Filtry, bany

E-weblink emituje linki na ZBANOWANYCH domenach. Będzie afera w branży SEO?

Systemy wymiany linków po czasach swojej świetności są w odwrocie – nawet ich twórcy przyznają, że nie służą one już do pozycjonowania.

Twórca e-weblinka nie używa go do pozycjonowania

W sumie to dobrze, że tak się dzieje – nieświadomi webmasterzy nie będą szkodzić swoim domenom, a branżowcy … no cóż, oni o tym wiedzą (mam nadzieję że już od dawna). Pytanie tylko, czy wiedzą też o tym, że e-weblink emituje linki na zbanowanych domenach …

Pogłoski o tym, że taka sytuacja ma miejsce słyszałem już od jakiegoś czasu. Sporo temu zagadnieniu poświęcono miejsca w wątku na PiO poświęconym programowi. Po tym, jak dyskusja przeszła w bardziej merytoryczną zacząłem ją dokładniej śledzić.

Nie dziwiło mnie, że tak mało osób o tym mówi – w polskim SEO uświadamianie innych o niebezpieczeństwach związanych z pewnymi działaniami nie jest zbyt popularne. Dlatego jak przeczytałem miesiąc temu poniższą wypowiedź to pomyślałem sobie: „Oj, coś się szykuje…”.

E-weblink daje punkty za zbanowane domeny

W tym samym dniu, chwilę wcześniej, pojawiło się, że strony tej samej osoby, ostrzeżenie przez kupowaniem punktów w systemie. Powód? Emisja linków na zbanowanych domenach

Nie dziwcie się, że nie macie efektó - opinia użytkownika o e-weblinku

Z różnych powodów – z których najważniejszym był brak dostępu do jakiegoś konta, na którym można byłoby przeprowadzić testy – nie mogłem się zająć tematem wcześniej. Sprawdzenie tego typu informacji musiało być bowiem wiarygodne – aby ktoś potem nie mógł mi zarzucić, że „ściemniam”/”nie wiem o czym piszę” itp. :). W końcu się jednak udało – znalazłem chwilę czasu i dzięki uprzejmości jednej osoby mogłem wejść na konto w e-weblinku.

Postanowiłem zatem w końcu sprawdzić, jak to wygląda w rzeczywistości, a następnie podzielić się z Wami wynikami małego śledztwa, które miało na celu uzyskanie odpowiedzi na proste pytanie: Czy e-weblink emituje linki na zbanowanych domenach. 

Co się okazało po wejściu na konto?

  • Na analizowanym koncie ponad 70% domen ma wyzerowany site – co pokazuje wyraźnie, że ostatnie akcje Google – wbrew informacjom padającym ze strony administracji systemu – mocno uderzyły w system
  • Site w dalszym ciągu nie działa (jest zamrożony?) – spośród tych wszystkich domen, które w systemie na chwilę obecną mają site, w indeksie jest zaledwie …. 4% (słownie: cztery procent) !
  • Na koncie znalazłem jednak coś znacznie bardziej ciekawego – domeny emitujące linki, dla których to domen site wynosi zero !

Postanowiłem skupić swoją uwagę na tych domenach.

Zacząłem od sprawdzenia, czy analizowane domeny (niezaindeksowane, a emitujące punkty) są zbanowane. Po wgraniu pliku weryfikacyjnego wszedłem w Narzędziach dla Webmasterów i po szybkiej weryfikacji własności domen w Działania Ręczne przy każdej z analizowanych domen zobaczyłem informację:

Zbanowana domena w eweblinku Przypomnę, że komenda „site” dla tych domen nie zwraca ani jednego wyniku – dokładając do tego w/w komunikat mamy dowód na to, że analizowane domeny zostały zbanowane.

Czy zatem e-weblink emituje punkty na zbanowanych domenach?

Odpowiedź jest bardzo krótka – TAK.

Jedna z badanych domen ma problemy z Google od sierpnia 2014 roku, co widać na wykresie statystyk indeksowania – a 15 września statystyki indeksowania spadły do zera.

Zbanowana domena w eweblinku a indeksowanie w GooglePowyższy wykres można byłoby jednak podważyć (np. tym, że skoro nie ma nowych treści, to i statystyki indeksowania są na poziomie zero) – zatem poniżej kolejny wykres, na którym widać wyraźnie, że ilość pobieranych kilobajtów przez Google także od 15 września stoi na ZERO – i ani drgnie….

licz-kilobajtow

Oczywiście linki na domenie są nadal wyświetlane ….

Czy można wymusić pojawienie się linków na zbanowanych domenach?

To, że linki są emitowane na zbanowanej domenie, to nic – najlepsze jest to, że można wymóc pojawienie się linków na zbanowanych domenach !

Wybrane domeny, znajdujące się cały czas w systemie, dla których site równa się zero, zostały podlinkowane. Przed testem ilość punktów na tych domenach wynosiła zero – ponieważ nie emitowany żadnych linków systemowych.

Po teście domeny … zaczęły emitować linki. Przypomnę, że są to zbanowane domeny, których nie ma w indeksie, site jest na poziomie ZERO.

Udało się także na jednej z nich wgrać plik weryfikacyjny, aby sprawdzić, czy brak site’u wynika z filtru algorytmicznego, czy ręcznego – efekt widzimy poniżej: nie ma mowy o żadnej ściemie – można zmusić system, aby wyświetlał linki na domenie zbanowanej

Zbanowana domena w eweblinku

Czy zamrożenie sprawdzania site’a w e-weblinku miało swój cel ?

Pisałem już o tym, więc pozwolicie, że odeślę do artykułu, tutaj krótko odpowiadając – celem jest ukrycie skali zniszczeń, jakie Google wyrządziło e-weblinkowie.

Czy ludzie są świadomi tego, że e-weblink emituje linki na zbanowanych domenach ?

Oj, obawiam się, że osoby, które wykorzystują system do, niekoniecznie o tym wiedzą ….  Zgodnie z tym, co mówi twórca systemu, ludzie używają systemu do dopalania wpisów.

Zapobiegawcze zamrożenie sprawdzania site w eweblinku

W świetle przeprowadzonych testów jest to jednak moim zdaniem kompletnie pozbawione sensu: jaki sens ma linkowanie czegokolwiek ze zbanowanych domen?

Przyznam, że wynik testu mnie zaskoczył – nie sądziłem, że jego wynik będzie pozytywny….

======

Z uwagi na zachowanie anonimowości użytkownika, który udzielił mi dostępu do konta, w artykule nie pojawiają się elementy, które mogłyby wpłynąć na ujawnienie jego tożsamości.

GD Star Rating
loading...
E-weblink emituje linki na ZBANOWANYCH domenach. Będzie afera w branży SEO?, E-weblink emituje linki na ZBANOWANYCH domenach. Będzie afera w branży SEO?, 7.2 out of 10 based on 28 ratings E-weblink emituje linki na ZBANOWANYCH domenach. Będzie afera w branży SEO?

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Bart33z 13 października 2014, 14:05

Hej, nie masz racji. Ja używam do pozycjonowania linków na zbanowanych domenach i mam dobre efekty! Wiem, że jest to dziwne, ale tak właśnie robię, szczególnie w trudnych branżach. Polecam.

Sebastian Miśniakiewicz 13 października 2014, 14:09

Celem artykułu było pokazanie, że wbrew oficjalnej „linii partii” site w systemie jest „z sufitu” – a linki lecą na pobanowanych domenach.
Co do tego, o czym piszesz – to jest niszowe; ludzie – mam na myśli normalnych webmasterów – nie idą już dzisiaj w SEO tego pokroju.
Są oczywiście tacy, co idą – ale to specyficzna grupa, dla której wartośc domeny nie ma najmniejszego znaczenia…

shpyo 13 października 2014, 15:32

@Bart33z – trolololo :)

Marta 13 października 2014, 14:26

U nas w teście wyszło około 50 % zbanowanych domen. System działa. Ale, na pewno mógł by lepiej gdyby tych domen nie było. Ale jak nie wiadomo o co chodzi …

Kuba Pigóra 13 października 2014, 14:38

Sebastian, wszystko się zgadza i gratuluję dociekliwości. Należałoby jednak, dla ukazania pełniejszego obrazu, wyjaśnić na przykładach czy linki emitowane na takich domenach mogą komuś pomóc w pozycjonowaniu.

Oczywiście na ryzyko linkowania weblinkiem nie może sobie pozwolić właściciel firmowej domeny. Jednak jest masa branż, a w nich wąskich nisz, gdzie pozycjonowanie stron DOCELOWYCH e-weblinkiem wciąż ma sens i jest DOCHODOWE. Wiem z doświadczenia. Content marketing i White Hat Seo jest ok, ale nie każdy ma czas ani środki by pieścić się z jedną ukochaną domeną- perełką przez rok czasu (a potem i tak nie wiadomo skąd otrzyma powiadomienie o nienaturalnym linku z Wikipedii).

Sebastian Miśniakiewicz 13 października 2014, 14:44

Kuba,

masz rację.

Dla wielu osób pozycjonowanie ma różne znaczenia :) – mam na myśli czas stabilnych wyników.

Dla jednych liczy się wejście z domeną na parę dni, zarobienie kasy i … kupno nowej. Dla innych – większość zdecydowana, zwłąszcza po ostatnich akcjach Google – jest to zachowanie stabilnych pozycji, z tendencją wzrostową.

Ja zaliczam siebie do 2 grupy – dlatego dla mnie pokazanie, że coś zadziałało po tygodniu – jak to ostatnio mieliśmy już do czynienia przy okazji akcji PRowych e-weba – jest bezsensu.

I z tego, co widzę, to pierwsza grupa jest w mniejszości.

ALe, ale – temat wpisu dotyczy czegoś innego – Twoim zdaniem taka praktyka jest OK – że można emitować linki na zbanowanych domenach?

Kuba Pigóra 13 października 2014, 20:24

Nie, moim zdaniem to jest mocno NIE OK i tu się zgadzamy w 100%. Ale tu należałoby też wiedzieć, co autor miał na myśli (tzn. Xann). Bo może to nie jest wcale zła wola, ale świadomość, że takie linki rotowane w dużej ilości mogą też mieć jakąś tam moc (wiem, moc to duże słowo).

Trudno zatem cokolwiek rozsądzać nie wiedząc jaka była intencja.

Na koniec jeszcze taka mała dygresja. Po co krytykować coś z czego i tak się nie korzysta? Pytam z czystej ciekawości.

Sebastian Miśniakiewicz 14 października 2014, 6:30

Odpowiadając na pytanie – jestem za jakością w SEO. Zbyt często widzę, że cierpią na tym zwykli webmasterzy – co to wejdą np. na PiO z wyszukiwarki, poczytają „to i owo” – a potem filtr i problem.

Ale wpis powstał głównie dla branży – jak zaznaczyłem spotkałem się ze stwierdzeniem o linkach na zbanowanych domenach, szybkim odwróceniu przez Xanna „kota ogonem” – nie było to naturalne, nawet jak na niego, więc … pochyliłem się nad tematem.

Branża czy nie branża – przejrzystość zasad i uczciwość musi być

MateuszI 13 października 2014, 15:00

Koszt Pkt e-weblinka i ich przeznaczenie u mnie nie stanowi problemu jaka ilość posiada bana. Więcej czasu stracę na analizowaniu linków niż na zrobienie topu za pomocą e-weblinka na niszowe frazy pod suplementy. Kto ma jakieś pojęcie o SEO doskonalne wie co robi e-weblink i na co można sobie pozwolić. Żadna afera :)

Sebastian Miśniakiewicz 13 października 2014, 15:02

Coś za dużo tych komentarzy pomijających artykuł – no chyba, że mamy do czynienia z „szeptanką” :)

Marcin 13 października 2014, 15:28

Jak widać zwolenników weblinka zupełnie nie dziwi, że system którego używają posiada aż tyle zbanowanych domen. A więc powstała nowa metoda na SEO w Polsce – linkowanie ze zbanowanych domen… Czy to działa? No pewnie! Przecież ci którzy tego używają nie kłamali by…

Sebastian Miśniakiewicz 13 października 2014, 16:15

@Marcin – od dawna mówię, że takie wynalazki są dobre na krótką metą. A osób, których interesuje „krótka meta” jest w Polsce coraz mniej.
Co do działania – ja tam słyszałem, jak pojawiały się zamrożenia, że to jest ku zadowoleniu userów – ciekawy jestem, czy jakby wtedy padło stwierdzenie, że punkty będą na zbanowanych domenach – za co notabene płacisz – to ile osób by nadal reflektowało…

blake 13 października 2014, 16:50

Hehehehe

Kolego Bart33z, to zdanie „Ja używam do pozycjonowania linków na zbanowanych domenach i mam dobre efekty!” powinno być zacytowane w teleexpresie w galerii rzeczy osobliwych :D

Dawno nie miałem takiego ubawu. I wy zajmujecie się SEO? Zapomniałeś chyba dodać, że może w jakiejś innej wyszukiwarce, bo w niej może i linki ze zbanowanych domen w google będą miały jakąś moc, jednak NIGDY nie będą jej miały w google. Chyba, że miałeś na myśli filtr to bym mógł zrozumieć, ale wtedy nie ma co z Tobą o linkowaniu dyskutować, bo jeżeli nie odróżniasz filtra od bana to szkoda czasu.

Co do reszty komentarzy… no comment, jak dla mnie bajka, że% pseudo pozycjonerów wg jakiejś tam ankiety używa eweblinka i linkuje ze zbanowanych domen ;) Dużo luźniej się w serpach zrobiło.

Netway 13 października 2014, 22:50

Blake ten koment bym ironiczny, ale chyba nie zwróciłeś na to uwagi;p.

Co do samej osoby komentującej, znam Bartka i jestem w 100% przekonany, że chciałbyś mieć w portfolio klientów obsługiwanych przez niego :)

blake 14 października 2014, 7:16

Uwierz mi, że nie chciałbym klienta z żadnego portfolio ;) Co do ironicznych komentarzy to widocznie co drugi taki jest ;)

grzesiek 13 października 2014, 17:01

Ja już dawno e-weblinka nie używałem, ale po tym artykule i po komentarzach znów spróbuję. Ciekawe, czy nadal jest tak skuteczny jak się mówi…

Sebastian Miśniakiewicz 13 października 2014, 17:17

Tak?
Ciekawy jestem, kto to mówił – ostatnie „zachwyty” to czysty PR – a tutaj masz fakty – jeżeli wszędzie proporcje są w podobnej co do wpisu ilości, to 96% punktów leci w kosmos.
Jak dla Ciebie to jest sprawny system to
a) albo „jesteś szeptanką” – a jak tak, to kiepską
b) nie wiesz, czego dotyczył wpis :)

Extraseo.pl 13 października 2014, 17:12

To ja wymyśle system sprzedaży linków i umieszczania ich na nie istniejących stronach – przynajmniej krzywdy nikt sobie nie zrobi ;)

MateuszI 13 października 2014, 19:12

Sebastian a co Ciebie interesuje narzędzie z którego korzystasz ? Szukasz tanich sensacji nic więcej. Napisz jakiś merytoryczno post o optymalizacji, poradnik jak pomoc młodym z SEO. A nie cały czas odgrzewany kotlet. Ludzie korzystają z Rotacji, każdy ma swoje podejście do tematu każdy chce zarobić. Dzieki takim systemom nie jeden uczeń w LO nie jeden student potrafi sobie dorobić… I tylko sie cieszyc. A kto przetestuje e-weblinka to zrozumie jego działanie i zobaczy efekty…

Sebastian Miśniakiewicz 14 października 2014, 6:34

Mateusz,

wśród ponad 1000 wpisów jest wiele merytorycznych wpisów na temat optymalizacji.

A to nie jest odgrzewany kotlet – pokaż mi miejsce, gdzie ktoś zrobił test na to, że zbanowane domeny emitują linki.

CO do młodych SEO – dla nich też ten wpis jest – co innego dorobić sobie na szybko, udupiając stronę Klienta – a co innego zadbać o to, aby jego biznes się kręcił.

My, Polacy, nastawiamy się często na szybki zarobek, na ilośc, nie jakość – z mojego doświadczenia to nie ma sensu…

rubmilka 13 października 2014, 20:11

„to 96% punktów leci w kosmos.” nie ważne gdzie leci ważne, że działa. Proponuje przeprowadzić test skuteczności i będzie sprawa jasna. A tak gwoli ścisłości jeżeli swl jest używany do dopalania linków to tym samym służy do pozycjonowania.

Andre 14 października 2014, 4:34

Ech po przeczytaniu tego tęsknie za wywalaniem takich stron z indeksu ;-) Dobry wpis!

Sebastian Miśniakiewicz 14 października 2014, 6:28

Dzięki Andre :) – nie było łatwo, ale się udało :)

Misniak 14 października 2014, 8:04

Misniakiewicz gdzie Ty pracujesz na codzien ze zgrywasz z siebie takiego eksperta?

Sebastian Miśniakiewicz 14 października 2014, 8:37

Jestem ekspertem, nie musze się zgrywać:)
Aby wykryć to, że linki emitowane są na zbanowanych domenach, wystarczy zrobić prosty test – którego nie wiem czemu do tej pory nikt nie zrobił.
Dlaczego nie zrobił?
Podejrzewam, że Ci, co wiedzieli, nie chcieli, aby to ujrzało światło dzienne…

MateuszI 14 października 2014, 8:40

Nie robi bo e-weblink działa na KRÓTKĄ metę. I nikomu nie są potrzebne takie testy. Zero sensacji :)

Sebastian Miśniakiewicz 14 października 2014, 9:00

E tak – ja widziałem zdziwienie jak po raz pierwszy pojawiło się stwierdzenie, że linki są na zbanowanych domenach. A co za tym idą ludzie płącą za linki, które nie mają racji bytu :)
Nie wiem, jak Ty, ale ja nie chciałbym tracić w ten sposób kasy.
Po dobie od napisania artykułu Xann odpisał na G+ – biorąc pod uwagę to, że zawsze był pierwszy, uważam, że sensacja jest – faktów nie oszukasz…

blake 15 października 2014, 7:58

Działał na KRÓTKĄ metę. W chwili obecnej nie działa na żadną metę. I trzeba przyznać, że jeszcze pół roku temu był z niego jakikolwiek pożytek, ale teraz…

Możecie wierzyć w bajki akwizytora, który to wyraźnie napisał, że e-weblink służy do trzepania kasy jemu jak i handlarzom i że nikt nigdzie nie napisał, że zbanowanych domen nie będzie w systemie :)

Wnoszę więc postulat o zniesienie parametru SITE! Jeżeli i tak nie ma znaczenia, że w systemie jest 90% Zbanowanych domen.

PS. Jeszcze jedna zagadka dla ludzi myślących http://www.e-weblink.com/statistic.php?lang=pl – nie zastanowiło was dlaczego zniknęły statystyki?

PS2. Prosiłbym Xanna o nie odpowiadanie na ten komentarz – tak, tak, wszyscy wiedzą – system działa, 500 zadowolonych „pozycjonerów” z niego korzysta a Twój „marketing” jest na poziomie lat 80-tych :)

Sebastian Miśniakiewicz 15 października 2014, 8:34

@blake,

no cóż – fakt, że site został zamrożony – co było strzałem w stopę (wyśmiewana przez Xanna konkurencja nie zrobiła tak głupiego ruchu)

Linkowanie ze zbanowanych domen (na G+ pada stwierdzenie, że niby od początku system tak działał)

„99,99 % jest zbanowanych od początku działania systemu” – wypowiedź z 12:30 14 października do znalezienia na https://plus.google.com/u/0/+SebastianMi%C5%9Bniakiewicz/posts/1urkUkM8Hsy

Ciekawe, kto poza twórcą systemu i handlarzami punktów w to wierzy?

Jeżeli dodamy do tego próbę zdyskredytowania mnie stwierdzeniami jak poniżej

„posłuchaj gowniarzu bawi mnie zabawa z Tobą bo wszyscy maja beke ale jak jeszcze raz mnie smatkaczu obrazisz to zmieniny sposób rozmowy ”

to chyba mamy już wyraźny obraz sytuacji w e-weblinku.

blake 15 października 2014, 9:38

Nie obchodzi mnie w co wierzy Xann i w co wierzą handlarze. Jedyne co mnie boli to fakt, że był sobie swl, dzięki któremu można było co nieco zdziałać (wypozycjonować) a na dodatek nadwyżki punktów sprzedać. Ale jak widać ktoś zapomniał o tym, że najlepiej zarabia się na dobrym produkcie, jak produkt jest do dupy to tylko kwestia czasu aż odejdą z niego kolejni niezadowoleni z efektów klienci, co za tym idzie handlarzom nie będzie się opłacało utrzymywać i robić nowych stron. Strategia zamrażania situ i emitowania linków na zbanowanych domenach tylko po to, żeby jeszcze te parę miesięcy wydoić ze zdechłej krowy ile się da jest po prostu żałosna.

Przypomnę, że już na początku lipca o tym pisałem:

http://www.forum.optymalizacja.com/topic/35434-e-weblinkcom/?p=1357993

na co dostałem bardzo profesjonalną odpowiedź:

http://www.forum.optymalizacja.com/topic/35434-e-weblinkcom/?p=1358067

Bo przecież lepiej komuś zbanować konto i 500 domen niż posłuchać jego rad.

Jak dla mnie tego swla już nie ma, został załatwiony przez samego właściciela przez to, że nie chciał słuchać co się do niego mówi. Również jak dla mnie – jestem zadowolony, że tyle ludzi nadal z niego korzysta i linkuje ze zbanowanych domen (chyba, że nie korzysta, bo statystyki usunięte a samo bicie piany i robienie sztucznych ankiet to tylko pseudo marketingowy bełkot), bo odpadła mi cała gimbaza „robiąca SEO”. Czasami ktoś mi się tam w paradę przypadkowo wbijał tym swlem, ale teraz jestem o to spokojny ;)

Kończę ten temat, bo szkoda czasu.

Sebastian Miśniakiewicz 15 października 2014, 13:59

Z tym marketingowym bełkotem to masz rację – jak widzę testy, które pokazują, że coś się udało zrobić w 7 dni, to mnie to śmieszy, bo … kto siebie promuje na 7 dni? Jednostki – większości osób zależy na stabilnych pozycjach w długim okresie czasu, a nie jednorazowych „strzałach”.
Szkoda, że autorzy takich testów nie piszą nic o tym, że po kolejnych 7 domena dostaje filtr albo bana :)

Widziałeś ten ostatni test z seoparty? Bazujący na słabych domenach, na domenie dosyć dobrze „zaoptrzonej w tekst” – nie robiłem jej audytu SEO, ale źle to nie wygląda

Najbardziej „uderzył mnie komentarz”, w odpowiedzi na „rewelacyjne efekty” jednego z użytkowników, który podszedł do tego dosyć krytycznie, podważając test – notabene któego autorem jest twórca systemu

„ehe – frazę „grzejnik dekoracyjny purmo” nie wyszukiwaną w ogóle (wg keyword planera ) „wcisnął” na 11 pozycję :). A nie wziąłeś pod uwagę że system nie działa a zadziałała optymalizacja ?”

Źródło: http://www.forum.optymalizacja.com/topic/35434-e-weblinkcom/?p=1378555

czy w odpowiedzi na to, że „linki nadal są czynnikiem pozycjonującym”

„o trochę jak twierdzenie że krowa składa się z ogona ;). Linki są jednym z czynnikow pozycjonujących ( ale nie jedynym ) i w tym przypadku nie można wyciągnąć żadnych wniosków gdyż frazy nie należą do trudnych a osiągnięte pozycje „szału nie robią” ;).”

Źródło: http://www.forum.optymalizacja.com/topic/35434-e-weblinkcom/?p=1378567

Cieszy coraz większa świadomość ludzi w tym zakresie….

Andrzej Wicher 16 października 2014, 23:34

Jeśliby został zrobiony taki test na frazy nawet średniej półki i wyniki by utrzymywały się przez 3 miesiące. Rozumiem autora systemu, który próbuje w jakiś sposób powrócić do dużej liczby klientów – Każdy przyzwyczaja się do wodospadu pieniędzy, ale kiedy zaczyna się z tego robić kałuża, to szuka sposobu na wskrzeszenie.

Może i kiedyś SWL’e miały moc…Tyle, że dzisiaj to jest jak rosyjska ruletka – W końcu trafi się na nabój i będzie po radości z wysokich pozycji. Bardziej mnie ciekawi test: Domena z bardzo dobrym profilem linków + walnięcie z E-weblinka na czyste frazy dużą ilością punktów. Będzie spadek, wzrost czy żadnej reakcji :P

Sebastian Miśniakiewicz 17 października 2014, 9:56

Jakiś duży blog zagraniczny rzucił kiedyś wyzwanie black hatowcom. Podlinkowali go mega mocno i … nie spadł.

Mój był linkowany z e-weba już parę razy – też nic.

Wnioski są oczywiste.

PS Oczywiście po fakcie niektórzy mówili, że ostatnie linkowanie do mnie to było „żądne linkowanie”, tzn. za słabe – no ale dobrze napisałeś w pierwszym akapicie. SPrzedawqcy punktów, o twórcy systemu już nie wspominając, będą ściemniać teraz na maksa, jaki to system świetny nie jest – ale niestety dla nich wygląda to tak, jakby pisali, że trawa jest niebieska

Krzysztof_bb 4 listopada 2014, 10:01

Dobry artykuł który przedstawia wszystkim pseudo pozycjonerom jaki jest ich duży błąd korzystanie z SWL. Hejtujecie autora artykułu który widać że zna się na rzeczy i nie jednego „pseudo pozycjonera” zjadł by jak orzeszka. To tylko przestawia sytuacje na dzień dzisiejszy że idąc tylko i wyłącznie na skróty ma się po kilku dniach rękę w nocniku.

Sebastian Miśniakiewicz 4 listopada 2014, 10:19

Oj, obawiam się Krzysiek, że zaraz pojawi się informacja, że sam sobie ten komentarz napisałem.
Dzięki „za wsparcie” – przyda się :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *