27 października 2014
Filtry, bany

Nadchodzi update PingwinaNa początku nie rzuciło się to tak bardzo w oczy, jednak analizując kolejną domenę zauważyłem, że coś mi tutaj nie pasuje… Potwierdzenie uzyskałem na stronie, która ponad rok temu była w filtrze za linki. Po dokładnej analizie – dla “świętego spokoju” użyłem także Majestica i Ahrefsa domena wyszła z filtra, ponieważ … złe linki, dodawane kolejny rok wcześniej, przestały być widoczne.

W przypadku tej domeny można było mówić o typowej sytuacji, w której wysłanie pustego RR przynosi efekt – czyli coś, w co niektórzy nie wierzą, że działa, a niektórzy przesadzają w drugą stronę – upatrują tutaj swego rodzaju dowodu na nielogiczne działanie mechanizmu filtrów ręcznych, głoszących tezę, że wychodzenie z filtra na podstawie pustego RR nie ma sensu LUB że jest wynikiem bałaganu w działaniach Google w tym zakresie :). “Przykro mi” to napisać, ale muszę zmartwić drugą grupę – to MA SENS.

Jak pokazuje życie takie podejście wynika z niewiedzy ORAZ negatywnego uprzedzenia do Google (co często wynika z braku wiedzy).

Po pierwsze – osoby te nie wiedzą wiedzą, że Google nakłada na stronę ręczną karę NA OKREŚLONY CZAS. Po drugie – już dawno temu Kaspar Szymański mówił, że kara się odnawia (prawie zawsze automatycznie), jeżeli system nie zauważy poprawy (czytaj: zniknięcia określonej liczby nienaturalnych linków). Jeżeli przykładowo kara została nałożona 1 marca 2012 roku na okres jednego roku, a linki zniknęły do 1 lipca 2012 roku, to pisząc puste RR 2 lipca 2012 mamy dużą, graniczącą z pewnością, szansę zatem na to, aby wyjść z filtra pisząc “byle co” – czyli parę zdań na temat tego co było i co jest teraz. Pisanie o “wykorzystywaniu roli monopolisty” jest zatem co najmniej nie na miejscu – że tak to delikatnie określę. Warto dodać, że w tego typu stwierdzeniach brylują osoby związane ze środowiskami Black hat SEO – co mówi samo za siebie.

Po wdrożeniu Pingwina 3.0 przeanalizowałem domeny, które miały problem z linkami – opisałem to w poprzednim wpisie. Jakie było zdziwienie gdy postanowiłem sprawdzić także i domenę, którą opisałem na początku wpisu. Efekt sprawdzenia? Strona lekko spadła w Google.

Sprawdziłem linki i … co się okazało? Od razu w oczy rzuciła się BARDZO DUŻA ILOŚĆ linków, które odpowiadać musiały za filtr w 2012 roku – precle i tzw. szeptanka na forum. To jednak, co jest najlepsze, to fakt, że tych linków nie było wcześniej widać…. Robię właśnie DT i … zastanawiam się, czy Pingwin będzie, zgodnie z zapowiedziami, odświeżany częściej niż jeden raz do roku.

Też zauważyliśmy przy okazji Pingwina 3.0 odświeżenie bazy linków?

System rezerwacji wizyt online dla Twojego gabinetu, salonu, klubuTestuj przez 30 dni !
Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

    GD Star Rating
    loading...
    Google po Pingwinie 3.0 zaktualizowało bazy danych linków ?

    4.0103

    OPINIE I KOMENTARZE

    Marcin 27 października 2014, 8:22

    Czy ja dobrze pamiętam, że kiedyś pisałeś o tym że RR trzeba pisać ładnie, dokładnie itd. a teraz (określonych przypadkach) można pisać byle co?

    Sebastian Miśniakiewicz 27 października 2014, 8:30

    Ja nie zmieniam zdania w zależności od tego, skąd wieje wiatr :)

    Nic się nie zmieniło – w przypadku jak we wpisie piszę zawsze jedno dwa zdania i tyle.

    Wysyłanie stricte pustego RR jest nieprofesjonalne.

    Marcin 27 października 2014, 8:33

    Pytam o to dlatego, że zawsze byłes zwolennikiem “dobrego” RR a tu nagle okazuje się że wcale tak nie trzeba. Może jest to mało profesjonalne ale nie znaczy że w normalnych przypadkach nie będzie działać.

    Sebastian Miśniakiewicz 27 października 2014, 8:37

    Źle odebrałeś wpis – ale jak tak, to popatrzę i lekko go szlifnę, aby inni nie mili takiego wrażenia.
    W sytuacji, jak opisałem, dobre RR to opisanie w 2/3 zdaniach sytuacji – bo co tu pisać, skoro linków nie ma?

    Kamil 27 października 2014, 15:35

    Co to jest RR? Jest jakis słownieczek?

    Sebastian Miśniakiewicz 27 października 2014, 19:17

    reconsideration request – czyli z ang. prośba o ponowne rozpatrzenie

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii