Filtry, bany
16 grudnia 2013
Narzędzia Google dla Webmasterów

Narzędzia Google dla WebmasterówDzisiaj branżę zelektryzowały komunikaty, jakie Google wysyła od niedawna webmasterom, których prośba o ponowne rozpatrzenie została rozpatrzona negatywnie. Pierwszy wspomniał o nim Damian Lutowski. Potem i ja dostałem go dla jednej domeny – i mogłem się do niego odnieść. Przypomnijmy najważniejsze (moim zdaniem) fragmenty z powiadomienia:

Jeśli nie będziesz mógł usunąć jakichś linków do witryny, możesz skorzystać z narzędzia do zrzekania się linków. Pamiętaj jednak, że zrzeknięcie się linków to za mało, by uzyskać pozytywną odpowiedź na prośbę o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia; będziemy jeszcze wymagać dowodu dobrej woli w postaci starań o usunięcie znacznej części sztucznych linków z sieci – gdziekolwiek będzie to możliwe.

Usunięcie linków wymaga czasu. Z uwagi na dużą liczbę otrzymywanych przez nas zgłoszeń oraz by zwiększyć Twoje szanse na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na kolejną prośbę o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia, nie będziemy weryfikować kolejnego zgłoszenia z tej witryny przez następnych kilka tygodni. Zalecamy poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na usunięcie sztucznych linków wstecznych do Twojej witryny, a następnie ponowne wysłanie prośby.

Pierwszy akapit zwraca uwagę na fakt, że samo dodanie domen do disavow toola to za mało, aby wyjść z filtra – niby rzecz oczywista, niby od dawna o tym się mówi i pisze – nie pamiętam już sam ile razy na blogu o tym pisałem – jak widać jednak nadal sporo osób wychodzi z założenia, że aby wyjść z filtra ręcznego za linki wystarczy zrzec się linków.

To jednak drugi akapit daje najbardziej do myślenia. Od dawna stoję na stanowisko, że to, co robi webmaster, usuwając/próbując usuwać linki do swojej strony, MUSI BYĆ LOGICZNE. Jeżeli ktoś pisze, że usunął 200 linków – i po kilku godzinach od otrzymania powiadomienia o nienaturalnych linkach wysyła prośbę o ponowne rozpatrzenie – to czy to wygląda normalnie? Nawet jeden dzień czy dwa nie jest czasem, w którym „normalny” webmaster robi porządki. Jak jednak odebrać informację zawartą w zdaniu „z uwagi na dużą liczbę otrzymywanych przez nas zgłoszeń oraz by zwiększyć Twoje szanse na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na kolejną prośbę o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia, nie będziemy weryfikować kolejnego zgłoszenia z tej witryny przez następnych kilka tygodni.” – czy należy to rozumieć jako swoistą … kwarantannę?

Szok?

Nie – rzeczywistość. Google przez ostatnie lata „stało w miejscu” – powstawały systemy wymiany linków, giełdy linków, sieci katalogów SEO itp. itd. Ludzie tworzyli, tworzyli, tworzyli i … nap… się z Google, że „ma Wytyczne i ich nie egzekwuje”. Przyszedł 3 lipiec 2013 i … COŚ się stało – nagle okazało się, że Wskazówki dla Webmasterów stały się wymagalne. Moim zdaniem ktoś w Google stwierdził, że sprawy zaszły za daleko, Polacy „przegięli”, przekraczając pewną granicę i … czas zrobić z tym porządek. Nie dziwmy się zatem sformułowaniom jakie pojawiły się w nowej wiadomości od Google – zacznijmy promując strony bardziej myśleć i lepiej stosować w realu logikę. I brać „na klatę” konsekwencje. Po prostu.

A jak dostaliśmy filtr niesłusznie? Jeżeli rzeczywiście tak jest – nie bójmy się tego napisać w RR. Wbrew temu, co można przeczytać w Sieci, że jest to niemożliwe, rzeczywistość wygląda z mojego doświadczenia odwrotnie  – opisałem jeden przypadek wyjścia z filtra na podstawie „wyjaśnienia sytuacji” nie tak dawno temu na swoim blogu.

Pamiętajmy jednak, aby pisząc RR nie przegiąć – na podstawie własnych obserwacji przy RR’kach widzę, że Google tak jakby miało lepsze dane na podstawie których podejmuje decyzję o tym, czy ukarać stronę, czy tez nie. Pisanie o konkurencji w sytuacji, jak się samemu dodawało do precli/seokatalogów jest, mówiąc delikatnie, nie na miejscu…

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Gawlin 16 grudnia 2013, 21:09

Zdjęcie filtra rozciągnie się teraz w czasie.

Sebastian Miśniakiewicz 16 grudnia 2013, 21:10

Tak, zaczyna robić się ciekawie…

Rafał 16 grudnia 2013, 22:07

Już do jakiegoś czasu robi się ciekawie bo Google nie potrafi poradzić sobie z karaniem winnych różnego rodzaju przewinieniom. Stara się, ale często robi to na ślepo. Ale myślę, że to też kwestia czasu gdy zaczniemy częściej wszyscy korzystać z innych wyszukiwarek jak np. Bing … może ich właściciele w końcu zauważą tę naszą chęć i rozkręcą się lepiej na naszym rynku :)

Jetek 16 grudnia 2013, 22:36

RR rozpatrywane są automatycznie, nikt tego nie czyta, nabijacie się w butelkę jak dzieci Tajlandii. Nie macie logiki. Google musiałoby posiadać biura w każdym państwie, gdzie mamy różne języki. Nie piszcie o translatorze BŁAGAM :D Piszcie piszecie piękne RR, tymczasem my wklejamy 50 znaków i to już 10 cofnięty filtr amatorzy SEO :)

Sebastian Miśniakiewicz 17 grudnia 2013, 7:06

Przestań pisać takie bajki – no chyba, że używasz tylko weblinka, po filtrze go wyłaczasz, czekasz, aż linki zaczną znikac I po sprawie” – w to, co pisał Xann, jestem w stanie uwierzyć, bo jest to logiczne. Ale nie w przypadku domeny, która ma „sporo za uszami”

Jetek 17 grudnia 2013, 10:15

Właśnie Wy piszecie bajki, jakiegoś e-weblinka w życiu na oczy nie widziałem. RR pisane było przy usunięciu wybranych linków, może 5%, mądrze i z pomysłem a nie w panice jak Wy wszyscy. RR nie czytają ludzie zaznaczam Wam kolejny raz. Napisz po mongolsku RR to się przekonasz.

Sebastian Miśniakiewicz 17 grudnia 2013, 11:41

A kto pisze, że usuwa się wszystkie? Znajdź mi kogoś, kto usunie wszystkie np. 51.233 linków….

Jetek 18 grudnia 2013, 1:34

Zgred i Lexy po 10 dniowej analizie :D Wyobraź sobie, że 10 stron zostało wyjętych z ręcznego po napisaniu 100 znaków ze spacjami RR, gdzie logika? Wyobraź sobie, że ktoś pisze o rozpatrzenie ładnym językiem kazachskim? Google Translate? Nie :)

A jaka jest opinia Xana, bo nie czytałem. Możesz napisać?

Sebastian Miśniakiewicz 18 grudnia 2013, 9:41

„Wyobraź sobie, że 10 stron zostało wyjętych z ręcznego po napisaniu 100 znaków ze spacjami RR, gdzie logika?”

Nie znając domeny nie mogę się wypowiedzieć

„A jaka jest opinia Xana, bo nie czytałem. Możesz napisać?”

Prosta – po tym, jak domena jest linkowana weblinkiem, dostajesz powiadomienie o nienaturalnych linkach. Wyłaczasz weblinka, czekasz miesiąc i piszesz RR
Dla mnie to logiczne, że tak się wychodzi, bo jak domena ma tylko nienaturalne linki z systemu no to po miesiącu wiele z nich zniknęło…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii