Filtry, bany
20 sierpnia 2013
odmowa rr - webmini

Trzy dni temu napisałem na blogu, że Google zaczęło w końcu pokazywać nam próbki nienaturalnych linków w wiadomościach, zawierających odmowę na prośbę o ponowne rozpatrzenie. Jakie przykłady linków widać w tych powiadomieniach, na co Google zwraca uwagę?

Zobaczmy

Linki w sidebarze

odmowa RR - linki

Boks dość często spotykany w Internecie. Jak widać mamy w użyciu anchory stricte pozycjonujące, co zadziałało filtrem ręcznym.

Precle

odmowa rr - precel

Nie wymaga to chyba komentarza. Stanowisko Google w sprawie precli od lat jest stałe i niezmienne – precle są sprzeczne ze Wskazówkami dla Webmasterów. Nie tylko te mieszarkowe, ale także i te „normalne”. Wszystkie.

Katalogi

Informacja sprzed chwili – dostało się Linksorowi…

odmowa rr - katalogi

No no….

Webmini

odmowa rr - webmini

Darmowe systemy blogowe

Na razie namierzyłem jeden – blog.pl

odmowa rr - blog

Pozostałe przykłady, jakie widzę, zawierają się w w/w grupach. Nie znalazłem w nich linków z systemu wymiany linków. Jeszcze tylko ich „brakuje” chyba do kompletu – a, i sygnaturek z for. Tych także nie widziałem w przykładach.

Otrzymanie powiadomienia o odrzuceniu prośby o ponowne rozpatrzenie nie oznacza, że automatycznie serwis, na którym mamy link, dostanie powiadomienie o nienaturalnych linkach wychodzących. Moim zdaniem biorąc pod uwagę fakt, że linki w pierwszym przykładzie są na serwisie z PR4, Google ignoruje je, nie karząc stron, na których się takie nienaturalne linki wychodzące znajdują.

Jakie są Wasze spostrzeżenia w zakresie przykładów? Coś ciekawego znaleźliście w powiadomieniach?

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

shpyo 20 sierpnia 2013, 18:14

Nie obraziłbym się gdybyś napisał tak: shpyo [link do bloga] na swoim profilu g+ napisał [link do wpisu na g+] ;]

Sebastian Miśniakiewicz 20 sierpnia 2013, 18:18

Zawsze linkuję wpisy – albo tytuły artykułów, jak nawiązuję do bloga….

Gawlin 20 sierpnia 2013, 19:01

Linkowanie w treści na anchory dość często będzie się przewijać.

Sebastian Miśniakiewicz 20 sierpnia 2013, 19:07

Zauważ, że „wyczaili” też sidebar – ale tam też są anchory.
Coraz częściej widzę linki w stylu „tu”, „kliknij” itp. – ale wyciągałem ostatnio stronę, która miała ich sporo, a i tak dostała powiadomienie.
Mam wrażenie, że albo SQT ma lepszy system, albo wdrożyli w algo jakąś poprawkę, która zgłasza podejrzane strony do SQT – a człowiek to weryfikuje.
Teraz mi do głowy przy kawie przyszedł taki pomysł :)

ImEmpire 20 sierpnia 2013, 21:49

Ja dostałem powiadomienie w którym była sygnatura z forum. xxxxxxxxxx xxxxxxx fraza. 3 Posty na koncie. Forum lekko przyspamowane przez sygnaturki.

Sebastian Miśniakiewicz 20 sierpnia 2013, 22:08

Czyli, jak widać Google „odrobiło zadanie domowe”….
Pytanie tylko, czy ludzie wyłapują te linki, czy też algo – a człowiek je filtruje.
Ale tego się nigdy nie dowiemy :)

Artur 22 sierpnia 2013, 9:23

Ja dostałem statlinka więc mamy komplet :)

Sebastian Miśniakiewicz 22 sierpnia 2013, 9:26

Czyli „szafa gra”.
jedna rzecz mi się nie podoba w tych powiadomieniach – np. widuje linki do precli, gdzie nie ma już … odnośników.
Z jednej strony rozumiem Google, bo pokazuje próbklę – a wiadomo, że dane w Narzędziach nie są aktualne w 100%.
Z drugiej strony rozumiem frustrację osoby, która usunęła linki z takiej strony i … w negatywnej odpowiedzi na RR widzi te stronę jako przykład nienaturalnych linków.
Ewidentnie G bazuje na tej samej próbce, nie sprawdzając jej realności – a szkoda…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii