8 listopada 2017 | Aktualizacja: 3 maja 2020
Wyszukiwarka Google
audyt, sprawdzenie, weryfikacja
Komentarz
Sebastian MiśniakiewiczAutor bloga,
specjalista od SEO

Klienci firm pozycjonujących często wychodzę z założenia, że jak się płaci, to się wymaga. Jednak w biznesie nie można stawiać nierealnych celów i oczekiwać od firmy SEO, że „odwali za nas całą robotę” – o czym pisałem tutaj. Aby osiągnąć sukces należy mocno pracować przy stronie; kto tego nie rozumie lub nie chce zrozumieć powinien zamknąć swój e-biznes; im szybciej to zrobi tym mniej to go będzie kosztowało.

Co pewien czas patrzę na profil linków prowadzący do mojego bloga – robię to z reguły jesienią, ponieważ zazwyczaj wtedy uaktywnia się mój „cichy wielbiciel”, który próbuje zdepozycjonować serwis, co obrazuje poniższa grafika, pokazująca przyrosty/spadki ilości linków prowadzących do strony:

Myślę, że ów „wielbiciel” jest już bardzo sfrustrowany, ponieważ właśnie zaczyna się piąte podejście, a blog nie chce spaść w wynikach wyszukiwania.

Z czego to wynika?

Dla wielu firm SEO pozycjonowanie strony to synonim linkowania

Mimo, że już nie tylko Google, ale i coraz więcej branżowców przyznaje, że era linkowania się skończyła i że dzisiaj jakość strony odgrywa najważniejszą rolę przy budowaniu widoczności serwisu w wyszukiwarce Google to jednak – co pokazuje chociażby powyższa grafika – nadal dla wielu osób zajmujących się promocją strony w Google linki to podstawa.

Analizując profile linków widzę katalogi SEO, precle, „spamszeptankę„, „content marketingu” nie wspomnę. Jestem w stanie „zrozumieć przywiązanie do linków” – człowiek z natury się przyzwyczaja do status quo, dlaczego inaczej ma być w branży SEO; jednak minęło już kilka lat, od kiedy Google „przykręciło śrubę” w tym zakresie i o ile jestem w stanie zrozumieć osobę nieświadomą zmian, o tyle już od firmy SEO wymagałbym myślenia.

Jeżeli dzisiaj w pracach przy stronie firma pozycjonująca nadal używa /w „wynalazków” to coś „jest z nią nie tak”. No chyba, że ma tutaj zastosowanie podejście do tematu, zgodnie z którym mądre osoby dopasowują się do zmian, a leniwe (nie napisze głupie) udają, że nic się nie zmieniło…

Kliencie szybciej zmądrzeli

Opisana sytuacja pokazuje dużą skalę zjawiska na polskim rynku, który to rynek jest stosunkowo młodym, a jak wiemy na młodym rynku jest zbyt mało uregulowań, przez co działa on na zasadzie „radosnej swobody i twórczości”.

Na szczęście problem w końcu zaczynają dostrzegać sami Klienci firm oferujących usługi optymalizacji i pozycjonowania stron. Zaczynają rozumieć, że patrzenia firmie „na ręce” to nie jest tylko oznaką braku zaufania do firmy SEO (chociaż często jest to najważniejszy czynnik), ale odpowiedzialności biznesowej. I muszę powiedzieć, że potrafią to robić bardzo dogłębnie :)

Kto pyta, nie błądzi

Wszyscy znamy to powiedzenie. Jest z nim powiązane inne: „Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi”.

Jednak o ile stosujemy się do nich często w naszym codziennym życiu (idąc na bazar pytamy, czy owoce są świeże; w sklepie patrzymy na datę ważności; w serwisie samochodowym o stan naszego pojazdu) o tyle w przypadku usług SEO jest inaczej – mało który Klient pyta swojej firmy pozycjonującej o to, co robi.

Niektórzy Klienci nadal uważają, że SEO to magia – a tak nie jest.

SEO sprzedają telemarketerzy, nie specjaliści

Niechęć Klientów do zadawania trudnych pytań wykorzystują (w sposób niekiedy wręcz perfidny) telemarketerzy, którzy dzwoniąc po firmach lub wysyłając emailingi próbują „wcisnąć” swoje usługi, najczęściej argumentując to stwierdzeniem: „przeprowadziliśmy audyt, z którego wynika, że strona nie jest dobrze postrzegana przez Google”.

Śmieję się za każdym razem, jak osoba, której konsultuję proces pozycjonowania, mówi mi, że po przyciśnięciu telemarketera wychodzą na jaw elementarne braki z zakresu SE czy wręcz niekiedy kłamstwa. Niekiedy jest to proste – jak np. strona jest wysoko, a telemarketer utrzymuje, że jest niewidoczna (dodam, że nawet do mnie dzwonią/emailują…)

Sprawdzenie firmy SEO to po prostu zadawanie pytań, niekiedy nawet trudnych, i wsłuchiwanie się w odpowiedzi. Nie należy się bać podważania tego, co się słyszy – osoba, która rzetelnie podchodzi do swojej pracy, zawsze będzie potrafiła udzielić odpowiedzi, którą zrozumie nawet największy laik. Tylko z takim podejściem każdy szybko zauważy, że jakiekolwiek gwarancje, jakie oferują „specjaliści SEO” są warte funta przysłowiowych kłaków.

Klienci też nie są bez winy

Swoją cegiełkę to zepsucia rynku dołożyli niestety też i sami Klienci firm SEO. Oczekiwanie, że ktoś wypromuje markę w Sieci w kilka miesięcy, jest nierealne i każdy, kto rozwija swój biznes wie, ile to wymaga czasu. Internet „dorósł” i dzisiaj praktycznie jest niemożliwe, aby w dobie dużej konkurencji oraz rygorystycznemu podejściu Google do kwestii jakościowych, mieć po paru miesiącach dużą ilośc Klientów (usługi) czy sześciocyfrowy poziom sprzedaży (sklep)

Wnioski końcowe

Trzy kwestie do zapamiętania:

  1. Nie bój się sprawdzać firmy SEO – zarówno przed rozpoczęciem współpracy, jak i podczas trwania umowy, zadając niekiedy trudne pytania dotyczące tego, co jest i co będzie robione przy stronie
  2. Nie oczekuj, że ktoś za Ciebie, bez Twojego zaangażowania, wypromuje Twój biznes – brak zaangażowania to brak kontroli; prędzej czy później taki biznes upadnie
  3. SEO wymaga czasu, a czas kosztuje – nie oczekuj, że ktoś za 200 zł miesięcznie – takie rzeczy potrafił tylko MacGywer czy Chuck Norris :)

Chcesz sprawdzić to, jak jest pozycjonowana Twoja strona?

Tak, proszę o kontakt >

Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

GD Star Rating
loading...
Jak sprawdzić firmę SEO i dlaczego należy patrzyć firmie pozycjonującej "na ręce"

6.9107

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii