Wyszukiwarka Google
15 marca 2013
John Mueller i Mariya Moeva

Po pewnej przerwie miałem możliwość wzięcia udziału w hangoucie z Johnem i Mariy’ą. Na co zwróciłem w czasie jego trwania uwagę?

  • obecnie możemy wgrać plik disavow.txt i de facto od razu napisać prośbę o ponowne rozpatrzenie (warto jednak na wszelki wypadek zaznaczyć w prośbie, że wgraliśmy plik)
  • w sytuacji, gdy wgramy plik i Google wejdzie na domenę, którą wykluczyliśmy, to od razu będzie ona ignorowana w naszym profilu linków. Pamiętajmy jednak – przy filtrze ręcznym musimy poinformować Google o wgraniu pliku i podjąć wcześniej działania mające na celu oczyszczenie profilu linków. Bez tego, samym wgraniem pliku, z filtra nie wyjdziemy…
  • w sytuacji, gdy nie mamy w Narzędziach informacji o nienaturalnych linkach (czyli de facto nasza strona nie ma filtra) – nie trzeba używać disavow tool’a. Tutaj nic się nie zmieniło, jak widać.
  • 10 to nadal minimalna ilość klików, dopiero powyżej której Google pokaże nam dokładne informacje w Narzędziach. Podobnie, jak 3 miesiące to nadal maksymalny okres, jaki pokazuje nam Google w Narzędziach. Jak chcemy więcej – musimy sobie serwowane przez Google dane sami „jakoś zarchiwizować” celem ich analizy.
  • w sytuacji, gdy strona notuje spadek w Google zaledwie po kilku dniach aktywnego jej linkowania spamem przez „życzliwą konkurencję” John wyklucza wpływ spam linków na stronę; można wnioskować, że algorytm nie da się oszukać w tak krótkim okresie czasu.
  • Google wysyła ogólne powiadomienia o nałożeniu filtra na stronę (bez wskazania dokładnie co jest przyczyną jego nałożenia) w sytuacji, gdy jak strona jest zła ogólnie. Lub w sytuacji, gdy jakiś fragment strony łamie Wskazówki, a reszta witryny jest OK. Zadałem pytanie, ponieważ jeszcze niedawno John informował, że dzieje się tak, jak Google widzi, że webmaster „mocno łamie Wskazówki i czyni to świadomie”. Wychodzi na to, że taka sytuacja nie ma już miejsca…
  • Jedna strona zwraca kod 404, druga 410 – która wypadnie szybciej z indeksu? Teoretycznie ta, która zwraca kod 410, ale w praktyce różnicy praktycznie ni ma.

Wszystkie pytania, na jakie jeszcze padły odpowiedzi, znajdziecie tutaj. A cały hangout jest do oglądnięcia poniżej.

GD Star Rating
loading...
Hangout z Johnem Muellerem – 15-03-2013, Hangout z Johnem Muellerem – 15-03-2013, 9.5 out of 10 based on 2 ratings Hangout z Johnem Muellerem – 15-03-2013
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Webmaster102 15 marca 2013, 13:48

„10 to nadal minimalna ilość klików, dopiero powyżej której Google pokaże nam dokładne informacje w Narzędziach. Podobnie, jak 3 miesiące to nadal maksymalny okres, jaki pokazuje nam Google w Narzędziach. Jak chcemy więcej – musimy sobie serwowane przez Google dane.” Nic nie rozumiem z tego.

I korzystając z okazji chciałem zadać pytanie, co sie dzieje, gdy dzisiaj wrzucę do disalov 50 domen, a za 3 dni kolejne 50 jest to od razu aktualizowane czy jak to wygląda? no i tam się podmienia plik txt – nowy się wgrywa czy dopisuje się te kolejne domeny już do istniejącego ?

Sebastian Miśniakiewicz 15 marca 2013, 13:52

hej – widać, że z Narzędzi nie korzystasz :)

1) Google pokazuje w nich hasła, po których były wejścia na stronę – także i z not provided. Oraz ilości wejść na naszą stronę z SERPów dla danej frazy. Jak ilośc jest mniejsza w zadanym okresie od 10 – a okres analizy to maksymalnie 3 miesiące – to widzisz „<10”.

2) Plik disavow jest przerabiany od tygodni do miesięcy. Jak podmieniasz – to proces zachodzi od nowa – system patrzy, co zgłaszasz nowego do zdewaluowania i to robi. Ale jak widzi, że nie ma już domen/adresów wczesniej podanych, „odkręca” temat.

tyle, że według Matta odkręcanie jest procesem znacznie dłuższym od dewaluowania.

Webmaster102 15 marca 2013, 14:20

„obecnie możemy wgrać plik disavow.txt i de facto od razu napisać prośbę o ponowne rozpatrzenie (warto jednak na wszelki wypadek zaznaczyć w prośbie, że wgraliśmy plik)”

„Plik disavow jest przerabiany od tygodni do miesięcy.” to trochę się wszystko mija …

Sebastian Miśniakiewicz 15 marca 2013, 15:27

To dwie różne rzeczy

1) „obecnie możemy wgrać plik disavow.txt i de facto od razu napisać prośbę o ponowne rozpatrzenie (warto jednak na wszelki wypadek zaznaczyć w prośbie, że wgraliśmy plik)”

Kiedyś trzeba było wgrac plik, a potem DOPIERO po dobie napisac prośbę o ponowne rozpatrzenie – jak się dostało ręczny filtr.

2) „Plik disavow jest przerabiany od tygodni do miesięcy.”

chodzi o zdewaluowanie linków

Siunia 15 marca 2013, 14:27

w komentarzu Webmaster102 – chodziło chyba o niezrozumiałe zdanie : „Jak chcemy więcej – musimy sobie serwowane przez Google dane.” – Co jak chcemy więcej ? Chyba sami je sobie archiwizować?

Sebastian Miśniakiewicz 15 marca 2013, 15:28

yes – zaraz poprawię :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *