Wyszukiwarka Google
19 czerwca 2010

Strony internetowe nieskończone, w budowie, nie są zbytnio lubiane przez roboty Google, co też można łatwo wytłumaczyć: „skoro u podstaw algorytmu Google leży prezentowanie użytkownikom jak najlepszych treści merytorycznych, jaką wartość merytoryczną prezentuje strona z napisem „W budowie”?

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest „wrzucenie na serwer” serwisu dopiero wtedy, kiedy będzie on już gotowy – z właściwym układem, dobrą treścią. Taki serwis z pewnością zyska uznanie robotów Google, które chętnie go zaindeksują.

No dobrze. ALE nie zawsze jest sens czekać z publikacją strony do końca prac wdrożeniowych. Bardzo często witryna  powstaje przez kilka tygodni, a nawet miesięcy. Czy warto zatem rezygnować z tego czasu, czy jest sens go tracić? Czy nie lepiej spróbować w jakiś sposób pozyskiwać Klientów? Odpowiedź brzmi: „Warto, jest sens”. Tylko – jak?

W tym miejscu znowu powtórzę swój pogląd, zgodnie z którym pozycjonowanie i optymalizacja stron  kieruje się żelazną logiką, o czym ciągle słyszymy z ust Matta czy Guglarza: „Twórz strony dla użytkowników, nie dla robotów, na samym początku jej istnienia w Sieci dbaj przede wszystkim o jej zgodność z Wytycznymi, a przede wszystkim o jej wysoką jakość merytoryczną”.

I tutaj mamy rozwiązanie pośrednie. W praktyce wdrożenie strony trwa około dwóch miesięcy. Jednak lwią część tego czasu zajmują różnego rodzaju drobne poprawki na stronie, testowanie nowych układów grafiki itp. Wiele firm czeka zatem z publikacją do samego końca – ale nie słusznie. Warto jest umieścić w Internecie podstawową wersję serwisu (kim jesteśmy, co robimy, dlaczego należy wybrać właśnie naszą ofertę itp.), aby w ten sposób informować JUŻ potencjalnych Klientów o naszej stronie. Oczywiście, nie umieszczajmy wersji strony z błędami, śmiesznymi/brzydkimi zdjęciami itp. – przyłóżmy się i potraktujmy tę pierwszą wersję strony jako swoistą wizytówkę firmy, nie jej finalną wersję strony. Po co tracić czas?

I takie też rozwiązanie zdecydowanie polecam :).

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii