Filtry, bany

Jaki procent nienaturalnych linków należy usunąć, aby wyjść z filtra? 50-85% jest OK.

Temat wpisu wziął się z wątku na Google Webmaster Help. Webmaster, którego strona otrzymało powiadomienie w Narzędziach o wykryciu nienaturalnych linków usunął ich … 85% i zadał pytanie, czy tyle wystarczy :). Pozostałe są na kontach zawieszonych lub też nie ma możliwości skontaktowania się z właścicielami stron, na których się te linki znajdują.

We’ve tried our best and have managed to have more than 85% of them removed, however the remaining are on abandoned mystery accounts with no way to contact or access the contact information for the owners. Can anybody advise me on how to go about getting these links removed from abandoned blogspot domains?

W odpowiedzi JohnMu odpowiada

With 85% resolved, it sounds like you’ve covered a lot of ground already! If there are links that you’re absolutely not able to remove, I’d document that with a reconsideration request along with the issues that you’ve been able to resolve.

„85% wygląda nieźle. jeżeli są jakieś linki, których nie jesteś w stanie usunąć w żaden sposób, prześlij prośbę o ponowne rozpatrzenie podając … argumentację, dlaczego jest to niemożliwe”.

Nie widziałem takiego wątku jeszcze na naszym, polskim Forum Pomocy Google dla Webmasterów. Wygląda jednak na to (zmiany nadchodzą do nas praktycznie zawsze z pewnym opóźnieniem), że Google wymusza teraz sporo pracy przy wyjściu z filtra. Do tej pory „cała zabawa” sprowadzała się do „odkrycia” zakrytego tekstu, poprawy struktury strony np. w zakresie upychania słów kluczowych. Wszystko działo się w obrębie serwisu. Jak widzimy w powyższym przykładzie Google teraz zaczęło zmuszać webmasterów do pracy, która wymaga już znacznie więcej wysiłku i zachodu.

Ma to swoje konsekwencje. Coraz większa jest świadomość Klientów w tym zakresie i … zaczynają zadawać coraz częściej pytania firmom SEO odnosnie bezpieczeństwa stosowanych przez nich praktyk pozycjonerskich

Klient zapytał, czy moje techniki pozycjonerskie są w pełni legalne. Trochę mi kopara opadła bo dałem mu ofertę za parę złotych / mc i ten już wszystko zaakceptował, ale dowalił mi na koniec takim pytaniem. Tak więc sam zastanawiam się co było najlepszą odpowiedzią. Ja pytanie przemilczałem, bo jakoś za cholerę nie mogłem niczego wymyślić. Nie będę nikogo edukował z podstaw podstaw.

Cytat pochodzi z wątku na PiO.

Warte podkreślenia jest to, że usunięcie takiego dużego procentu linków jest wystarczające do wyjścia z Pingwina. Przypomnę tez mój wcześniejszy wpis, dotyczący WPMU.org – gdzie serwis usunął połowę z miliona linków znajdujących się w stopkach templatek (na kiepskiej jakości stronach). Jak widać zakres 50-85% powinien wystarczyć do zdjęcia filtra.

Moim zdaniem zmuszanie webmasterów do takich działań to zbyt duża już ingerencja Google w SERPy. Takie działania powinny być wykrywane algorytmicznie, zaś zawsze jest ryzyko, że ktoś komuś „podłoży świnie”. No chyba, że Google chce w ten sposób wpłynąć na jakość usług SEO i wymusić stosowanie bardziej białych niż czarnych technik…

Ciekawy też jestem, jak Google będzie podchodzić do nienaturalnych linków, które nie będą prowadzić bezpośrednio do docelowej strony, ale do stron przejściowych, dopiero które posiadać będą prowadzące do strony docelowej odnośniki? Nie wyobrażam sobie filtru za nienaturalne odnośniki prowadzące z dopalanych w różny sposób stron…

GD Star Rating
loading...
Jaki procent nienaturalnych linków należy usunąć, aby wyjść z filtra? 50-85% jest OK., Jaki procent nienaturalnych linków należy usunąć, aby wyjść z filtra? 50-85% jest OK., 8.0 out of 10 based on 4 ratings Jaki procent nienaturalnych linków należy usunąć, aby wyjść z filtra? 50-85% jest OK.

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

dave84 13 czerwca 2012, 14:42

Google nie ma na celu poprawę jakości SEO, tylko celem jest aby SEO było nieopłacalne w stosunku do AdWords. Sebastian obudź się, to nie piękny sen:):) Tak samo ostatnia aktualizacja – jedna strona może zajmować i 5 pierwszych pozycji. Czemu ma to służyć? Po prostu Google w inny sposób nie potrafi wyeliminować spamu i sztucznie zapycha wyniki oraz zmusza do reklamowania się w AdWords, dla mnie proste. Wyszukiwarka po prostu robi się dupiasta i ma coraz gorsze wyniki, przynajmniej w PL.

Seo-Profi 13 czerwca 2012, 14:53

@dave84 – ale przecież napisałem w recenzji książki dzisiaj, że Google jest firmą i nastawione jest na zysk.
Na razie nie widze jednak żadnych negatywów na kilku stronach, które śledzę, w związku i z Pandą, i z Pingwinem – dlatego trzymam się dalej swojej wersji – że jak strona jest dobra, to będzie miała ruch. Czy z SERPów, czy z grafik, czy z Knowledge Graph, czy z czego to jeszcze Google nie wymyśli.
Jak Adwords będzie się kalkulowac, będzie trzeba się na to przerzucić i tyle – dopóki przychody sa większe od kosztów „szafa gra” :)

Jarek 13 czerwca 2012, 14:47

A ja jestem ciekaw czy np. zmiana 50%-85% linków na nofollow też by pomogła czy w grę wchodzi tylko usunięcie.

Seo-Profi 13 czerwca 2012, 14:51

Moim zdaniem dlaczego miałaby nie pomóc? Przecież nofollow, jak zauważasz, jest od takich rzeczy :)

Hicarian 13 czerwca 2012, 16:59

Co raz więcej osób twierdzi, a ja się do tego skłaniam, że historia z wpmu to tylko pokazówka, tymbardziej ze Matt był o tą stronę pytany na konferencji w Londynie, gdy była jeszcze w filtrze.

goral605 13 czerwca 2012, 18:31

dave84 ma rację jeżeli chodzi o Adwords. Niestety Google dąży do poprawy jakości wyników jedynie w niewielkim procencie. Wiedzą, że sobie z tym nie poradzą a ponieważ rządzą na rynku to „zmuszają” ludzi do inwestowania w Adwordsy.

Seo-Profi 13 czerwca 2012, 20:41

Google to spółka akcyjna. Ma cel PRowy oraz finansowy – o tym teź trzeba w takich dyskusjach pamiętać :)

imb 13 czerwca 2012, 21:25

Wiele osób ma za złe nie to, że starają się zmaksymalizować zyski, lecz to, że powiedzmy szczerze – kłamią w żywe oczy.

Świetny przykład hipokryzji podają Danny Sullivan i Rand Fishkin (dokładnie 13 minuta filmiku).
http://www.seomoz.org/blog/interview-with-danny-sullivan-whiteboard-friday

Seo-Profi 14 czerwca 2012, 7:23

Tak, jakiś czas temu o tym pisałem, jakie było nastawienie Google do SERPów niecała dekadę temu. Nie będzie ręcznej interwencji, algorytm jest tak dobry, że nie wymaga tego – pamiętam :)

Przemek Sztal 14 czerwca 2012, 12:43

Takie działanie ma jeszcze jeden poboczny skutek. Webmaster/właściciel może w panice usunąć nienaturalne linki, których Google samo by nie wykryło :)

Seo-Profi 14 czerwca 2012, 12:49

Przemek, sporo osób z branzy się tego „obawia”. Co innego Matt – pewnie robili jakies testy i okaząło się, że jedynie SEOwcy by usuwali :)
Przecież „normalny właściciel strony” będzie miał same naturalne linki – nie bedzie musiał nic usuwać, bo .. nie skorzysta z róznych narzędzi (w większości, oczywiście). No i nie wnikam w to, co może zrobić życzliwa konkurencja :)

spamerman 14 czerwca 2012, 16:26

Złe czasy nadeszły. Mogliby przynajmniej jasno określić, że linki szkodzą. Wtedy przynajmniej nad ynteligentem nawalającym gotlinkiem wisiałaby groźba rozprawy sądowej za próbę uprzykrzania życia konkurencji. Niech już chociaż szybko to narzędzie do usuwania wpływu linków dadzą.

Seo-Profi 14 czerwca 2012, 16:31

Nie jestem prawnikiem, więc nie wiem, czy można byłoby go pociągnąć do odpowiedzialności. Na razie pozostaje blokowanie strony w systemie.

dave84 15 czerwca 2012, 5:26

Ale, że systemów jest masa, to się nie da uchronić przed tym:] No, ale po co, przecież linki nie szkodzą:D

Seo-Profi 15 czerwca 2012, 5:52

Dave84, proszę…. linki szkodzą, przeciez dobrze o tym wiesz :) – od lutego wiemy to oficjalnie – pytanie i odpowiedź nr 11: https://blog.seo-profi.pl/wywiad-z-kasparem-szymanskim-guglarzem-luty-2012/

dave84 15 czerwca 2012, 5:29

A i jeszcze jedno, niektórzy mają jakieś marzenia i piszą, że dobrej stronie z contentem i dobrymi linkami nie da się zaszkodzić, no ale hahaha są frazy co już jak tylko w alercie ktoś zobaczy nową domenę to w nią nawala. Więc ludzie ogarnijcie najpierw temat i przyjrzyjcie się chociaż troszkę trudniejszym frazom a później piszcie:D:D

KR 16 czerwca 2012, 9:23

Ja nigdy nie usuwałem linków kiedy dostałem filtr. Po prostu zapewniałem stały przyrost nowych linków + nowy uni content. Zawsze działało, choć czasami wychodzenie trwało długo.

Seo-Profi 16 czerwca 2012, 9:55

Ją czekam na możliwość usuwania linków, która niedawno zapowiedział Matt.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *