Wyszukiwarka Google
10 czerwca 2010

Niektóre osoby może pamiętają, jakie poruszenie wywołała kilka miesięcy temu informacja o wprowadzeniu przez Google nowej wersji algorytmu, tzw. Coffeine. Wiele osób, na różnych forach udowadniało, że jest to coś, co właśnie wchodzi, że widzą różnice w wynikach wyszukiwań dla różnych Data Centre itp. Rzeczywistość jednak okazała się inna.

Google konsekwentnie realizuje politykę informacyjną w zakresie zmian w algorytmie, która brzmi –  najpierw wprowadzamy zmiany a później publikujemy info na ten temat.

Dlatego nie możemy wiedzieć, co ulega zmianie. O tym wiedzą tylko takie osoby jak Matt – i jestem pewien, że wielu chciałoby być na jego miejscu. Dopóki nie poinformują nas o tym, każdy, kto twierdzi, wie, co się zmieniło, w jakim zakresie po prostu … mija się z prawdą.

Nam, „zwykłym” użytkownikom Internetu, pozostaje czytać Wytyczne, odwiedzać fora i … trzymać kciuki za to, aby nasze serwisy znajdowały się wysoko w wynikach wyszukiwania. Oczywiście nie można zapominać o ciężkiej pracy – po Mayday bardzo wyraźnie widać, że jak nigdy dotąd liczy się jakość publikowanego tekstu oraz wysoka zawartość merytoryczna serwisów, na których się on znajduje. Ale umówmy się – w końcu od dawna się o tym mówi, a to, że są takie „rzeczy” jak SWLe, za pomocą których można łatwo pozycjonować strony  no cóż, nadal stoję na stanowisku, że ich dni sa policzone – po 2 czerwca mówię to z jeszcze większą pewnością.

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii