11 października 2021
Optymalizacja stron, Wyszukiwarka Google
słowa kluczowe
Komentarz
Sebastian MiśniakiewiczAutor bloga,
specjalista SEO

Słowa kluczowe to wyrażenia, które wpisujemy w wyszukiwarkę, gdy szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, np. wpisując “jaka jest pogoda w krakowie” czy “jak zrobić ciasto na naleśniki”. I niby wszystko jest tutaj jasne, ale diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. Zwłaszcza jeden szczegół jest tutaj istotny – otóż większość właścicieli stron przy optymalizacji zwraca uwagę nie na swoich potencjalnych klientów, ale na … Google.

Wysoka popularność nie przekłada się na duży ruch na stronie

Popularność słowa kluczowego to informacja, ile razy w ciągu miesiąca jest ono wpisywane w wyszukiwarkę; ilości te sprawdzamy albo w bezpłatnym narzędziu (np. Google Keyword Planner), albo w jednym z wielu płatnych (np. SEMSTORM, które opisywałem w innym artykule).

W obydwu przypadkach otrzymujemy informacje w postaci tabeli, pokazującej nam słowa kluczowe oraz szacowaną ilość wyszukiwań w skali miesiąca – poniższy przykład zaczerpnąłem z SEMSTORM’a.

Wydawać by się mogło, że najlepszym wyborem (na którym powinniśmy skupić swoją uwagę, optymalizując treść na stronie) jest pierwsza opcja, ponieważ statystycznie jest najczęściej wyszukiwana w skali miesiąca.

Czy aby jednak na pewno?

Idąc tym tokiem rozumowania pomijamy całkowicie grupę docelową, pod którą optymalizować mamy naszą stronę.

Dlatego

  • Jeżeli świadczysz usługi pozycjonowania – powinieneś zainteresować się dwie ostatnimi pozycjami.
  • Jeżeli pracujesz nad kampaniami płatnymi – trzeci wybór jest tym, którego szukasz.
  • Jeżeli piszesz pracę licencjacką i poszukujesz inspiracji, drugi wybór będzie najlepszym.
  • Jeżeli zaś piszesz artykuł, który ma na celu pomóc czytelnikom w dobrze słów pod kątem pozycjonowania, to najlepszym wyborem jest ostatnia opcja i słowo kluczowe wyszukiwane ZERO razy w miesiącu (w praktyce raz, kilka razy). Czy powinieneś go sobie odpuścić, tylko dlatego, że nie jest popularny? Przecież chcesz napisać artykuł o tym procesie, prawda?

A teraz popatrz na to – co zyskasz optymalizując stronę pod pierwszy, ogólny wybór – poza tym, ze praktycznie każda osoba, która wejdzie na Twoją stronę z Google, poczuje rozczarowanie, że widzi nie to, czego szukała?

Zaczynasz czuć, o co chodzi z tymi słowami kluczowymi?

Ale to nie wszystko.

Statystyki przekłamują

Narzędzia, z jakich dzisiaj korzystamy, sprawiają, że nasze życie bywa z jednej strony łatwiejsze, ponieważ oszczędzamy czas (nie musząc ręcznie przekopywać się przez “cyferki”) – ale z drugiej strony otrzymane dane są bardzo zanieczyszczone.

Popatrzmy na drugi zestaw słów kluczowych

Jeżeli chcesz napisać artykuł traktujący ogólnie o pozycjonowaniu, to powinieneś w nim nawiązać do wszystkich/większości tematów, które są poruszane. To oznacza, że w Twoim centrum zainteresowania znajdzie się , inaczej niż we wcześniejszym przypadku, pierwszy wybór.

Jednak pierwszy nie zawsze jest najlepszy :)

Często okazuje się, że jak strona osiąga upragnioną pozycję, to ruch z wyszukiwarki wcale nie rośnie drastycznie, mało tego, często nie widać prawie żadnej zmiany.

Dlaczego?

Im dane słowo kluczowe jest bardziej popularne, tym więcej osób zwraca na nie uwagę – firmy, agencje, narzędzia itp. Każdy z tych podmiotów sprawdza od czasu do czasu pozycję danego słowa, co zaburza statystyki, wypaczając je.

Przykład 1

Załóżmy, że tych firm jest 10 i każda z nich raz dziennie zagląda w wyniki wyszukiwania, a miesiąc liczy 30 dni. Przy takich założeniach z 320 wyszukiwań aż 300 (10*30) jest sztucznych – czyli takich, które nie są wpisywane przez potencjalnych klientów; i w ten sposób z 320 wyników wyszukiwań de facto mamy tylko 20 wartych uwagi.

Przykład 2

Załóżmy teraz, że słowo kluczowe “jak skutecznie pozycjonować stronę” jest w 100% naturalne – czyli wpisują ją osoby, które są tym zagadnieniem zainteresowane. Oznacza to, że miesięcznie możemy liczyć na aż 30 wejść na stronę, z których można pozyskać klienta – w porównaniu do 20 “szans” z pierwotnych 320 ….

Nie musisz mieć na stronie słowa kluczowego, aby wyświetlać się na 1 miejscu

Jakiś czas temu miałem klienta – zakład kamieniarski z Krakowa, który pod zapytanie “kamieniarz kraków” wyświetlał się na 1 miejscu w Google.

I wszystko byłoby naturalne, gdyby nie fakt, że na stronie nie znajdowało się słowo “kamieniarz”.

Jak to możliwe?

Jeżeli Google wyświetla w wynikach wyszukiwania stronę pod słowo kluczowe, którego na niej nie znajdziesz, to najlepiej, jak zależy CI na tej pozycji, nic z tym nie robić. Może się bowiem zdarzyć, że po poprawieniu strony (dodaniu frazy “kamieniarz” w title, nagłówek H1 czy w treść) system uzna, że strona jest przeoptymalizowana i … obniży ją z pozycji 1 – na np. 4.

Jak zatem dobierać słowa kluczowe

Umieszczając słowa kluczowe na stronie myśl o tym, co zrobić, aby ktoś, kto na nią trafi, wykonał akcję, na której Ci zależy (wysłał formularz kontaktowy, zadzwonił, zapisał się na newsletter itp.).

  • Jeżeli świadczysz usługi, zadbaj o ich właściwe przedstawienie – opisz je, a nie tylko przestaw w formie listy; przygotuj odpowiedni podział oferty, potem opisy, skupiając się na korzyściach, jakie może odnieść potencjalny klient, decydując się na nawiązanie z Tobą współpracy.
  • Jeżeli prowadzisz bloga – opisz wyczerpująco zagadnienie, starając się rozwiązać problemy, które chcą rozwiązać czytelnicy danego artykułu.
  • Jeżeli masz sklep internetowy, wczuj się w swoich klientów – zastanów się, jakie kroki podejmują, zanim coś kupią? Jakich informacji o produkcie poszukują? Jakie ów produkt rozwiązuje ich problemy? Ułatw im to np. prowadząc bloga.

Zanim zaczniesz upychać w różnych miejscach na stronie interesujące Ciebie słowa kluczowe, zanim zaczniesz wdrażać “magiczne ” rekomendacje z różnych audytów SEO, które będą utrzymywać, że “optymalny poziom nasycenia słowami kluczowymi tekstu na stronie to XX %”, zastanów się, do kogo chcesz dotrzeć ze swoim przekazem, jak taką osobę zachęcić do kontaktu. Cały czas pamiętaj o jednym – to człowiek, nie Google, jest Twoim potencjalnym klientem.

Nie zapominaj też o tym, że obecność słowa kluczowego na stronie to tylko jeden z czynników, który ma wpływ na ranking w wyszukiwarce. Na pozycje strony w wynikach wyszukiwania wpływa kilkaset elementów, których zarówno ilość, jak i wagi – wiedza ta jest strzeżona oczywiście przez Google.

Artykuł powstał jako rozwinięcie ostatniego numeru newslettera.
Jeżeli chcesz być na bieżąco, zapisz się na kolejne odcinki już teraz.

Na start odbierz aż 4 e-booki SEO

Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Google dla Webmasterów.

    OPINIE I KOMENTARZE

    Iga 12 października 2021, 13:14

    Super artykuł! Czy to znaczy, że licząc na inteligencję Google, można w ogóle przestać sobie zawracać głowę słowami kluczowymi? Czy też lepiej słowa kluczowe jednak zamieszczać, ale tak, aby nie przedobrzyć i “nie wylać dziecka z kąpielą”?.

    Sebastian Miśniakiewicz 12 października 2021, 14:02

    Zdecydowanie drugie podejście – bo znowu: przeoptymalizowana strona, nawet, jak się wyświetli wysoko, odrzuci potencjalnego klienta i nie skonwertuje on.
    PS
    Dzięki za feedback, mam nadzieję, że o to chodziło w mojej odpowiedzi, Igo :)

    Wiesiek 12 października 2021, 22:10

    Podczas planowania, przypisywania słów i fraz do danej podstrony, warto wczuć się w rolę użytkownika, czego szuka, czym jest zainteresowany wpisując dane słowo czy frazę. I zastanowić się, czy nasza podstrona faktycznie odpowiada na jego zapytania.
    Obserwuję młodzież w rodzinie i zauważyłem, że już nie wpisują z klawiatury tylko używają wyszukiwania głosowego, męcząc Google całymi zdaniami ;-)

    Sebastian Miśniakiewicz 12 października 2021, 23:15

    Tak, młodzi wytyczają nowe szlaki dzisiaj
    PS
    Świetny komentarz – myślę o kolejny wpisie, który dotyka tego, co napisałeś, mam go w szkicach :)
    Nie chcę jednak od razu go napisać, aby po pierwsze, nie zanudzić na blogu, a po drugie – nie zanudzić czytelników newslettera kolejnym wpisem o słowach kluczowych :)

    Skomentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii