to za darmo. A to przez pomyłkę, a to przez działanie konkurencji albo za to że parę lat temu robiłeś to co było zgodne ze wskazówkami a teraz już nie jest.

Poza tym, forum PiO to naprawdę złe porównanie ze względu na niewielką komercjalizację.
Darmowych modów można już spotkać zazwyczaj tylko na forach o profilu non-profit. Te które generują zyski, wolą opłacać pomocników bo tu w grę wchodzi nie tylko motywacja i zapał do pracy ale przede wszystkim jakość wykonywanej pracy (moderowanie to praca).

Ten link do Agory pokazuje właśnie to samo co chce osiągnąć google. Tutaj dostaniesz papier „naiwny murzyn, robił nam zaplecze żeby jeszcze bardziej wepchnąć w serpy serwisy gazeta.pl” a od google nawet tego nie dostaniesz. Tzn dostaniesz, możliwość pooglądania na żywo wykładów innych, którzy dali się zrobić w balona i teraz robią w balona innych ;)

Oczywiście nie bierz tego do siebie, ja czytuje Twojego bloga z zaciekawieniem, ale przeraża mnie czasem ta naiwność w stosunku do intencji tej, zachowującej się niezwykle cynicznie, korporacji.

PS Na PiO się nie udzielam.

Sebastian Miśniakiewicz 1 grudnia 2012, 0:33

Każda korporacja ma swój cel – zysk. To normalne :)
Masz na myśli moją naiwność – czy ogólnie?

Mariusz 1 grudnia 2012, 10:35

Szkoda czasu na takie rzeczy, szukają taniej darmowej siły roboczej do obsługi i pomocy na forum. Normalka w dzisiejszych czasach, nawet Google obecnie będzie chciało ciąć wydatki i stąd kolejne wspaniałe akcje jak ta.

Sebastian Miśniakiewicz 1 grudnia 2012, 10:56

No to ja jestem też taką darmową siła roboczą :)
Korzyści są jeszcze inne, o których nie pisałem – chociażby jesteś na bieżąco z tym, co „piszczy w trawie”. Wiem o tym dokonale – jak przez kilka dni nie czytam tego, co się dzieje z SEO lub nie wchodzę na Forum, to czuję, że czegoś mi brakuje – informacji.

Young Positioner 23 lutego 2017, 4:28

Dobrze napisany artykuł, tak, to prawda, trzeba lubieć po prostu ludzi i być społecznikiem, osoba a-społeczna czy taka ze złą wolą nie spełni się w roli najlepszego współtwórcy

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *