22 czerwca 2014 | Aktualizacja: 23 czerwca 2014
Branża SEO, Filtry, bany
Zwątpienie

ZwątpienieRozmawiałem w tygodniu z osobą, która od jakiegoś czasu pozycjonuje stronę. Powinienem powiedzieć – pozycjonuje już stronę pod trzecim adresem – obie poprzednie domeny dostały filtry od Google. Firmy SEO (za pierwszą domenę odpowiadała jedna, za drugą – obecna firma) powiedziały właścicielce, że … domena jest nie do uratowania – i zaleciły kupno nowej domeny, co też nastąpiło.

Zainteresowała mnie ta sytuacja. Analizuję właśnie linki przychodzące do pierwszej domeny i jak na talerzu widać, co robiła firma SEO: spam w komentarzach, precle, katalogi przeplatają się z bardzo wartościowymi odnośnikami prowadzącymi do strony – firma jest franczyzodawcą, więc jak się można domyślić linki od partnerów muszą być dobre – i są naturalne. Stąd tytuł wpisu – żeby zniszczyć taką “perełkę”….

Coraz bardziej denerwuje mnie podejście specjalistów, co to tylko potrafią dwie rzeczy – wpędzić stronę w filtr, a potem tłumaczyć się, że “to nie my, to Google”. Zapomniałem dodać: “Proszę kupić nową domenę, teraz będzie już lepiej”.

Dlaczego zaproponowałem pomoc? Z prostego powodu – właścicielka domeny była pewna, że domena jest nie-do-uratowania. Poza tym wyraźnie powiedziała, że chciałaby wrócić do pierwszej domeny, firmowej. Moim zdaniem nie ma rzeczy niemożliwych – profil linków pokazuje, że strona w miarę szybko powinna wyjść z filtra.

Po raz kolejny apeluję do właścicieli stron – jak ktoś, kto pozycjonuje Wam witrynę, mówi, że trzeba kupić nową domenę, to taką firmę trzeba zmienić od razu, z dwóch powodów: po pierwsze – takich głupot się nie mówi, po drugie – ktoś, kto wpędza stronę w filtr takimi metodami, nie powinien funkcjonować na rynku, na którym liczy się coraz bardziej jakość.

Oczywiście dam Wam znać, jak strona wyjdzie z filtra :).

Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Google dla Webmasterów.

    GD Star Rating
    loading...
    Jak można tak zniszczyć profil linków przychodzących ...

    4.01026

    OPINIE I KOMENTARZE

    Mateusz 22 czerwca 2014, 11:45

    Masz rację… ale medal ma 2 strony. Jak proponuję komuś zdjęcie filtra i tłumaczę, że będzie trzeba obserwować stronę, czyścić “złe” linki, poprawiać profil linkowania, zaktualizować i zoptymalizować content na stronie itd. to ludzie zaczynają podejrzewać, że wezmę kasę, a strona nie ruszy z miejsca. Coraz więcej osób chce się rozliczać za “szybkie topy”, więc w wypadku filtra najprostszym działaniem jest następna domena. Jak mam wytłumaczyć gościowi, który ma agroturystykę nad morzem, że jego strona wejdzie w top10 po wakacjach???

    Sebastian Miśniakiewicz 22 czerwca 2014, 20:12

    Ty jesteś specjalistą, Ty rozmawiasz z Klientem.
    Coraz więcej osób chce się rozliczać za szybkie topy powiadasz? Ciekawe – mam odwrotne obserwacje…

    Edek 22 czerwca 2014, 13:36

    Wpis o niczym

    Sebastian Miśniakiewicz 22 czerwca 2014, 20:11

    Trzeba go zrozumieć :) – pomyśl trochę.

    Marcin 23 czerwca 2014, 8:44

    Niedouratowania specjalnie jest napisane razem? W sumie tak często jest to powtarzane, że słowo niedouratowania mogłoby się stać kolejnym pojęciem Pseudo SEO :)

    Sebastian Miśniakiewicz 23 czerwca 2014, 10:40

    poprawię – lepiej będzie wyglądało z pauzami :)
    CO do definicji pseudo pojęcia – też tak uważam :)https://blog.seo-profi.pl/wp-admin/edit-comments.php#comments-form

    Kuba 23 czerwca 2014, 14:01

    “Niedouratowania” to na pewno jest ten blog…

    Sebastian Miśniakiewicz 23 czerwca 2014, 14:04

    To dopiero jeden z pierwszych wpisów o linkowaniu – będą kolejne, bardziej konkretne i … myślę, że dla niektórych – którzy mają daleko interes strony Klienta – niewygodne…

    ariel 23 czerwca 2014, 10:36

    ja zdejmuje filtra
    ja jestem SEO

    Wy niedobrzy
    Wy linkujecie

    widzę że to pamiętnik a nie blog seo :/

    Sebastian Miśniakiewicz 23 czerwca 2014, 10:37

    Nie bierz wpisu tak bardzo osobiście :)

    Skomentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii