Filtry, bany
23 czerwca 2012

Nie raz i nie dwa byłem atakowany w komentarzach pod wpisami, gdzie sugerowałem, że Google nie jest takie „głupie”, jakby to się mogło wydawać. Że pracuje tam sztab ludzi, który „musi” stawiać czoła gremium ludzi zajmujących się SEO – taka niekończąca się „wojna”, którą obrazowo mógłbym przyrównać do wyścigu między producentami czołgów i artylerii/pocisków przeciwczołgowych. Raz jedni, raz drudzy są górą. Z reguły jednak to Ci drudzy (Google) są w natarciu…

Przeglądając sobie dzisiaj Google+ znalazłem taki oto wpis Zgreda, który powinien być dowodem dla niedowiarków, że algorytmicznie można sprawdzić, kto sprzedaje linki.

Jak najłatwiej znaleźć linki seopilota …. poszukać footprintów:

<div id=”seopilot”>
<img alt=”seopilot” ….

Podobne ślady zostawiają i inne systemy – np. Prolink swego czasu wymagał wgrania na stronę pliku o wdzięcznej nazwie … prolink.php. Nie wiem, czy coś się zmieniło w tej materii :)

Dobrze napisał Zgred

Witki opadają…

Ja dodam od siebie – pogratulować autorom wszelkiego rodzaju skryptu braku pomyślunku. Nie dość, że reklamują się nawet w Adwords – to w dodatku dają Google „kawa na ławę” strony, które biorą udział w ich programie.

A już totalną głupota uważam podawanie nazw firm, które z tych systemów korzystają… Ciekawy jestem, czy są one w jakimkolwiek stopniu świadome tego, że wystawiają się w ten sposób jak na tacy dla pracowników Search Quality Team. Podziwiam – brawa za „odwagę” (głupotę)…

No cóż – w biznesie trzeba myśleć, a nie tylko kombinować…

A niedowiarkom sugeruję bardziej myśleć, a mniej się „burzyć” – w Sieci zostawiamy coraz więcej śladów – podane przykłady to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie ma co się potem dziwić, że Kaspar Szymański z SQT pisze, że filtrując domeny za udział w systemie mają pewność, że tak właśnie się dzieje.

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Zgred 23 czerwca 2012, 16:54

Ukradłeś mi arta :P

Seo-Profi 23 czerwca 2012, 17:38

Sorry… :( – tak mnie coś wzięło na Teneryfie na wpis, jak czytałem, co tam na G+ „piszczy” :)

Camorra 23 czerwca 2012, 17:33

Też mnie to zastanawialo po co wystawiają firmy korzystające z ich systemu..ale lud jest taki, że jak zobaczy „dużych” z tego korzystających to też chcą być tacy fajni :-)

spamerman 23 czerwca 2012, 21:50

To niewiarygodne wprost :D

Łukasz 24 czerwca 2012, 10:09

Przecież nie trzeba wstawiać ramki seopilota :) Nie wymagają tego.

Seo-Profi 24 czerwca 2012, 15:26

No ale ktoś wstawia – nie każda osoba zajmująca się SEO myśli o kilka kroków do przodu :)

Rafał Mróz 25 czerwca 2012, 8:18

Naiwność „niedowiarków” jest zadziwiająca: czy nikt nie bierze pod uwagę że dowolny pracownik Google może zwyczajnie założyć konto w takim systemie i potem poszukiwać „regularności” które możnaby opisac algorytmem? Albo choć „filtrować” pewne układy html jako podejrzane? Jeśli dodać do tego pewne relacje pomiędzy serwisami (sam pamiętam referera w GA który radośnie pokazywał „prolink.pl” – mogli choć puścić go przez bit.ly albo inny URL shortener). Biorąc pod uwagę jak świetnie Google radzi sobie z układaniem relacji pomiędzy różnymi serwisami nie widzę większego problemu w odkrywaniu całych „map” serwisów uczestniczących w płatnych/bezpłatnych SWL.

Seo-Profi 25 czerwca 2012, 21:56

Rafał, świetnie to ująłeś. Zastanawiam się ostatnio coraz częściej – czy osoby, które negują taką sytuację … wierzą w to, co mówią; czy jak niektórzy (wszyscy) politycy dla zasady powiedzą, że białe jest czarne, bo … konkurencja mówi, że białe jest … białe :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii