Wyszukiwarka Google

Infografiki na celowniku Google – Matt „ma ich dosyc”

Infografika to przystępne i ciekawe przestawienie jakiegoś tematu w formie graficznej. Dzięki takiemu podejściu można przedstawić dany temat w sposób bardziej zrozumiały, przyswajalny itp. Z naszego podwórka jako przykład można wskazać np. Układ Okresowy SEO, o którym pisałem jakiś czas temu. Przedstawiono na nim czynniki wpływające na pozycje strony w Google. Całość prezentuje się bardzo interesująco – zresztą oceńcie sami. Były oczywiście i inne infografiki – jak chociażby zobrazowanie ważniejszych updatów wyszukiwarki Google na przestrzeni ostatnich lat.

Dzięki takim zestawieniom często łatwiej można zrozumieć mechanizmy rządzące różnymi procesami – w końcu wielu z nas jest wzrokowcami i jeżeli komuś uda się w przystępny i zrozumiały dla wielu osób uchwycić pewien problem, to może on liczyć na szerokie spopularyzowanie swojego dzieła – jak to się chociażby stało z w/w układem okresowym SEO.

Jak to jednak bywa zawsze pojawiają się dążenia do tego, aby wykorzystać coś nowego do pozyskania linku. W przypadku infografik polega to np. na takim ich zestawieniu, że w rzeczywistości składają się one z kilku odrębnych części, pomiędzy którymi .. ukrywa się linki prowadzące do jakiejś strony/czy stron. Jak wiemy, takie metody to nie jest coś, co „Google ludzi najbardziej”. Czytając zapis rozmowy Matta i Erica można wyraźnie zobaczyć, że takie techniki Google lubi … coraz mniej.

 I would not be surprised if at some point in the future we did not start to discount these infographic-type links to a degree. The link is often embedded in the infographic in a way that people don’t realize.

(nie zdziwiłbym się, jeżeli za jakiś czas zaprzestaniemy uwzględniać linki z infografik w ustalaniu rankingu stron. Linki są często ukryte w infografice w taki sposób, że ludzie nie zdają sobie sprawy z ich istnienia.

Ta wypowiedź wzbudziła spore zamieszanie, wręcz oburzenie, wśród firm, które zajmują się tworzeniem infografik.Nie można powiedzieć, że każdy kombinuje – układ okresowy np. jest super. No ale zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce wykorzystać coś „dla swoich celów”. A wtedy trzeba się liczyć z możliwą reakcją Google…

Prawda jest też taka, że nawet, jeżeli nie chodzi o te linki, to często mamy możliwość pobrania jej na swoją stronę, nie sprawdzając dokładnie kodu – a w nim znajduje się całkiem spora ilość tekstu, zbyt duża, aby była akceptowalna przez Google.

Zna ktoś przykład takiej „zawoalowanej” infografiki, którą mógłby się podzielić tutaj z nami?

GD Star Rating
loading...
Infografiki na celowniku Google - Matt "ma ich dosyc", Infografiki na celowniku Google - Matt "ma ich dosyc", 7.0 out of 10 based on 4 ratings Infografiki na celowniku Google - Matt "ma ich dosyc"

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Maciej Mróz 16 lipca 2012, 19:08

Faktycznie przydałyby się przykłady, bo to już chyba trochę przesada. Niech google w ogóle przestanie brać pod uwagę linki przychodzące i będzie spokój ;) A serio: większość infografik to wartościowe treści. Nie o to ciagle google apeluje? To, że ludzie chętnie takie materiały umieszczją w swoich serwisach tylko potwierdza ich wartość. W końcu trzeba sobie zadać trochę trudu, żeby umieścić coś takiego na swojej stronie. Można więc założyć że są to treści angażujące. Pomijam fakt, że większość infografik, które ja widziałem, polegała na wklejeniu samego obrazka (nawet bez odnośnika do źródła), a jedyna informacja o autorze przeważnie znajduje się na samej grafice. Reasumując: trudno uwierzyć, że większość infografik w sieci stanowią takie „manipulacje SEO”. Chyba, że googlowi nie podoba się fakt, że autor w ogóle śmie sugerować komuś umieszczenie odnośnika do swojego serwisu , no i jeszcze nie daj Boże, ze zdefiniowanym anchorem.

Seo-Profi 16 lipca 2012, 19:25

@Maciej, ktoś wpadł na pomysł ten z tym wklejaniem linków i Matt to zobaczył. Okazało się, że sporo tego jest w Sieci – a przez to ma wpływ na SERPy – no i SQT musiał się tym zająć. Tak ja to interpretuję.

Maciej Mróz 16 lipca 2012, 19:47

@Seo-Profi, generalnie rozumiem. Niemniej, jak pisałem powyżej, wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby to był aż taki poważny problem (może straszą trochę na wyrost, żeby zniechęcić spamerów). Pewnie jest coś na rzeczy, ale oby Google nie wylało dziecka z kąpielą. A swoją drogą ciekawe jak oni będą te linki do wycięcia wybierać, tj. na podstawie jakich kryteriów. Bo właściwie tutaj leży pies pogrzebany. Jeśli rzeczywiście potrafia dobrze wyłapać tylko takie sytuacje związane z manipulacjami to OK. W przeciwnym wypadku szybko zredukują liczbę nowopowstających infografik ;)

Seo-Profi 16 lipca 2012, 20:18

No, mnie takie podejście też dziwi. Nie spotkałem się z takim problemem dla infografik – i tez uważam, że są ważniejsze obszary, którymi SQT powinien się bardziej zająć. Niestety nie jestem Mattem i nie wiem, dlaczego infografiki są „be” – może się niedługo dowiemy :)

Przemek Sztal 16 lipca 2012, 20:09

Moim zdaniem (z subiektywnych obserwacji) znakomita większość infografik podaje kod do wklejenia, który uwzględnia link do źródła. Z osób, które korzystają z tego kodu oceniam, ze też większość jest świadoma co robi, widzi co zostało umieszczone na jego stronie i pozostawia linka jako formę zapłaty i poszanowanie praw autorskich. Z wypowiedzi wynika, że nawet to jest godne uwagi, bo gdyby nie infografika, to samego linka nikt by nie umieścił. No ale z drugiej strony ta infografika znajduje się w linkowanej witrynie i jest to z punktu osoby linkującej wartościowa treść, więc powinno być wszystko w porządku.
O nadużyciach nie mówię, bo wtedy sprawa jest oczywista :)

Michal 17 lipca 2012, 16:49

Google sam wykorzystuje infografiki w swoim marketingu, a nawet idzie krok dalej i publikuje info-fimy (krążył swojego czasu taki filmik jak przebiega proces wysyłki e-mail’a). Choć fakt, cytowane stwierdzenie brzmi bardziej jak przestroga, aby nie przeginać.
To samo dotyczy PDFów i prezentacji (m.in. tych na SlideShare) gdzie również można przesadzić. A content marketing robi karierę.
A dobra infografika broni się sama treścią i jakością dając radę bez linków. Ot tu przykład o seo jaki wyszperałem :-) : http://blog.ipresso.pl/wp-content/uploads/2012/07/infografikaSEO11.jpg

Seo-Profi 17 lipca 2012, 17:20

Ale Michał zobacz, o co chodziło we wpisie – dzisiaj pojawił się wątek z tym związany – https://blog.seo-profi.pl/uwazaj-umieszczajac-na-stronie-darmowe-widzety-mozesz-dostac-filtr/
Po prostu coraz prężniej działają osoby/firmy/ które w infografikach ukrywaja linki – i to o to chodzi przede wszystkim.
Zobacz ten widżet pogodowy – sprytnie to sobie webmaster „wykombinował” – co nie?
Obowiązkowy link schował – a wstawił inny…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *