Branża SEO, Filtry, bany

Firma SEO zmusza Klienta do zmiany domeny – case study

@Glowimages 84278.Wczoraj odbyłem ciekawą rozmowę z Klientem firmy SEO. Poszło o … domenę.

Nie będę podawał ani nazwy firmy SEO, ani adresu witryny osoby, z która rozmawiałem – z wiadomych powodów.  Napiszę tylko, że firma SEO to duża, bardzo dobrze znana w Polsce firma. Zaś wspomniana witryna ma od dłuższego już czasu nałożony filtr od Google –  (a jakże) za nienaturalne linki.

Firma SEO utrzymuje, że filtr jest konsekwencją stosowania SWLi przez konkurencję. Na „nieszczęście dla niej” analiza sytuacji wykazała, że …. nie ma ona racji, ponieważ:

  1. patrząc w przeszłość wyraźnie widać, że strona równie szybko, jak zaczęła iść w górę, dostała filtr – nie wierzę w tak duże zbiegi okoliczności (dodam, że domena nie była wcześniej pozycjonowana, zatem nie ma mowy o tym, aby sam właściciel jej wcześniej zaszkodził);
  2. strona jest niby pozycjonowana tylko metodami white hat SEO – analiza jednak tych metod poddaje w wątpliwość kompetencje pracownika, który głosi tezy nie mając wiedzy na temat tego, o czym rozmawia.

W całej sytuacji jednak „najlepsze” jest to, że:

  1. SWLi nie widać od ponad pół roku- osoba prowadząca Klienta nie zadała sobie najmniejszego trudu, aby zobaczyć, jak wygląda bieżąca sytuacja z domeną; co nie przeszkadza jej w tym, aby
  2. jako jedyny sposób na wyjście z filtra to nakłaniać Klienta do zmiany domeny – czytaj: kupna nowej.

Czy to tak trudno, aby w tak dużej firmie była chociaż jedna osoba, która potrafiłaby odkręcić filtr inaczej niż zmuszając Klienta do zakupu nowej domeny?

Jeżeli dodam do tego fakt, że osoba postawiona wysoko w strukturach firmy seokatalogi uznaje za white hat SEO to … to ja się dziwię, że tak duża firma jeszcze istnieje – sztuką jest bowiem prowadzić biznes z jednej strony pokazując, że się na tym zna, a z drugiej – nie mając o tym zielonego pojęcia…

GD Star Rating
loading...
Firma SEO zmusza Klienta do zmiany domeny - case study, Firma SEO zmusza Klienta do zmiany domeny - case study, 4.7 out of 10 based on 22 ratings Firma SEO zmusza Klienta do zmiany domeny - case study

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Sebastian Miśniakiewicz 5 marca 2014, 11:34

Bardzo proszę, aby nie wpisywać w komentarzach nazw firm ze znakami zapytania :)
Jak będę mógł podac, to podam, o kogo chodzi – nie ode mnie to jednak zależy…

Mati 6 marca 2014, 9:32

To powiedz przynajmniej czy trafnie wytypowałem? ;>

Sebastian Miśniakiewicz 6 marca 2014, 12:49

Sorry, ale nie mogę :)

Draco 7 marca 2014, 9:42

Co do artykułu, to domyślam się o jaką firmę chodzi i myślę, że przy takiej liczbie klientów, jaką ta firma posiada i tego ile dany pracownik ma klientów do obsłużenia (informacje z pierwszej ręki) sądzę, że o wiele szybciej jest im pozbyć się problemu zmieniając domenę niż walczyć z Google o zdjęcie filtra/bana. Ponadto o wiele prościej jest im pozbyć się niefortunnego klienta i zdobyć na jego miejsce 4 innych, niż się nim kompleksowo zająć. Co firma, to inne podejście do klienta i inny „know how” co do pozycjonowania, dlatego nie można jednoznacznie krytykować czyiś działań. Czy jest to moralne i właściwe? No cóż, obawiam się, że korporacje i wielkie firmy idące na masę (tudzież masę zysków) w większości sumienia nie mają.

Ponadto chciałem dodać od siebie pewną dygresję… Od dłuższego czasu śledzę Pański blog Panie Sebastianie i co raz bardziej się przekonuję, że przestanę go śledzić. Na początku (powiedzmy tak przed zmianą wyglądu) blog był doskonałym źródłem wiedzy, ciekawostek na temat SEO i czytało się go przyjemnie. Jednak teraz nie jest już tak fajnie.. zajmuje się Pan wylewaniem wiader pomyj i żółci na temat „niekompetencji” innych firm SEO, co jest już nie tylko nie przyjemnie w czytaniu, ale i nieprofesjonalne. Co do mnie, nie staję po niczyjej stronie, bo jestem tylko hobbystą, ale w moim odczuciu nie ma jednego słusznego podejścia do seo, stąd ile firm pozycjonerskich tyle podejść.

Sebastian Miśniakiewicz 7 marca 2014, 10:08

Draco,
nie możesz mieć takiego podejścia.
Po pierwsze – nie wiem, jak Ty, ale mi zależy na tym, aby poziom jakości usług SEO w Polsce stał na wysokim poziomie. Jak widzę jakieś przegięcia, jak rozmawiam z osobami, które miały to „szczęście” spotkać się z róznymi nieuczciwymi praktykami to mam do wyboru – albo „głowa w piasek” i … niech ludzie dalej się męczą/mają problemy; albo mówić/pisac o tym, dbając o to, aby pomagać unikać im w przyszłości podobnych sytuacji.
Niestety, ale ja nie mam w zwyczaju milczeć, jak widzę, co się dzieje – rozumiem, że lepiej o tym nie mówić, lepiej, aby ludzie nadal byli oszukiwani, wprowadzani w błąd??
Po drugie – przejrzyj ostatnie wpisy i zobacz, o czym pisałem. To nie tylko „pomyje” :)

Łukasz 7 marca 2014, 10:02

Nam też się zdarza taka rekomendacja, ale jest to ostatnia deska ratunku, w momencie gdy klient (w domyśle e-commerce), najnormalniej w świecie siedzi w filtrze algorytmicznym i mimo przeprowadzenia wszelkiego typu działań mających na celu wyjście z filtra, strona nadal nie ma ruchu, a dodatkowo, klient posiada domenę dla swojej marki i zmiana polega np. na .pl -> .com – czyli nie tracimy Brandu.

Opisana sytuacja bardzo nieciekawa z punktu widzenia klienta.

Sebastian Miśniakiewicz 7 marca 2014, 10:12

No, posiadanie domeny pl->com jest „dobrą sytuacją” – co nie zmienia faktu, że jak ma papier firmowy, oklejona samochody itp, to jednak wprowadzi to jakieś „zawirowania”.
Z mojego doświadczenia prędzej czy póxniej udaje się wyjść z problemów – trzeba tylko przeprowadzić dużo prac, których … wiele osób nie doprowadza do konca.
Wychodzę z założenia, że każda sytuacja jest do uzdrowienia – ale oczywiście Twojego case’a nie znam, więc bazuję tylko na swoim doświadczeniu :)

Andy | AdSecur 11 marca 2014, 20:18

Mnie nie dziwi taka sytuacja, duże firmy to dużo ludzi. Nie zdziwiłoby mnie gdyby w takiej firmie handlowcy nie mieli pojęcia o SEO. Czasy są takie, że trudno o bardzo kompetentnych handlowców w wielu branżach. Wiele firm idzie na łatwiznę i obrót, liczy się zysk, tu i teraz. Osobiście nie odpowiada mi takie podejście, podobnie jak Panu, Panie Sebastianie.

Biznes to relacje, uczciwość gra tu pierwszorzędną rolę. Z drugiej strony – obecnie wiele firm zamawia depozycjonowanie, ponieważ korzystało z usług firm, które stosowały SWLe. Zadam retoryczne pytanie – dlaczego te firmy nie prosiły o wykaz wykonanych prac w ramach pozycjonowania strony (SEO) – wyszłyby na jaw wszelkie śmieciowe linki. Świadomość klientów po zmianach algorytmu Google zapewne jest większa. A to już duża korzyść dla całego rynku a szczególnie dla tych stosujących white SEO.

Odniosę się, w nawiązaniu do wątku – ile firm, tyle metod pozycjonowania – pewnie tak jest. Ale white SEO opiera się przede wszystkim na optymalizacji SEO,. A tu nie ma wielu podejść, tylko ciężka praca nad serwisem www klienta. I tego wiele firm nie robiło, ponieważ opierałao się głownie na linkach (SWLe).

Sebastian Miśniakiewicz 11 marca 2014, 23:47

Bardzo merytoryczny komentarz :) – moim zdaniem najbliższe miesiące będą „krytyczne” dla wielu firm – a także ich Klientów; sam jestem ciekawy, w którą stronę pójdzie polskie SEO – czy Google będzie w stanie „narzucić” pewne zmiany w podejściu do optymalizacji i pozycjonowania stron…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *