Narzędzia SEO

Jak działa Sitecondition? Recenzja programu do analizy linków przychodzących

ZwątpienieOd pewnego czasu chciałem sprawdzić działanie programu Sitecondition – narzędzia, które z założenia ma pomóc webmasterom przy wychodzeniu z filtra nałożonego na stronę przez Google.

Recenzje, jakie czytałem w Internecie, z których część poniżej przedstawiam, były pełne pozytywnych stwierdzeń, np.:

SiteCondition to narzędzie bardzo ciekawe. Dobrze stworzone technologicznie. Posiada własne roboty skanujące, indeksujące i oceniające. Widać ogrom włożonej pracy w przygotowanie go do sprawnego działania. Ponadto z narzędzia przebija spora dawka wiedzy na temat SEO i tego jak „strona powinna być robiona”.

źródło: silesiasem.pl

Kiedy warto skorzystać z systemu? W dobie powiadomień o nienaturalnych linkach, które Google rozsyła ostatnimi czasy w trybie ekspresowym i masowym – system SiteCondition wydaje się być strzałem w dziesiątkę.

źródło: blog.seosklep24.pl

Dla każdej z domen konkurencyjnych tak stworzone pliki można już zaimportować do SiteCondition.com i po niedługim czasie są gotowe raporty, które również można wyeksportować do arkusza kalkulacyjnego. Wyeksportowane domeny można teraz przenieść do jednego arkusza, posortować malejąco według kolumny „jakość” i wyrzucić wszystkie domeny o jakości poniżej 85%.

źródło: whseo.pl

SiteCondition to też spora skarbnica wiedzy bo dzięki niemu dowiedziałem się, że blisko 50% linków przeze mnie posiadanych jest słabej jakości ze skryptów seo także muszę popracować nad dywersyfikacją źródeł linków, mogę swobodnie lepiej zoptymalizować stronę pod frazy kluczowe, a także, że posiadam zbyt małą liczbę linków brandowych.

Narzędzia wcale nie musisz wykorzystywać do zgłoszenia pliku disavow, ale do tego, aby dowiedzieć się np. w jakim stanie jest Twoja witryna i w którym kierunku powinieneś podążać, aby nie wpaść w filtr (albo co robi agencja seo :).

źródło: blog.gdaq.pl

narzędzie nie dość, że działa sprawnie, to jeszcze jest z dnia na dzień udoskonalane, co cieszy niezmiernie. Admini czytają chyba w myślach użytkowników, dokładając nowe funkcjonalności i ulepszając system.

źródło: o-internecie.blogspot.com

Zachęcony pozytywnymi wypowiedziami postanowiłem zatem sprawdzić w praktyce, jak działa Sitecondition.

Niestety, ale moja recenzja będzie całkowicie odmienna niż poprzednie….

Ale od początku…. Zgodnie z założeniami, jakie znajdziemy na stronie Sitecondition

Sprawdź, jak wyszukiwarki internetowe postrzegają Twoją stronę internetową.

Dowiedz się, które strony Twojego serwisu wymagają interwencji

Sprawdź, czy Twoja witryna może zostać ukarana przez Google za nienaturalne linki

program ma być przydatny przede wszystkim do oceny jakości linkowania strony – zarówno w celach prewencyjnych (uniknięcia filtra), jak i interwencyjnych (wyciągania strony z filtra).

Ponieważ w filtrach „siedzę od dawna dosyć mocno” postanowiłem poddać program próbie. Cel testu był prosty:

  1. weryfikacja recenzji, na jakie natknąłem się w Internecie (jak widać tylko i wyłącznie pozytywnych – dociekliwych odsyłam do odnośników)
  2. ocena jakości pracy programu

Z powodu przyjęcia takiego założenia w recenzji nie będzie wielu (typowych dla tego rodzaju wpisów) screenshotów.

To, co mnie rozczarowało na samym początku to czas analizy linków – średnio 3200 linków (wliczając cały proces) jest analizowanych w ciągu godziny, co oznacza, że taki „typowy plik” z narzędzi dla Webmasterów program obrobi w ciągu doby. Konkurencyjny program – Link Detox – robi to błyskawicznie, no ale … może przesadzam? Zawsze można zlecić projekt wieczorem, idziemy spać, rano wstać, włączyć komputer i … voila! Ma to sens, prawda?

Dlatego nie zraziłem się prędkością działania, odpaliłem projekt i zająłem się innymi sprawami. Po kilku godzinach (ilość linków podzielona przez ok. 3500 – program musi jeszcze zrobić raport) otrzymałem analizę – i niestety bardzo się zawiodłem :( 

Program ma z założenia pomagać w analizie linków – i dlatego część stron pomija, a część usuwa z analizy; w teorii – w praktyce jednak sobie z tym nie radzi.

Dokładnej analizie poddałem dwa rodzaje linków – usunięte oraz pominięte. Dlaczego pominąłem przychodzące? Z prostej przyczyny – linki przychodzące można analizować ręcznie i dodawać/nie dodawać do disavow. W przypadku linków usuniętych oraz pominiętych program „odwala za nas czarną robotę”. No właśnie – odwala.

Linki usunięte w Sitecondition

Sitecondition - linki usuniete

Przykład strony pominiętej ze względu na  100% jakość – http://www.larooso.com/yachting.php

sitecondition-example-1

92% wskaźnik jakości – http://www.milkus01.webd.pl/2734/bezpieczne-inwestowanie–jakich-bledow-nie-popelniac-.html – SWL w stopce…

Sitecondition - przykład dobrych jakościowo linków...

Inne przykłady – 90%-owo bezpieczne strony ….

http://one.corpo.comoj.com/ – SWL w sidebarze…

Sitecondition - przykłady rzekomo dobrych linków

http://www.robim.argo.elk.pl/117404/pomiary-gazowe-i-elektryczne-protokoly/artykul.html – linki w sidebarze… SWL po raz kolejny …

Sitecondition - dalsze przykłady niby dobrych linkówJeszcze nie było niczego w stopce, prawda? Proszę bardzo –  http://www.baterie-lazienkowe.extra24h.pl/

Sitecondition - nienaturalne, ale naturalne linki...

Niestety, to nie wszystko – w linkach pominiętych w ciągu zaledwie minuty znalazłem

  1. link oceniony na 98%, który … nie istnieje
  2. link oceniony na 97%, którego … nie ma ! Analizowana domena zawierała w sobie nazwę firmową, np. „FirmaABC.pl”, na stronie był wyraz „FirmaABC”, który … został zakwalifikowany jako link

Po zakończeniu pierwszego etapu analizy przeszedłem do

Linki pominięte w Sitecondition

Sitecondition - linki pominięteZaczęło się dobrze – system znajduje strony, które wskazują błędy systemowe, np. 404, jako pominięte. To jestem w stanie zrozumieć – ale nie to, że wielkość strony jest wpływa na to, czy program będzie analizował daną stronę, czy też ją pominie !

O ile rozumiem pominięcie w etapie tworzenia pliku disavow strony, której nagłówek zwraca wartość 404 czy 500 – o tyle fakt, że system pomija strony „za duże” jest już nie do przyjęcia. Czy bowiem strony o wielkości 160 kB czy 1342 kB są dużymi stronami? Albo strona, jak ta, której mały wycinek poniżej prezentuję – 673 kB? Tym bardziej, że zobaczmy, jak ona wygląda…

Sitecondition - pominięte linki

Linki, jakie znajdują się pod wpisem, do naturalnych nie należą…. Oczywiście, ta strona nie zostanie zaproponowana do umieszczenia w pliku disavow….

Na końcu analizy program generuje dla nas plik disavow, ale, powtórzę – bez stron znajdujących się w w/w grupach. Dlaczego, skoro, jak pokazałem, system źle ocenia strony?

Czy warto zatem używać Sitecondition?

Na podstawie wykonanej analizy uważam, że NIE – ponieważ:

  1. narzędzie zostało wypuszczone na rynek do komercyjnego użytku bez przeprowadzenia rzetelnych testów wdrożeniowych. No chyba, że za tymi testami miały stać pozytywne recenzje, od których zacząłem wpis; jeżeli jednak recenzja to tylko napisanie pochwalnego tekstu plus wrzucenie kilku/nastu screenshotów, bez sprawdzenia działania programu, to ja się pytam -po co pisać recenzje?
  2. narzędziu jeszcze wiele brakuje – ewidentnie algorytm nie jest jeszcze dopracowany
  3. twórca programu nie jest świadomy tych braków„Sitecondition jest jak najbardziej ok”
  4. cena, nawet w najniższym pakiecie, jest zbyt duża – konieczność wykupieniu pakietu za 150 zł netto do analizy jednej strony sprawia, że przy dużej niedokładności programu i tak trzeba wszystko przeglądać ręcznie – a to niestety oznacza, że kasa jest wyrzucona, mówiąc prosto, „w błoto”.
  5. osoby, które kupują dostęp oczekując rzetelnej analizy nie otrzymają tego, na co liczą – pytanie, jak należy rozumieć zapis z regulaminu „Usługodawca ponosi odpowiedzialność wyłącznie za poprawne funkcjonowanie systemu SiteCondition.com”

Osoba używająca Sitecondition moim zdaniem nie będzie w stanie pojąć racjonalnej decyzji. Wykazane błędy są zbyt duże, aby można było zaufać raportowi, jaki otrzymamy z programu.

Tymczasem slogan ze strony głównej Sitecondition.com

  • Zajmujesz się pozycjonowaniem stron? Pokaż klientowi, że robisz to dobrze
  • Jesteś klientem firmy SEO? Sprawdź jakość wykonywanej dla Ciebie pracy

moim zdaniem sugeruje, że narzędzie działa – na podstawie przeprowadzonej analizy skuteczności działania programu uważam natomiast, że jest dokładnie na odwrót.

Zapis z regulaminu

1. Usługodawca ponosi odpowiedzialność wyłącznie za poprawne funkcjonowanie systemu SiteCondition.com;

oznacza ni mniej ni więcej, tylko to, że narzędzie działa w pełni sprawnie. No chyba, że chodzi tylko o to, aby narzędzie „działało”, czyli przeszło od punktu A do punktu B – a co z tego wyniknie, to już inna sprawa….

Pomysł na soft jest świetny, ale … jeszcze wiele trzeba zrobić, aby mógł pełnić rolę, dla której został stworzony. W tej postaci, dla której przeprowadziłem testy, program nie jest w stanie prawidłowo ocenić jakości linków. A przede wszystkim poprawnie ich zidentyfikować.

GD Star Rating
loading...
Jak działa Sitecondition? Recenzja programu do analizy linków przychodzących, Jak działa Sitecondition? Recenzja programu do analizy linków przychodzących, 7.1 out of 10 based on 29 ratings Jak działa Sitecondition? Recenzja programu do analizy linków przychodzących
napisał/a 1322 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Opinie i Komentarze

Jacek 17 lutego 2014, 10:08

U mnie dział seo również testował to narzędzie i takich narzekań jeszcze nigdy nie słyszałem. Prawdopodobnie rzeczywiście do niczego się ono nie nadaje. Dzięki za pierwszy rzetelny test tego badziewia i nie przejmuj się atakiem kolesi pod przywództwem xanna jaki teraz nastąpi :)

Sebastian Miśniakiewicz 17 lutego 2014, 11:08

Ja się nie przejmuje, ponieważ test został przeprowadzony rzetelnie – napisałem kiedyś na blogu, co myśle o recenzjach, które są cacy, a tak naprawdę sa pisane pod kasę… Dociekliwi się na pewno dokopia
Ba – mogę pomóc twórcy softu, jak będzie chciał – bo potencjał jest, ale trzeba to przekuć na sukces.

Tomaan 17 lutego 2014, 10:12

BO soft promuje banda przyjaciół prelegentów, czyli od tego jakiegoś (usunięto – przypis admina), Kubery po Zgreda i jego żonę Lexy. Żal, żal, żal – tak wyglądają właściciele agencji z Polski.

Zgred 17 lutego 2014, 11:35

Twój problem polega na tym, że masz małego i ci nie staje.

Seksuolog 18 lutego 2014, 9:57

Wg mnie właśnie on ma dużego skoro miał odwagę napisać taki tekst, małego masz natomiast ty i cała reszta kolesi którzy bronią tego bardzo słabego produktu. Ta obrona w dodatku ma żałosny charakter wyśmiewania i odbywa się na poziomie rynsztoka, który reprezentujesz (świadczy o tym najlepiej powyższy post). Rynsztok jeszcze nigdy nie wygrał z merytoryką i wy w zderzeniu z tym bardzo merytorycznym tekstem również przegrywacie na całej linii.

Miłosz 17 lutego 2014, 12:00

PS. To Zgred ma drugą żonę? Skubaniec harem zakłada, ten to wie jak się ustawić :D

początkujący 17 lutego 2014, 14:00

i do tego młodszą :)
Pawełek, pozazdrościć czy współczuć? (w końcu to też dwie teściowe…)
:P

Miłosz 17 lutego 2014, 11:57

Wpis jest ciekawy, bo też mi się zdarzało, że Sitecondition dawał wynik jakości 86 z zaplecza zbudowanego zgodnie z instrukcją Radka Kubery jak nie budować zaplecza, czyli typowy precel z linkami w treści i teksty z synonimów, tyle że zamknięty i niedostępny dla innych. Inna kwestia jest taka, że Sebastianie podajesz przykłady, stron które system przepuścił jako dobre, a są złej jakości. Popatrz na to odwrotnie czy przepuścił faktycznie wartościowe dobre strony przypisując im wyniki jakości mniejsze niż 68? Mi się nie zdarzyło, żeby to co ma mniej niż 65-68 było dobrej jakości… Jeśli w ten sposób mogę w miarę łatwo odrzucić X linków najgorszej jakości to już to jest spore ułatwienie. Gdyby sitecondition w 100% odróżniał dobre od złych to wystarczyłoby wrzucić listę linków i 90% roboty zrobione. Tak dobrze nie ma, trzeba linki poprzeglądać…

Sebastian Miśniakiewicz 17 lutego 2014, 12:29

Miłosz, nie ma jak analizować grup linków, do których się odniosłem.
Jak mam przeglądać ręcznie link po linku, to coś jest nie tak…

pomidorowa 17 lutego 2014, 12:22

to samo a może i lepiej robi SEOodkurzacz a autor na bieżąco wprowadza zmiany i sugestie użyszkodników. Towarzystwo wzajemnej adoracji (zwane ostatnio seo śmietanką ;) ) na siłę promuję to na swoich blogaskach nie wiem w jakim celu…. chyba tylko wyciągnięcia kasy od nieświadomych użytkowników

Mariusz Kołacz 18 lutego 2014, 11:25

Miałem nieprzyjemność testować to narzędzie i również miałem podobne wnioski, a za słowa krytyki na Google+ jeszcze mnie błotem obrzucono. Prawda jest taka, że SiteCondition nie nadaje się do analizy profilu linków i każdy kto ładuje kasę w to narzędzie z tylko jedną myślą – że pomoże w ocenie jakości linków przejedzie się na tym. Narzędzie ma potencjał nie przeczę, ale potrzeba jeszcze wiele pracy by było narzędziem konkurencyjnym.

Michał Tkocz 20 lutego 2015, 14:51

Dużo tańszy, a skuteczny – SEO Odkurzacz, używam na co dzień i spisuje się znakomicie.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz inne wpisy z tej kategorii