Filtry, bany

Google pozytywnie weryfikuje 65% spam raportów

spam raport Często spotykam się z opinią, ze wysyłanie spam raportów nie ma sensu, ponieważ często osoba wysyłająca zgłoszenie nie widzi, aby przyniosło to oczekiwany skutek (czyli spadek zgłoszonej strony w wynikach wyszukiwania). A tymczasem Juan Felipe Rincon’a z Google poinformował podczas ostatniego SMX West’a, że Google podejmuje działania w stosunku do 65% z 35.000 spam raportów, jakie są generowane miesięcznie.

Jak widać spam raport działa – a procent pozytywnie rozpatrywanych zgłoszeń jest spory :)

Dla tych, którzy jednak nadal uważają, że wypełnienie spam raportu nie ma sensu przypomnę wypowiedź Johna, która padła podczas jednego z hangoutów, w którym brałem udział. Jedna osoba bardzo narzekała wówczas bardzo, że mimo wielokrotnie zgłaszanych spam raportów konkurencja – stosująca praktyki sprzeczne ze Wskazówkami Google dla Webmasterów – rankowała wysoko w Google. John po chwili zastanowienia odpowiedział w sposób dający do myślenia: „A skąd wiesz, że ta strona nie ma już filtra?” :)

Serwis nie musi wypaść poza np. TOP50, aby widać było, że został nałożony na niego filtr. Widziałem strony, które spadły w wynikach wyszukiwania jedynie o kilkanaście, a niekiedy zaledwie o kilka pozycji :).

To, że spadki są zawsze bardzo duże widoczne to mit, który niestety nadal jest wszechobecny, także i w ramach osób związanych z branżą SEO. Na pewno jakiś wpływ na taki stan postrzegania problemu ma fakt, że w Polsce wiele osób uważa nadal, że o pozycji decydują TYLKO linki. A tak nie jest – na pozycje wpływa wiele czynników, jak wiek domeny czy jej jakość (treść itp.). Warto dodać, że coraz częściej strony niepozycjonowane przez katalogi, precle czy spam szeptankę (o wpisach w ramach tzw. content marketingu nie wspomnę) mają wyższe pozycje w SERPach lepiej niż te, których właściciele wydają grube pieniądze na zdobywanie „naturalnych linków” :)

W spam raporcie liczy się jakość

Juan Felipe Rincon powiedział jeszcze jedną bardzo ważną rzecz, o której wie stosunkowo mało osób – Google zwraca uwagę na to, że spam raporty osób, które charakteryzowały się w przeszłości wysoką jakością (prowadziły do nałożenia na zgłaszane strony filtra) są traktowane z większym zaufaniem (co znaczy, że spam raport ze strony takiej osoby szybciej prowadzi do podjęcia działań ze strony Google)

Dlatego jak zauważysz, że Twoja konkurencja zaczęła kupować linki i poszła do góry nie oczekuj, że następnego dnia po wysłaniu spam raporty spadnie w Google. Aby jednak uspokoić Ciebie dodam, że ów spadek przyjdzie wcześniej czy później – a w ostatnich miesiącach znacznie częściej wcześniej niż później.

Nie każdy raport kończy się filtrem

Spam raport to w oczach niektórych sposób na „dokopanie konkurencji”. Osoby, które tak myślą często się frustrują widząc, że po wysłaniu zgłoszenia nic się złego nie dzieje ze stroną konkurencji . No cóż – u podstaw spam raportów leży zapewnienie wysokiej jakości wyników wyszukiwania, a nie „dokopanie komuś”. Jedno jest pewne – spam raport jest wykorzystywany do dalszych analiz i może  doprowadzić do filtra danej strony dopiero za pewien czas – przy najbliższej aktualizacji algorytmu.

A Wy – jakie macie doświadczenia ze spam raportami?

 

napisał/a 1322 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *