Wyszukiwarka Google
18 maja 2012

Nie publikowałem ten informacji wcześniej, ponieważ wydawała mi się trochę zbyt naciągana. Otóż na wątku WebmasterWorld kilka dni temu pojawiła się informacja, że Google usunęło … 50% darmowych katalogów stron z indeksu :)

Pojawianie się nowych i znikanie starych serwisów tego typu jest czymś normalnym i wynika z różnych kwestii – często natury finansowej (trzeba opłacić domenę, a nic się nie zarobiło od roku) czy webmasterskiej – po umieszczeniu w katalogu systemu wymiany linków i zbanowaniu tegoż katalogu przez Google porzuca się domenę, kupioną na pierwszy rok w promocyjnej cenie.

Informacja o usunięciu połowy katalogów wydała mi się trochę podejrzana, nawet na tak znanym serwisie, jakim jest WebmasterWorld. „Na szczęście”  David Harry postanowił sprawdzić na konkretnej próbie (prawie 500 darmowych katalogów) ile z nich faktycznie zniknęło z indeksu.

Okazało się, że … 16%.

Badanie posiadało jedną wadę

we don’t know how many of these were previously in the index

czyli nie wiadomo, ile z tych katalogów było wcześniej w  indeksie.

Dzisiaj widzę, że Paweł Rabinek nawiązał do tego badania na Google+

Ciekawe czy to dotknie też polskie SEOKatalogi..

Hm… Myślę, że chyba na razie nie… Jeszcze nie tak dawno koszt licencji powodował, że ludzie podchodzili do nich inaczej niż do webmini – wydając kilkadziesiąt złotych (a jedna licencja kosztowała wtedy 100 zł) starali się (mniej lub bardziej) o nie dbać. Ostatnio dochodzą do mnie jednak sygnały, że pojawiają się (seokatalogi) w hurtowych ilościach,a furorę robią tzw. multikody, pozwalające dodawać się do nawet kilkuset katalogów  – i zapewne do tego zjawiska nawiązał Paweł.

No cóż – pożyjemy, zobaczymy.

Jedno jest pewne – Google nie wygra ze spamem karząc tylko „odbiorców” linków z systemów. Musi znaleźć jakiś sposób, aby „dobrać się do skóry” stronom emitującym linki. Czyżby informacja podana na WW oznacza, że na coś się zanosi? A może owe 16% wynika z „normalnego cyklu życia katalogu”? Pożyjemy zobaczymy.

Wasze zdanie na temat pytania postawiongoj przez Pawła?

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Paweł Rabinek 18 maja 2012, 10:00

Wrzuciłem tylko taką luźną myśl w nawiązaniu do tego newsa. Myślę, że byłoby co wycinać w polskich katalogach ;)

Seo-Profi 18 maja 2012, 10:04

No, fajnie, że wrzuciłeś :) – też tak uważam. Nie znam stanu jakości seoków obecnie, ale jak przekroczony zostanie pewien krytyczny poziom – w co wątpię, bo jednak są to płatne licki, a nie darmowe – to wiele może się zdarzyć. Wiele seoków jest zadbanych, ma unikalne wpisy, a właściciele zainwestowali w fajne skórki.

imb 18 maja 2012, 10:08

Czekałem, aż zabiorą się za katalogi. To posuniecie jest bardzo prawdopodobne. W końcu do czego dziś służą katalogi – do manipulacji SERPami. Kiedyś, jak nie było wyszukiwarek, były przydatne, ale to było ile… ponad 15 lat temu. Nie zdziwię się, że następną wiadomością będą precelki. Wtedy to będzie krzyk.

Seo-Profi 18 maja 2012, 10:10

@imb: katalogi i precle + SWLe – i branża SEO stanie na głowie. Bardzo, bardzo trudne do wykonania moim zdaniem – ale się Google uda, to powiem „szacun”. Pożyjemy, zobaczymy :)

dave84 18 maja 2012, 10:15

Ja bym powiedział, że to precelki szybciej lecą niż katalogi. Ile mamy publicznych precli obecnie? Praktycznie już nie ma.

Seo-Profi 18 maja 2012, 10:28

Czyli jednak Google „potrafi” ?

imb 18 maja 2012, 10:35

„katalogi i precle + SWLe – i branża SEO stanie na głowie.” trudne, prawie nie wykonalne, lecz nie koniecznie SEO stanie na głowie. Naszą rolą jest przyciągnięcie dobrej jakości ruchu na stronę. I tego powinniśmy się trzymać.

Wszystko zależy od podejścia do sytuacji. Licząc wyłącznie na Link building, można się przejechać. Zawsze tłumaczę Klientom, że nie liczy się tyle TOP10, lecz jakość odwiedzin. A to można osiągnąć innymi metodami, niż pierwsze miejsce w SERPach. I to też wg mnie po części działka SEO – wszystko zależy od tego, jakie czynniki dla kogo są ważniejsze i do czego to wszystko zmierza.

Seo-Profi 18 maja 2012, 10:42

Tak, imb – zwłaszcza w kontekście np. Knowledge Graph. Google na pewno będzie rozbudowywało tutaj funkcjonalności, zatem bazowanie na TOPach będzie pewnie niedługo tylko fragmentem strategii SEO – albo bardziej SEM
A co do samych Klientów – duża rola firmy to uświadamianie im tego, co mogą zyskać, a co stracić – i dlaczego. Dobry mechanik nie zamontuje nam w samochodzie żarówek, które się przepalają z reguły po miesiącu jazdy. Przekona Klienta do innego modelu – bo będzie właściwy. Podobnie i specjalista SEO – powinien odmówić Klientowi, jak uważa, że jest to najlepsze ‚rozwiązanie” – a nie zgadzać się na wszystko, co powie Klient…

goral605 18 maja 2012, 10:37

Myślę że te dobrej jakości katalogi i precle zostaną a poleci faktycznie wszystko co nie ma nic wspólnego z jakością. Swoją drogą ten rok 2012 jest coraz ciekawszy, od zawsze Google straszyło różnego rodzaju karami, teraz zaczęli działać, chociaż nie można powiedzieć że wszystkie ich działania są przemyślane :).

Myślę też że przy okazji tych wszystkich działań katalogi i precle wzbogacą się o jakieś nowe funkcjonalności :)

Seo-Profi 18 maja 2012, 10:46

@goral605 – przyznam i ja, że jak słuchałem wypowiedzi Matta, że do SQT wracaja ludzie, którzy byli poprzydzielani do innych projektów i „biorą się do roboty” nie przypuszczałem, że będzie taki ‚ruch w interesie”.
Warto też wiedzieć, że Kaspar w wywiadzie dla mensis.pl powiedział, że i tak ludzie znajda inne rozwiązania, aby obejść wyszukiwarkę. O ile pamiętam, użył sformułowania „”spamerzy”…

imb 18 maja 2012, 11:31

„bazowanie na TOPach będzie pewnie niedługo tylko fragmentem strategii SEO – albo bardziej SEM”
Kiedyś czytałem o specjalizacjach w obrębie samego SEO i śmiesznych tytułach jakie ludzie wymyślają tym stanowiskom. Czy to dobre, nie do końca. Specjalizując się w wąskim zakresie, tracisz szerszy punkt widzenia.

Ludzie wciąż myślą o SEO jak o linkach i to tylko tych dofollow. Ale czy link nofollow pomaga w uzyskaniu wyższej pozycji w SERPach – śmieszne mity mówią, że jest bezużyteczny dla SEO. A kto powiedział, że nie wpływają na np. link popularity i ogólny autorytet strony/domeny. Czy te czynniki też nie są ważne?!

spamerman 18 maja 2012, 12:53

Dobrze, że Kaspar w nas wierzy.

dave84 18 maja 2012, 14:31

Seo-Profi
Maj 18th, 2012 at 10:28

Czyli jednak Google „potrafi” ?

Nie wiem, ale ja jakbym chciał w kilka dni 90% spamu bym wyciął, tak jakby trudno było to znaleźć. Oni po prostu tego nie chcą robić. Bez pozycjonerów Google nie miałoby takich wyników, więc po co im aż tak szkodzić:]

Bear 8 lipca 2012, 10:36

Obecnie katalogi stron to tylko podbijanie pagerank i nic więcej. Kto z Was używa jakiegokolwiek katalogu celem szukania informacji? Najciekawsze są katalogi puszące się, że postrącaja strony. Haha, ciekawe kto jest dla kogo. Wszystkie katalogi powinny zostać stracone w otchłań. Jedyne cokolwiek warte to takei panoramy firm itp.

Leave reply to Seo-Profi anuluj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii