Filtry, bany

Google ostrzega przed artykułami sponsorowanymi – i karze Interflorę

kupowanie linków pozycjonującychTemat sprzed chwili – Google „wzięło” pod lupę i podjęło decyzję o ukaraniu Interflory oraz dziesiątek stron informacyjnych, na których pojawiły się artykuły sponsorowane firmy.

Jak poinformowałem Was o tym już na Google+ specjalny wpis na blogu Google napisał sam Matt, który wyraźnie już w pierwszym akapicie powiedział, że

Google has said for years that selling links that pass PageRank violates our quality guidelines. We continue to reiterate that guidance periodically to help remind site owners and webmasters of that policy.

czyli „Google od lat stoi na stanowisku, że sprzedawanie linków przekazujących PageRank narusza Wskazówki Google dla Webmasterów. Google okresowo „przypomina” o tym właścicielom stron oraz webmasterom.

I właśnie z takim „przypomnieniem” mamy obecnie do czynienia.

W sytuacji jednak, gdy ktoś zdecyduje się na sprzedaż linków na swojej stronie to w sytuacji, gdy Google się o tym „dowie” zaobserwuje on spadek Pageranku oraz – to moim zdaniem ważne zdanie – otrzyma stosowane powiadomienie w Narzędziach. Jak widać Google jeszcze „nie potrafi” karać za takie praktyki algorytmicznie…

Pojawiły się już pierwsze próby oszacowania wielkości spadku ruchu – liczone jako tzw. SEO Visibility robią wrażenie.

interflowa-spadek-ruchu

Co może dla niektórych wyda się ciekawe spadek nastąpił nie na wszystkie frazy – pod wiele z nich nadal Interflora jest w czołówce. Ale już analizując najpopularniejsze zapytanie widzimy wyraźnie skalę spadków – Seo Visibility spadła aż o … 95%

Pozycje dla wybranych fraz sprzed nałożenia filtra

interflora-sprzed-filtra

Pozycje po wprowadzeniu filtra

interflora-po-filtrze

Jak do tego doszło? O tym przeczytamy w innym wpisie, którego autor zrobił dokładną analizę sytuacji. Interflora miała wykupić „miejsce” w ponad 150 stronach, które, jak widać na poniższym fragmencie ich listy, także doświadczyły kary ze strony Google, widocznej od razu jako wyzerowanie PR.

Spadki serwisów po punlikacji wpisów o Interlora

Na tych stronach pojawiły się takie oto publikacje (przykład)

interflora-artykul-sponsorowany-przyklad

Na chwilę obecną nie jest znane oficjalne stanowisko firmy w sprawie. Na pewno jednak są świadomi i walczą z problemem, o czym świadczą próby usunięcia kupionych linków

Czy sprzedaż linków jest całkowicie zakazana przez Google?

Nie – przypomnę, że jeżeli dodamy do linków atrybut rel=”nofollow” to w takiej sytuacji jesteśmy „kryci” – żadne konsekwencje z tytułu przedaży takich linków ze strony wyszukiwarki nam nie grożą. W ten sposób sprzedają linki niektóre strony, chociażby katalog Gwiazdor.

Jak wspomniałem powyżej widać, że Google na razie nie potrafi wychwycić takich rzeczy algorytmicznie. Jednocześnie też nie waha się – o czym Matt wyraźnie poinformował – od czasu do czasu mocno jakiegoś dużego gracza „trzepnąć w ucho”…

GD Star Rating
loading...
Google ostrzega przed artykułami sponsorowanymi - i karze Interflorę, Google ostrzega przed artykułami sponsorowanymi - i karze Interflorę, 8.8 out of 10 based on 9 ratings Google ostrzega przed artykułami sponsorowanymi - i karze Interflorę
napisał/a 1318 artykułów na rzecz Bloga SEO

Działaniami z zakresu SEO zajmuję się nieprzerwanie od 2008 roku - swoje usługi świadczę w Polsce oraz na rynkach anglo- i niemieckojęzycznych. W 2010 roku roku założyłem pierwszego bloga SEO (na którym mam przyjemność Ciebie gościć) skierowanego stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam zmiany w algorytmie oraz publikuję wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google. Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC.

Opinie i Komentarze

Bochun 23 lutego 2013, 18:09

Blad w tytule

Sebastian Miśniakiewicz 23 lutego 2013, 18:36

Dzięki za czujność :)

Krzysiek 23 lutego 2013, 19:21

Te wytyczne google zmieniające się w czasie są już śmiesznie nieaktualne, a kara za linki sponsorowane dziwna. Ciekawe kiedy ukrają strona zawierające Adsense ?

Sebastian Miśniakiewicz 23 lutego 2013, 19:59

Krzysiek, ale wskazówki jakościowe pod Adsense’a tez są „respektowane” – wystarczy wejść na Forum Adsense, aby zobaczyc :)

Łukasz Piernikarczyk 24 lutego 2013, 9:26

Nie wyobrażam sobie, żeby google mogło karać za takie coś algorytmicznie, bez powiadomienia.
Przecież skąd algorytm mógłby wiedzieć czy link jest kupiony czy nie?

Sebastian Miśniakiewicz 24 lutego 2013, 10:15

Oj, to przecież proste.
Wystarczy zbudowac baze danych serwisów, na których pojawiają się wpisy sponsorowane i sprawdzać nastepnie, czy linki z nich są
a) z anchorami
b) wazniejsze – nofollow
Przy mocy obliczeniowej Google sprawdzanie w ogóle bym ograniczył do punktu b) – i po sprawie.
Moim zdaniem Google jeszcze nic nie robi w tym kierunku, albo inaczej – o niczym takim nie wiemy.
Przecież to jest zas proste jak cep – zobacz, jak się ludzie ogłaszają, że np. mają bazy precli do których można się dodać. Moim zdaniem wystarczyłaby jedna osoba na etacie w SQT odpowiedzialna za Polske, aby narobiła takiego zamieszania, że hej. A że nie ma – to tylko świadczy o tym, że Google ma na razie inne, wazniejsze priorytety na głowie …

Łukasz Piernikarczyk 24 lutego 2013, 14:46

Po pierwsze jakby stworzył bazę serwisów z takimi wpisami to ręczny filt i po kłopocie – po co robić jeszcze algorytm?

Po drugie jak google by rozróżniał linki faktycznie kupione od tych zamieszczonych jako naturalne rozwinięcie artykułu (coś ala przeczytaj więcej)?? Przecież nie musi pisać, pod artem, że to art sponsorowany!

Po trzecie – gdyby to był filtr algorytmiczny bez powiadomień to google by miał niezłe pole do swoich nadużyć – dostajesz przecież filtra a nie masz komunikatu.

Sebastian Miśniakiewicz 24 lutego 2013, 16:57

ad 1) Aby oszczędzić czas – ludziom trzeba płacić, system robi to samo za free :)
ad 2) Nie ma rzeczy niemożliwych
ad 3) Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że spadki notuja strony, których właściciele sami poprawiają sobie pozycję w Google. Więc dobrze wiedzą co robią.
A jak nie wiedzą, no cóż – ja nie zabieram się naprawę silnika w samochodzie, bo się na tym nie znam. A za SEO bierze się każdy, po czym, jak mu nie wyjdzie, to pomstuje na Google – czasem zastanawiam się, czy takie podejście mnie śmieszy, czy może denerwuje…

MichuT 25 lutego 2013, 23:23

Sebastian, w artykule wspominasz, że np. katalog Gwiazdor sprzedaje linki z nofollow. Błąd, zobacz sam, we wpisach wszędzie jest dofollow. Gdyby tego typu katalogi miały wszędzie nałożone nofollow, to właściciele mogliby zwijać interes ;)

Sebastian Miśniakiewicz 26 lutego 2013, 5:34

Hej.
Zobacz na główna stronę, na boks „Reklama”.
Co do linków dofollow we wpisach – temat juz dawno „rozwiązany” przez Google – opłata za rozpatrzenie nie gwarantuje wpisu do katalogu – zobacz regulamin.

Rafał Lysik 26 lutego 2013, 20:03

To pokazówka. Algorytm Google nie jest idealny i spece SEO doskonale o tym wiedzą.

mrowkaz 13 września 2013, 22:11

Tak tylko czemu niby google samo miał się karać bez sens ? czy mit czy prawda , odp jest oczywista NIE ! prawdą jest ze straci taka strona na wartosci i bedzie niżej w wynikach :) ale jest jedno małe ale :) ….

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz inne wpisy z tej kategorii