Wyszukiwarka Google

Hangout z Johnem Muellerem – 22-10-2012

Hangout z Johnem Muellerem z GoogleDzisiaj odbył się hangout z Johnem Muellerem, a resume z wcześniejszego, poniedziałkowego, nie opublikowałem jeszcze – co niniejszym czynię, aby nie robić zaległości :). Na pewno mniej było ciekawych tematów niż dzisiaj. Dociekliwych odsyłam do oglądnięcia video.

Kiedy użyć przekierowania 302?

Przekierowania 302 używamy np. w sytuacji, gdy mamy sklep na dziwnym (nieładnym) adresie url, a chcemy, aby w wynikach wyszukiwania w Google widać było ładny adres (np. pełną domene, a nie …/sklep/index.php&….). Takie przekierowanie to dla Google informacja, że chcemy zachować w indeksie oryginalny url , ale jednocześnie chcemy, aby roboty przechodziły dalej.

Strona została dotknięta Pingwinem. Właściciel usuwa (przyjmijmy) wszystkie złe linki. Czy strona wróci do indeksu od razu – czy po pewnym czasie – i kiedy?

Dzisiaj na HO prowadzonym w języku niemieckim John odpowiadał na takie samo pytanie, które postawiłem w poniedziałek. Otóż w takiej sytuacji Google musi najpierw odwiedzić adresy, które wskażemy w narzędziu do usuwania linków (przyjmijmy, że z niego skorzystamy) aby zobaczyć, czy wszystko zostało poprawione. Potem trzeba odpalić znowu algorytm, aby sprawdził on, czy wszystko jest OK. (Jon użył określenia „algorith has to re-run”). Czyli należy czekać do następnego updatu Pingwina.

Odpowiadając dzisiaj na to pytanie John dał do zrozumienia, że nie jest wykluczone, że Pingwin w przyszłości będzie odpalany (jak Panda) w okresach co miesięcznych (około). Na chwilę obecną jednak, jeżeli strona została dotknięta Pingwinem, należy nie dość, że prawidłowo wytypować powody ukarania witryny przez Google, to jeszcze poczekać na najbliższą aktualizację algorytmu. Nie jest łatwo…

Swoją drogą fajne kwestie poruszane są na HO niemieckim. Będę musiał się im zacząć bliżej przyglądać :)

Google poinformowało, że praktycznie w 100% przypadków ukarania strony ręcznym filtrem informacja będzie o tym czekać na webmastera w Narzędziach. Wcześniej uzyskałem informację, że nawet, jak zalogujemy się po czasie do NDW, to i tak ów komunikat tam będzie widoczny. Co w sytuacji, gdy mamy podejrzenie filtra ręcznego, a nie ma info?

Wiadomości są w większości i przekazywane. Ale może się zdarzyć, że właściciel ich nie zobaczy – to jak się nam wydaje, że jest coś nie tak, trzeba zgłosił nową prośbę. To nie zaszkodzi – a będziemy mieli pewność, że jest/nie ma filtra ręcznego nałożonego na witrynę.

Czy jeden link z takiej strony http://goo.gl/Hys6l może doprowadzić do zbanowania domeny?

Pytanie było dłuższe, ale je skróciłem, ponieważ odpowiedź jest wyraźna. Z punktu widzenia SQT jeden link nie musi zaszkodzić stronie. Google może (i o ile dobrze zrozumiałem często tak się dzieje) zignorować taki link po prostu.

Strona dla dorosłych a Panda

Panda to nie update ukierunkowany na kwestie dla dorosłych. Ale trzeba sprawdzić, jakie są wejścia, z jakich fraz – bo jak są to ogólne frazy, to możliwe, że strona nie jest widoczna, ponieważ zaczyna działać safe search filtr. Można sprawdzić też, jak wyglądają SERPy  po prostu włączając/wyłączając ten filtr.

Jak macie pytania na następny HO – pamiętajcie o ich zadawaniu na przeznaczonej do tego stronie (z menu można wybrać inne możliwe terminy) lub wpisaniu ich po polsku w komentarzu do tego wpisu. Wtedy ja się nimi zajmę i postaram się uzyskać odpowiedź na poruszane w nich kwestie.

GD Star Rating
loading...
Hangout z Johnem Muellerem - 22-10-2012, Hangout z Johnem Muellerem - 22-10-2012, 9.0 out of 10 based on 2 ratings Hangout z Johnem Muellerem - 22-10-2012

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Cezary Lech 26 października 2012, 22:53

A co z tym pytaniem pojawiła się gdzies odpowiedz?

Sebastian Miśniakiewicz 26 października 2012, 23:02

Już dawno padła odpowiedź :), pisałem o tym. W skrócie – domeny musiały podpasc pod jakiś algorytmiczny update. Podobnego zdania jest kilka osób z naszej branży, w tym ja – mam dostęp na swoim koncie do różnych domen i nie zaobserwowałem takich zjawisk jak przedstawione na slajdzie.

Łukasz Piernikarczyk 27 października 2012, 11:55

Kiedyś na forum googla napisałem, że moim zdaniem google powinien wysyłać info o algorytmicznych filtrach.
https://productforums.google.com/forum/#!category-topic/webmaster-pl/sugestie-dla-google/1LrqRYQX3x0

I teraz mam jeszcze większe takie przekonanie po słowach Johna:
„Potem trzeba odpalić znowu algorytm, aby sprawdził on, czy wszystko jest OK”

Webmaster powinien wiedzieć co się dzieje w monopolistycznej wyszukiwarce z jego stroną.
Załóżmy że masz podejrzenie że dostałeś filtra algorymicznego. Co robisz? Zmieniasz co Twoim zdaniem jest przyczyną tego filtra. Czekasz tydzień do miesiąca, żeby google znów przeindeksowało Twoje podstrony i strony linkujące. Potem znów masz czekać miesiąc aż google zrobi update. czyli optymalnie po dwóch miesiącach wracasz do indeksu. A co jeżeli pomyliłeś się w założeniach i filtr był nadany z innych przyczyn? Znów czekasz kolejne dwa miesiące.
Dla nas miesiąc lub dwa to często być albo nie być – nie oszukujmy się dla wielu małych firm obecność w google to być albo nie być.
Apeluję by zacząć nagłaśniać sprawę z mailowaniem o filtrach algorymicznych tak jak wywalczyliśmy narzędzie do usuwania linków.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *