Branża SEO, Optymalizacja stron
20 stycznia 2011

Rok 2011 będzie moim zdaniem przełomowym, jeżeli chodzi o SEO. Już poprzedni rok pokazał, że Google ostro wzięło się za spam i analizując chociażby wątki na Forum dla Webmasterów widać, że ostatnio coraz bardziej rygorystycznie wyłapuje np. fakt upychania słów kluczowych na stronie.

Rok 2010, a zwłaszcza jego końcówka, to czas popularności (moim zdaniem chwilowej) Xrumera – lub jak go nazywają osoby, które się nim posługują „rumaka”. Mechanizm w dużym uproszczeniu polegający na spamowaniu blogów i forów internetowych jest w stanie wyciągnąć wysoko strony pod bardzo konkurencyjne frazy, jak np. pozycjonowanie, czym zdobył sobie duże grono wielbicieli i użytkowników. Patrząc się jednak na to, jak wygląda obecnie chociażby w/w TOP20 osoby, które od czasu do czasu to sprawdzają widzą, że sytuacja zmienia się tam jak w kalejdoskopie – i te firmy/osoby, które zbierały laury za wysokie pozycje/czas wejścia w TOP – teraz są znacznie niżej albo … bardzo daleko w SERPach.

Taka sytuacja wpisuje się w trend Google, który – co zresztą było zapowiadane – coraz bardziej rygorystycznie podchodzi do SERPów, coraz bardziej zwracając uwagę na sprawy, które jeszcze nie tak dawno były do przyjęcia. Jednocześnie jednak zaczyna (w końcu) informować o powodach otrzymania filtra, jak to np. ma miejsce przy nakładaniu tzw. filtra za upychanie słów kluczowych na stronie. Widocznie Google zrozumiało, że dalej zajdzie z jednej strony otwierając się na SEO – informowanie o „przekroczeniu” – z drugiej jednak strony bardziej zwracając na to uwagę i lepiej wychwytując przypadki naruszania Wytycznych. Czy to dobre rozwiązanie, czy nie lepiej było trzymać webmasterów w niewiedzy (w końcu teraz wiedzą, za co dostali karę, a kiedyś musieli się domyślać) – czas pokaże.

Parę dni temu na SEOMoz’ie ukazał się artykuł, w którym autorzy zwracają uwagę, jakich taktyk należy unikać w promocji stron w bieżącym roku. Zachęcam do zapoznania się z bardzo skrótowym ich wyszczególnieniem, poniżej przedstawię tylko te kwestie, które moim zdaniem są „warte podkreślenia” (rozwinięcia głębsze tematów jak i link do oryginału powyżej).

Czego zatem powinien unikać specjalista SEO w 2011?

  1. upychanie słów kluczowych na stronie – coraz więcej stron zostaje „złapanych”, co oznacza, że algorytm chyba znalazł w końcu na to sposób
  2. upychanie słów kluczowych w Title – to ostatnie miejsce, które jeszcze się do tego „nadawało”. Ostatnio Google potrafi (od pewnego czasu tak na prawdę) pokazać w SERPach naszą stronę z … innym Title. Co ma wpływ na ranking, a to z kolei na ruch na stronie.
  3. ukrywanie tekstu na stronie, pod jakąkolwiek postacią – aż czasami się dziwię, jak można pisać w stopce elaboraty, a potem pytać na Forum, dlaczego strona zniknęła w Google. Wiem, że szczerość jest cnotą, ale … jakoś nie wierzę w tym przypadku w takie „zbiegi okoliczności”. Pod ukrywaniem tekstu rozumiem wszystko to, czego nie można zobaczyć (np. biały tekst na białym polu) albo … nie da się przeczytać :) – np. opis działalności firmy, najeżony słowami kluczowymi w czcionce … 1 px
  4. używanie farm linków, linkowanie w tzw. schemacie „wheel” – łatwe do wykrycia przez algorytm.
  5. zgłaszanie strony do setek/tysięcy spamerskich katalogów za pomocą np. Addera – czasy tego typu praktyk już odeszły w „siną dal”…
  6. dobrze też zwrócić baczniejszą uwagę na wzajemne linkowanie kilku serwisów – tzw. reciprocal linking. O ile dla jednej czy kilku stron to jest jeszcze do przyjęcia (zgodność tematyki, interesów itp.) o tyle już dla większych ilości plus często występujących wówczas treści na stronie (linki, reklama w serwisie, zamieść link do nas) takie praktyki są łatwe do wychwycenia przez algorytm Google.
  7. zmierzch Xrumera – większość komentarzy na forach i blogach to spam. Osobiście nie wierzę, że Google nad tym nie pracuje – a dodatkowo jest łatwiejsze do wykrycia niż nawet SWLe. Lepiej jest stworzyć dobry serwis niż zlecać tworzenie blastów – oczywiście jest to zalecane dla osób, które mają większy horyzont czasowy przed oczami i/lub nie traktują „rumakowania” jako zabawę
  8. w przypadku firm lokalnych nie należy tworzyć wielu wizytówek – z tym samym adresem – przecież jest to bardzo proste do wychwycenia…
  9. przesadne dążenie do zaindeksowania jak największej ilości stron – przecież nie ilość świadczy o wielkości, ale jakość. Jakoś nie kupujemy czegoś, co się rozwala szybko, albo może w krótkim okresie czasu – dlaczego zatem w SEO robimy na odwrót?
  10. dalsze traktowanie PageRanku jako jedyne czynnika świadczącego o „wielkości strony” – dziwi mnie nadal istniejące przekonanie, że wysoki PR to automatycznie wysoka pozycja w Google. Mało osób też wie, że można być wysoko, też pod długi ogon, z niższym PR niż konkurencja (w końcu PR to tylko jeden z kilkuset czynników wpływających na pozycję strony w SERPach).

    Co się będzie opłacało? No cóż, powtarzam to od dawna – dobry serwis, przydatny dla użytkownika jest „w cenie”. Na pewno zyskają Ci, którzy połączą strony firmowe z blogiem, forum, YouTube, w przypadku niektórych branż z Facebook’iem.

    A że będzie to więcej kosztowało i automatycznie ciężej będzie znaleźć się w TOP’ie – no cóż, a w jakim bbiznesie w dłuższym okresie czasu można za pomocą oszukiwania zasad utrzymać pozycję lidera rynku?. Obecnie jedną z niewielu branż, które to umożliwiają, jest SEM/SEO :)

    O autorze
    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


    Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
    tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

    Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


    Skomentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii