Branża SEO
7 lutego 2016
Spadek widoczności strony

Od sierpnia obserwuję sobie pewną domenę. Domena z długim stażem w Internecie, z praktycznie czystym profilem linków.

Spadek widoczności stronyWprowadzenie

To, co było nienaturalne (linki przychodzące) zostało wychwycone podczas analizy i dodane do disavow toola – z rok temu jakoś. Od tamtego czasu przy domenie miały miejsce drobne prace optymalizacyjne, dobrano słowa kluczowe pod długi ogon, zaczęto opracowywać tematy na bloga – parę wpisów się nawet pojawiło.

Jest to prosta strona, ale z klarownym podziałem oferty, składającej się z prawie 10 elementów. Każdy element oferty został opisany, a jej strona zoptymalizowana. Następnie podjęto prace nad rozbudową strony, aby była ona z jednej strony bardziej przystępna  – potencjalnym Klientom, a co za tym idzie także i  Google.

W wakacje właściciel strony jednak podjął decyzję, że „zrobi to inaczej”. Okazało się, że znajomy „od niedawna zajmuje się SEO” i „ma lepszy pomysł” – prace zostały wstrzymane.

Postanowiłem obserwować domenę.

Ciąg dalszy

Po miesiącu zaczęły pojawiać się pierwsze linki przychodzące dodawane przez znajomego z …. precli, sidebarów i stopek. Cecha wspólna  – oczywiście JEDNA fraza, ta najważniejsza. Przez pewien czas strona poszła nawet delikatnie w górę i ze środka TOP20 (pozycje 12-14) weszła do TOP10, w okolice 6 miejsca.

To było w październiku – po dwóch miesiącach takiego linkowania.

Od tego czasu domena LECI na wszystkie frazy, pod które była przeze mnie optymalizowana – a jest ich koło 200 – zaś ta JEDNA fraza znajduje się już pod koniec TOP20.

Zauważyłem, że pozycjoner przestał pozyskiwać nowe „naturalne linki” – ciekawy jestem czy dlatego, że coś go zastanowiło, czy dlatego, że się przestraszył, że „usadził” stronę znajomego.

Oczywiście ze stroną nic się nie dzieje – to, co było zrobione, jest nadal. To, co miało być zrobione, nie jest.

Konkluzja

Jestem bardzo ciekawy co stanie się ze stroną po wejściu Pingwina w życie PLUS jak się zachowa po fakcie.

To nie pierwsza taka sytuacja (ostatnio jest ich coraz więcej), gdzie Klient powierza swoją stronę „specjaliście od linkowania”, a ten z uporem maniaka linkuje ją linkami z exact matchem (anchorem, który jest frazą stricte pozycjonerską – np. nieruchomości kraków). Nie wiem – może myśli, że mamy nadal rok 2012, albo i wcześniejszy …

Jest to jednak tak bardzo wyrazista sytuacjami, ze postanowiłem się z Wami podzielić obserwacjami – takich sytuacji obserwowałem ostatnio więcej – z kilkoma zaleceniami

  1. Monitorujcie to, co robi firma SEO – a zwłaszcza to, jak zdobywa linki. Jak słyszycie content marketing – dokładnie podpytajcie co firma SEO ma na myśli używając tego określenia. W praktyce bowiem różnie to bywa.
  2. Nie dopuśćcie do sytuacji, w której nic nie dzieje się ze stroną – firma SEO „sobie COŚ robi”, a Wy nie macie zielonego pojęcia CO. Promocja strony w wyszukiwarkach to żmudne działanie – w dodatku odbywające się na żywym organizmie, jakim jest Wasza strona.
  3. Nie ma szansy na odniesienie długotrwałego sukcesu w SERPach bez zaangażowania i firmy SEO, i właściciela strony – jak widzę „marketing szeptany” to dziwię się, że ktoś, kto to robi ma odwagę robić z Klienta idiotę (inaczej nie ma jak tego nazwać)
  4. Dobre SEO musi kosztować – czasy pozycjonowania za 99 zł za miesiąc przez specjalistów, dla których SEO sprowadzało się do zakupienia linków w katalogach, preclach czy systemach wymiany linków, już się skończyły.

Dobra rada na koniec

Zapomnijcie o porządnym pozycjonowaniu opartym o kilka fraz – albo skupiacie się na całej domenie, albo odpuśćcie sobie optymalizację i pozycjonowanie strony.

Wyjdzie to wszystkim na dobrze :)

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Kuba 7 lutego 2016, 10:36

Prześledź jeszcze raz cały tekst, bo sporo błędów znalazłem. Pozdrawiam.

Sebastian Miśniakiewicz 7 lutego 2016, 13:23

Hej Kuba.
Znalazłem brak „w” przy „specjalistó” – poza tym nic się nie podświetla.
Ale przeczytałem raz jeszcze i doszlifowałem – mam nadzieję, że o to chodziło :)
Dzięki !

Sebastian Jakubiec 7 lutego 2016, 19:31

Myślałem, że już nigdy nie będzie mi dane Ci to powiedzieć, ale dobra robota Seba, wychodzisz na prostą jeśli chodzi o uświadamianie klientów. :)

Sebastian Miśniakiewicz 7 lutego 2016, 21:43

Ja to robię non stop poza blogiem – dziękuję za miłe słowa.
W sumie to niekiedy mam wrażenie, że się powtarzam, bo część rzeczy dla mnie oczywistych może nie zawsze jest podana na tacy – sporo też już mam tutaj wpisów, więc jak się powtarzam to tyko wtedy, kiedy uznam, że warto :)

thomson 8 lutego 2016, 15:47

„Zauważyłem, że pozycjoner przestał pozyskiwać nowe „naturalne linki”” – może sugeruje właśnie zmianę domeny, hehe :D

Sebastian Miśniakiewicz 9 lutego 2016, 1:15

Nie sądzę – „zrobił swoje” i teraz czeka na efekt; pytanie tylko jak interpretuje to, co się właśnie dzieje …

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii