Wyszukiwarka Google
19 lutego 2012

Bardzo ciekawy wpis zauważyłem dzisiaj na Facebooku na tablicy osoby, która z Internetem związana jest od bardzo długiego czasu.

4 dni temu jednego z moich blogów (w domenie www.(…).pl) dodałem do systemu Seopilot. Dziś Google poinformowało mnie o tym, że coś w tej domenie narusza wskazówki dla webmasterów i wyzerowało „site:”. Przypadek? Nie sądzę…

Co Wy na to?

Ktoś zaobserwował większą „czułość” ze strony Google od końca stycznia w zakresie wychwytywania stron biorących udział w systemach sprzedaży linków?

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Wilk 20 lutego 2012, 8:48

Pojedynczy przypadek to żadna próba badawcza. Równie dobrze można zwalić na to, że pogoda się poprawiła.

Seo-Profi 20 lutego 2012, 11:01

Masz rację, Wilk.Jednak jak widać Google wzięło się do pracy – może w końcu założyli sobie konta w systemach? Nie zdziwiłbym się, gdyby tak nie było…

gdaq 20 lutego 2012, 9:21

Jeśli tak jest to seopilot się spalił dość szybko :)

Mariusz z techformator.pl 20 lutego 2012, 10:54

Na początku roku były zapowiedzi że ostro wezmą się za to i najwidoczniej program realizują. Monitorowanie i wyłapywanie nieuczciwych pozycjonerów to przecież nie problem, nie zdziwiłbym się jakby jeszcze monitorowali Allegro, bo systemy sprzedaży linków już od dawna są pod lupą.

Seo-Profi 20 lutego 2012, 11:00

Mariusz, ja zawsze mówiłem, że gdybym pracował w SQT pierwsze, co bym zrobił, to codzienna analiza aukcji na Allegro z kawą :) – plus założenie konta we wszystkich systemach wymiany i sprzedaży linków. Mam wrażenie, że chyba zaczęli to robić – ale będę miał pewność, jak polecą inne strony w innych branżach. na razie na „celowniku” są porównywarki …

Wilk 20 lutego 2012, 12:28

W zbieżność takiej informacji, dołączenia SeoPilota (zwłąszcza, ze niektóre serwisy jasno ogłaszają, ze należą do systemu) i wrzucenia filtra bym uwierzył, w bana nie bardzo, musiała być inna przyczyna.

Seo-Profi 20 lutego 2012, 12:31

Domena w sieci od dawna, tylko to zostało na niej ostatnio zmienione …
Z tym należeniem do systemu to jest właśnie coś, czego ja do końca nie potrafię zrozumieć – bo niby Google walczy z takimi systemami, ale wiele stron jawnie o tym pisze i „nic się im nie dzieje”.Ciekawą rzecz powiedział Kaspar w ostatnim wywiadzie, w mensis.pl: „Z perspektywy walki ze spamem w wynikach wyszukiwania w Google rok 2012 będzie bardzo interesujący. Mamy zaplanowanych około 500 aktualizacji algorytmów oraz kilka projektów, których rezultaty
będą zapewne bardzo widoczne dla użytkowników Google, również w Polsce.”

Wilk 20 lutego 2012, 14:17

Kaspar mowil tez, ze regionalki lecialy tylko za spam i ze filtrowanie porównywarek i sklepów sieciowych nie odbywało się na podstawie tego, że są porównywarkam i sklepami sieciowymi (dziwnym trafem katalogów firm ta konkretna zmiana nie dotknela, choc problem z nimi był/jest podobny).

Seo-Profi 20 lutego 2012, 14:46

Dlatego pytanie, co będzie dalej? Jak powiedział na mensis.pl: „Z perspektywy walki ze spamem w wynikach wyszukiwania w Google rok 2012 będzie bardzo interesujący. Mamy zaplanowanych około 500 aktualizacji algorytmów oraz kilka projektów, których rezultaty będą zapewne bardzo widoczne dla użytkowników Google, również w Polsce.

Colin 20 lutego 2012, 14:31

ale wiele stron jawnie o tym pisze i „nic się im nie dzieje”

Myślę, że dla Google walka z polskimi systemami sprzedaży linków nie jest szczególnie ważna. Przy niskim budżecie, który w Polsce jest normą, wpływ płatnych linków na pozycję jest prawie zerowy. Wydając 500 zł na punkty SWL w 2007 roku dostawałeś znacznie więcej niż wydając 500 zł teraz na linki z jakiejś giełdy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii