Wyszukiwarka Google

Gary Illyes: Google nie zawsze będzie indeksowało treść w JS

Od pewnego czasu Google coraz lepiej radzi sobie z odczytywaniem treści zawartych w JS. Na tyle, że np. już od dawna do linków z programów partnerskich emitowanych w JS należy, zgodnie z zaleceniami Google, dodać atrybut nofollow.

Jak się jednak okazuje nie zawsze Google będzie indeksowało treści ukryte w JS. Ciekawy tweet został właśnie opublikowany przez Garry’ego Illyes’a:

Jeżeli „schowamy” za pomocą JS treść, którą będziemy mogli przeczytać dopiero po kliknięciu w pewien ciąg znaków, to taka treść nie zostanie zaindeksowana przez Google

Ciekawy jestem kiedy to, o czym wspomniał Gary, wpłynie na serwisy, które umieszczają pod różnego rodzaju „przyciskami” dodatkowe treści na stronie

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Sebastian 5 listopada 2015, 13:56

Szkoda po za pomocą schowanego tekstu pod przyciskiem JS można było fajnie optymalizować stronę pod SEO i UX

Sebastian Miśniakiewicz 5 listopada 2015, 14:07

Wejdź na wątek i zobacz, co mówi dalej Gary – jak za pomocą CSS’a schowasz, to jest to akceptowalne rozwiązanie.
Aczkolwiek nie odpowiedział mi na ostatnie pytanie – i to mnie trochę zastanawia :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *