Wyszukiwarka Google

Google wdrożyło update – Panda już w Polsce

Panda - update algorytmu GoogleWygląda na to, że zapowiedziany przez Garry’ego update Pandy miał właśnie miejsce

At SMX Advanced tonight, Google’s Gary Illyes announced that the next Panda update will happen in the upcoming weeks. He said he expects it in the next two to four weeks

Od przedwczoraj można zaobserwować wzrosty pozycji, a co za tym idzie ruchu, dla zadbanych pod względem contentu stron.

Z drugiej strony należy dodać, że dla tego samego rodzaju stron, ale ze złą przeszłością (filtry ręczne albo algorytmiczne za linki) nie widać zmian – co świadczy o tym, że na drugiego „zwierzaka”, Pingwina, musimy jeszcze poczekać.

To, co mnie od pewnego czasu bardzo pozytywnie zaskakuje to sposób w jaki Google analizuje strony oraz sposób ich linkowania – widać coraz wyraźniej, że Google bardzo wnikliwie analizuje linki prowadzące do stron i … coraz surowiej je analizuje. Znamienne jest też to, że w przypadku stron informacyjnych często nie trzeba nic robić „poza” jej rozwojem – znam takie witryny, które dzięki ciężkiej pracy dzisiaj mają ponad 1500 odwiedzin dziennie z ruchu naturalnego. Bez żadnego linkowania.

Opisane wyżej zjawiska mają też swoje drugie oblicze – z miesiąca na miesiąc wydłuża się czas potrzebny na to, aby nowa witryna poszła zauważalnie „w górę” – jakby Google chciało przekonać się, że dana strona zasługuje na to, aby rankować na wysokich pozycjach w Google.

Co na to właściciele stron?

No cóż – mam kontakt z wieloma osobami; wśród nich są tacy, którzy zdają sobie sprawę z faktu, że o swoją witrynę się dba ustawicznie – i ono prędzej czy później widzą efekty. Są tacy, którzy często zniechęcają się i po miesiącu/dwóch „wracają do linkowania” – tym nie wróżę przyszłości. Są i tacy, którzy mają „jakość daleko” i co dwa/trzy miesiące szukają na rynku specjalistów, którzy zrobią ich stronom to, co jest niemożliwe – zapewnią stabilne pozycje w Google przez długi czas (dla ostatniego z opisywanych przypadków dziwię się podwójnie – raz, że są firmy SEO, które są w stanie to obiecać. A dwa – że nadal trafiają się właściciele stron, którzy wierzą w bajki…)

PS

Nie ukrywam, że z niecierpliwością czekam na Pingwina – mam trochę stron w obserwacji, gros z nich z wyczyszczonymi profilami linków – niektóre tkwią w tym stanie już od wielu miesięcy; nic dziwnego, że liczę na to, że update Pingwina nastąpi wkrótce – może jeszcze w czerwcu? :)

Skąd wiem, że to Pingwin trzyma te strony? No cóż – skoro witryna przed tym, jak trafiła w przeszłości do „specjalisty” miała wysokie pozycje ponieważ posiadała świetny profil linków, a procesie linkowania spadła, to biorąc pod uwagę fakt, że jest to witryna w pełni zoptymalizowana, tak pod kątem kodu, jak i contentu, to chyba nie ma innej przyczyny? :)

Poza tym fakt, że praktycznie wszystkie złe linki już zniknęły a ona nadal tkwi „w niebycie Internetu” chyba wystarczy do tego, aby postawić tezę. że coś ją trzyma. A skoro to linki zadecydowały o jej spadkach miesiące temu, to … tylko Pingwin może ją uratować.

Edytowano po publikacji

W nawiązaniu do komentarzy (do których nie każdy może dojdzie) informuję, że moim zdaniem jest to Panda.  Zarzuty od „życzliwych” – jak Anonimowy whiner – Google zaprzeczyło, że 3 maja był update. Ba – osoby znane w branży zakrzyczały mnie. A jak okazało się, że był duży update …. nikt nie powiedział „Sorry, Stary, miałeś rację”

Sugeruję więcej dystansu plus … większe bazowanie na swoim doświadczeniu i analizach – niż na trzymaniu się w 100% tego, co mówi Google :)

GD Star Rating
loading...
Google wdrożyło update - Panda już w Polsce, Google wdrożyło update - Panda już w Polsce, 5.1 out of 10 based on 36 ratings Google wdrożyło update - Panda już w Polsce
napisał/a 1322 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Opinie i Komentarze

Marcin 18 czerwca 2015, 14:25

TO nie panda, przynajmniej wg G

Sebastian Miśniakiewicz 18 czerwca 2015, 18:39
Chmiel 18 czerwca 2015, 15:34
Sebastian Miśniakiewicz 18 czerwca 2015, 18:39

Po tym, jak John zaprzeczył, że 3 maja był update, o którym pisałem -https://blog.seo-profi.pl/phantom-od-3-maja-google-wdraza-update-algorytmu/ – – a potem … Gary potwierdził, że … był – https://blog.seo-profi.pl/jest-oficjalne-potwierdzenie-3-maja-google-wdrozylo-update-algorytmu-2/ – z coraz większym dystansem podchodzę do ich wypowiedzi.
Bazuję na obserwacjach swoich stron i swoich Klientów – Panda była zapowiedziana, poszły w górę strony, które „pasują” do Pandy.
2+2=4
Mogę się oczywiście mylić – dopiszę jedno zdanie we wpisie
PS
Dodam, że nikt mi nie napisał „Sorry, miałeś rację” – ale już zarzuty, że wymyślam, były, były – ja rozumiem zawiść czy animozję, ale bez przesady …

whiner 18 czerwca 2015, 17:50
Sebastian Miśniakiewicz 18 czerwca 2015, 18:36

John zaprzeczał, że 3 maja był update – a potem przyznał, że był.
Ja uznałem, że to Panda, Panie Anonimowy – nie raz miałem inne zdanie niż Guglarze, a potem okazywało się, że miałem rację :)

PS Jeszcze odnośnie picia melisy – zastanawiam się, skąd taka nienawiść :) – napisałem wyraźnie przecież

„Wygląda na to, że zapowiedziany przez Garry’ego update Pandy miał właśnie miejsce”

Chyba nie ja potrzebuję melisę

Przy okazji – dlaczego wstydzisz się komentarzu z imienia i nazwiska? :)

Remigiusz 19 czerwca 2015, 9:13

Od maja jestem zadowolony z wyników w wyszukiwarce mojego bloga na kluczowe hasła: obligacje i obligacje korporacyjne. Zauważyłem, że inny blog z tej tematyki również nieźle podskoczył. Tamten (prawdopodobnie) i mój nie stosowały dopalaczy.

Muszę przyznać, że te zmiany przywróciły mi ochotę do pisania, bo miałem już mały kryzys, a teraz Google ładnie ruch nakręca :)

Sebastian Miśniakiewicz 20 czerwca 2015, 9:25

Pisanie jest dobre – warto jednak pamiętać, że nowe serwisy muszą „zasłużyć sobie w oczach Google” – mam pod opieką serwis stricte tematyczny – dużo treści, ciągle pojawiają się nowe. Dopiero po około 8 miesiącach zaczął iść w górę, a to, co się dzieje od maja to „sam miód” – update z 3 maja, ostatni (Panda?) – coraz wyżej i wyżej.
Tak – Google docenia pracę; ale z drugiej strony trzeba jej wiele, aby to się stało.
Zastanawiam się, czym nam zaskoczy, jak wdroży Pingwina – biorąc pod uwagę to, jak wiele serwisów jest pozycjonowanych „po staremu” ORAZ jak wiele serwisów ma złe linki, obstawiam, że kto wiem, czy już nie w czerwcu, wielu właścicieli stron zostanie niemile zaskoczonych …

Piotr Bydłowski 20 czerwca 2015, 2:01

Chyba nie ma o co robić złości. Jeden widzi w tym Pandę, inny nie widzi nic… Każdy ma prawo się mylić i żadna to ujma na honorze.

Piotr Bydłowski 20 czerwca 2015, 1:46

Były zmiany nawet większe niż 3 maja. Natomiast zgadzam się z opisami w sieci że ruchy fraz były nieznaczne. Jeśli spadki to w większości o kilka oczek np. z 8 na 11 , z 7 na 10 itd. Co ciekawe w następnym dniu 30% fraz które spadły wróciły z powrotem a w dniu kolejnym kolejne 30%. Dane z wielu domen. Jak będzie jutro – zobaczymy. W serpach podbiły mocne katalogi, oberwały domeny ze słabo wykonanymi „akcjami” 301. Czy to Panda, na 1 rzut oka mogło się tak wydawać ale każdy następny dzień gdzie przybywa danych pokazuje że chyba jednak nie. Oczywiście subiektywna opinia, nawet nie analizuję co piszą „specjaliści”.

http://www.bartosz-koselnik.pl 23 czerwca 2015, 7:59

To w końcu był ten update czy nie?

Sebastian Miśniakiewicz 24 czerwca 2015, 4:55

Moim zdaniem był :) – termin zbieżny z podanym przez Garry’ego.
A co to było to już wie tylko Google :)

Kornel 29 czerwca 2015, 7:46

Trochę z innej beczki – jeśli macie możliwość sprawdzić to zobaczcie czy czasem Google nie wzięło się za Doorway Pages. Mam przypadek, gdzie jedna z domen prowadziła do drugiej przez pop-up, obie przez wiele miesięcy były w top10 – dziś patrzę a ta z pop-upem spadła na drugą stronę w Google a miała jak wspomniałem wyżej mocne miejsce na pierwszej stronie wyników i długo się nie ruszała.

Sebastian Miśniakiewicz 2 lipca 2015, 13:32

Nie mam do wglądu takich stron – ale wczoraj dowiedziałem się, że poleciała mega mocna domena, która była stroną ofertową firmy działającej w wielu miastach, a te miasta były zaś opisane praktycznie jednakowo

Sebastian Matysik 30 czerwca 2015, 20:19

W sumie nie poleciały tak bardzo strony niskiej jakości, nadal w topach są śmieci niestety :/
w top20 można spotkać pdf, k2 i jakieś spamy
Ciągle mówią o coraz większym wpływie HTTPS, jakie masz zdanie na ten temat? :)

Sebastian Miśniakiewicz 2 lipca 2015, 13:28

Do tej pory zawsze było tak, że jak było dużo śmieci, to na coś się zanosiło.
Dawno nie było Pingwina – i moim zdaniem takie śmieci sa tego oznaką.

Co do https – nie mam jeszcze na blogu, bo … nie wierzę, aby był to jakis mega czynnik; testów nie robiłem na sobie, a tym bardziej nie zamierzam zmuszać Klientów do czegoś, co niby działa, ale tak naprawdę nikt nie wie, w jakim stopniu

Na razie podstawa to jakość strony i linków – i na tym się skupiam

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz inne wpisy z tej kategorii