Filtry, bany
14 grudnia 2014

Pytanie takie, a nie inne, postawiłem w tytule wpisu nie bez powodu – mam jedną stronę, która jest prawdziwą „perełką” – równo rok temu (bez paru dni) wysłałem dla niej pierwszą RRkę (prośbę o ponowne rozpatrzenie) …

Prace przy stronie, związane z próbą wyciągnięcia jej z filtra – były podejmowane wcześniej osobiście przez właściciela serwisu filtra przez …. dwa lata. W końcu powiedział sobie,  że „ma dosyć”. Spytał się, czy chcę rzucić okiem na stronę – on się poddaje….

Po zapoznaniu się z profilem linków (nie widziałem do tej pory domeny z gorszymi odnośnikami ! ) wiedziałem, że będzie trudno, ale … że nie aż tak :)

kolejna-rrka

W połowie roku, po 6 miesiącach i kilku odrzuceniach, filtr (algorytmiczny) zaczął lekko puszczać. Lekko – ponieważ w dalszym ciągu Google wygrzebywało „nie wiadomo skąd” nowy profil linków. Nawet MajesticSEO nie był w stanie przyhamować „apetytu algorytmu”. Dosyć szybko przekonałem się, że po odrzuceniu prośby o ponowne rozpatrzenie zaloguję się do Narzędzi Google dla Webmasterów i znajdę tam … nowych kilka tysięcy linków :( Najgorsze było to, że były to linki z grupy tych „nie do ruszenia” –  np. qlweby czy fora bez szansy na kontakt z żywym człowiekiem.

Od wakacji jednak coraz mniej nowych linków zaczęło się pojawiać, strona lekko wzrosłą w Searchmetricsie, a po ostatnim Pingwinie ładnie wyskoczyła do góry.

Mam nadzieję, że dostanę pozytywną odpowiedź na wysłaną dzisiaj RRkę. Trzymajcie kciuki – za …. 12-tą prośbę o ponowne rozpatrzenie :)

PS1 Kto da więcej? :) Mieliście stroną, dla której trzeba było tyle się napisać? :)

PS2 PS Zapraszam do wypełnienia ankiety przy wpisie :)

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Mariusz Kołacz 14 grudnia 2014, 14:58

Dla stron jechanych samym spamem BHS mało którą można odfiltrować za pierwszym razem, chyba że właściciel posiada raporty z linkowania tak jak przykład z case’u który opisałem na blogu http://techformator.pl/kara-reczna-od-google-za-nienaturalne-linki-case-study/

Sebastian Miśniakiewicz 14 grudnia 2014, 15:18

Otóż to :)
Niestety zero raportów – ale czuję że jak nie teraz to za kolejnym razem filtr misio zejść :)

Adam 14 grudnia 2014, 17:16

U mnie jednej strony – piszę już 25 RR (w ciągu 10 miesięcy). Witryna miała wpisy z SEO-katalogów (wszystkie usunięte) oraz 1000 linków BHS z drupali. Mimo że kompletny raport z drupali został wrzucony do disavow, Google ciągle przesyła jako przykład własnie te linki z disavow, których za cholerę nie da się usunąć. Pominę już fakt, że około 40% linków które były z tego spamu, wyparowały :)

Chyba spróbuję Adwords – może wtedy mi odpuszczą.

Z kolei inne przypadki podobne – usunięte może 10% linków, do disavow wsadzone „na pałę” kilkadziesiąt linków – filtr odpuszczony za pierwszym razem.

Google i filtry – automat losujący?

Sebastian Miśniakiewicz 14 grudnia 2014, 18:05

Hej Adam.
W dalszym ciągu po prostu COŚ TAM SIEDZI – musisz dotrzeć do tego CO to jest i to USUNAĆ.
Znajomy miał taką sytuację, że przez JEDEN link miał odrzucane kolejne RRki – dokłądnie 9 sztuk.
Ostatnie zgłoszenie zawierało TYLKO ten jeden link.
Efekt?
Poszło.
Pozycje fraz w większości wróciły – mimo, że praktycznie wszystkie linki zniknęły
Dlatego sugeruję Ci … raz jeszcze podejśc do tematu – moim zdaniem jak wysłałeś 25 RRk w 10 miesięcy to za szybko robisz analizę, coś jest nie tak….

Adam 14 grudnia 2014, 23:38

Dzięki za odpowiedź Sebastian.
Linki które byłem w stanie usunąć – skasowałem. Napisałem do właścicieli grup i od razu wszystkie usunęli.

Kilkukrotnie sprawdziłem Scrapeboxem (link checker) aktywne linki z raportu z tego cudownego blasta i jeszcze raz zaktualizowałem disavow. A google w każdej kolejnej odpowiedzi podaje mi jako przykład link….który zgłosiłem i napisałem, że nie jestem w stanie skasować, bo z reguły to już porzucone portale / fora i nikt na mojego maila nie spojrzy.

Dziwi mnie jedynie fakt, że inna strona, pozycjonowania dokładnie w ten sam sposób i RR zrobiona ‚na odwal się’ – odpowiedź pozytywna. Jak to wytłumaczyć?

Sebastian Miśniakiewicz 14 grudnia 2014, 23:57

Nie wiem – jak widzę czysty w miarę profil lub dużo udaje się załatwić to odpowiedź na RRkę mnie praktycznie nie dziwi.
Trzeba byłoby popatrzyć się na domeny – diabeł zawsze tkwi w szczegółach.
A czasem pewnie i czynnik ludzki też jakąś rolę odgrywa – skoro człowiek to weryfikuje to może no. trafiłeś na inną osobę, bardziej ciętą, któa weryfikowała Twoją prośbę – tak sobie głośno gdybam…

Leave reply to Mariusz Kołacz anuluj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii