Wyszukiwarka Google

Jak wyłączyć autouzupełnianie w Google? Możesz spróbować … pozwać firmę :)

3 komentarze

Google w Japonii zostało wezwane przez sąd w Tokio do wyłączenia autouzupełniania w wyszukiwarce w związku z pozwem, jaki wytoczył firmie pewien Japończyk.

Kilka lat temu stracił on pracę. Okazało się, że informacje z tym związane pojawiały się (jak można wywnioskować) osobom, które prowadziły z nim rozmowy rekrutacyjne w nowych firmach i które (jak to coraz częściej dzisiaj bywa) przed zatrudnieniem „szperały” w Sieci, szukając informacji o swoich przyszłych pracownikach. Ponieważ Google „informowało” je o problemach z pracą owego Japończyka, którą stracił w wyniku popełnienia przestępstwa, nie został on ostatecznie zatrudniony.

Na chwile obecną Google powołuje się na regulacje prawne, w związku z którymi jako firma amerykańska nie podlega prawu japońskiemu i nie chce poddać się wyrokowi sądu japońskiego.

To nie pierwsza taka sprawa. Google ma „już za sobą” pozwy chociażby z Irlandii, Francji czy Włoch. O ile Google usunęło kwestie związane chociażby z piractwem, o tyle już w zakresie zarządzania reputacją marki na razie nic takiego nie miało miejsca. O ile dobrze pamietam, swego czasu Barack Obama nalegać miał (jego gabinet) na usunięcie pewnych kwestii z Google, ale firma na to nie poszła. Dlaczego więc miałaby posłuchać kogoś innego, jak nie słucha prezydenta? :)

GD Star Rating
loading...
Jak wyłączyć autouzupełnianie w Google? Możesz spróbować ... pozwać firmę :), Jak wyłączyć autouzupełnianie w Google? Możesz spróbować ... pozwać firmę :), 10.0 out of 10 based on 1 rating Jak wyłączyć autouzupełnianie w Google? Możesz spróbować ... pozwać firmę :)
autor 1380 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Top Contributor pomaga rozwiązywać te problemy na oficjalnym Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google?

Tak, chcę >>


Opinie i Komentarze

Mati 26 marca 2012, 17:47

Pomijam kwestie gdzie/jak takie dane o nim trafiły do sieci, ale zęby skarżyć wyszukiwarkę bo takie dane zwróciła, co za debilizm.

Przemek Sztal 27 marca 2012, 8:53

@Mati: Nie wiem jak w Japonii, ale w US taki „debilizm” często się opłaca, np. jeśli kawa była za gorąca ( http://en.wikipedia.org/wiki/Liebeck_v._McDonald's_Restaurants ) ;)

Seo-Profi 27 marca 2012, 8:57

dajcie spokój, trzeba być idiotą, aby postawić sobie kawę w aucie, nie przewidzieć, że się przy gwałtownym hamowaniu kubek wywali. No, ale to inna kultura „prawnicza” – tam prawników jest od groma – i cieszę się, że w tym zakresie nie dogoniliśmy USA. Jakos nie wyobrażam robienia z siebie „blondynki”…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii

Więcej w Wyszukiwarka Google
Ankieta – Ile byłbyś w stanie zapłacić za dostęp do informacji o „not provided”

Jeszcze nie tak dawno na conversion blogu napisano podejrzewam, że przy przekierowaniu polskiego Google na https nie osiągniemy takich poziomów:)...

Zamknij