Czy Klient może pociągnąć firmę pozycjonującą do odpowiedzialności za spadki w Google?

AKGK-logo-kancelariiOdpowiedź na zadane w tytule pytanie zależy od uprzedniego rozważenia kilku zasadniczych kwestii – najistotniejszą z nich jest określenie przedmiotu umowy o pozycjonowanie, tzn. czy jest nim osiągnięcie pewnego wyniku (efektu w postaci uzyskania przez stronę wysokiego wyniku w wyszukiwarce), czy tylko podejmowanie działań zmierzających do osiągnięcia takiego wyniku. Za tym z kolei idzie pytanie o to, do czego zobowiązuje się firma SEO:

1. do osiągnięcia i zagwarantowania efektu – wysokiej pozycji strony,

czy może

2. wyłącznie do dbania o to, z zachowaniem wszelkich prawnie dozwolonych i technicznie dostępnych metod, by strona utrzymywała możliwie najwyższą pozycję?

W nauce prawa cywilnego pierwsze z zobowiązań zwykło nazywać się zobowiązaniem rezultatu, drugie zobowiązaniem starannego działania.

ZOBOWIĄZANIE REZULTATU – dłużnik zobowiązuje się osiągnąć dla wierzyciela pewien efekt, który jest od początku oznaczony.

Przykładowo z mocy umowy sprzedaży dłużnik zobowiązuje się przenieść na wierzyciela własność pewnej rzeczy.

Zobowiązanie zostanie wykonane jedynie wtedy, gdy wspomniany efekt zostanie osiągnięty (w podanym przykładzie: wtedy gdy kupujący uzyska własność rzeczy sprzedanej) .

ZOBOWIĄZANIE STARANNEGO DZIAŁANIA – dłużnik zobowiązuje się jedynie do dołożenia należytej staranności przy spełnianiu świadczenia. Nigdy nie może być odpowiedzialny za efekt.

Przykładowo lekarz, który zawiera umowę z pacjentem – umowa nigdy nie może dotyczyć wyleczenia (efektu), a jedynie leczenia (tj. podejmowania wszelkich możliwych działań z zachowaniem wiedzy medycznej, doświadczenia, etc.)

Zobowiązanie zostanie wykonane nawet wtedy, gdy efekt (cel) nie zostanie osiągnięty (w podanym przykładzie: śmierć prawidłowo leczonego pacjenta nie oznacza niewykonania umowy i odpowiedzialności lekarza za niewykonanie wynikającego z niej zobowiązania).

Zobowiązaniami starannego działania są z natury takie zobowiązania, na wywiązanie się z których ma wpływ wiele czynników zewnętrznych, niezależnych od samego działania dłużnika.

Ważność umowy, w której strona zobowiązuje się do osiągnięcia efektu w sytuacji gdy zobowiązanie ze swej istoty jest zobowiązaniem starannego działania, może zostać skutecznie podważona na podstawie art. 3531 kodeksu cywilnego (dalej jako k.c.). Ten, przewidujący jako zasadę swobodę ukształtowania treści stosunku prawnego, przepis, zawiera jednocześnie jej ograniczenia wskazując, że treść lub cel stosunku prawnego nie może sprzeciwiać się jego właściwości (naturze). Z tego powodu wskazana wyżej umowa mogłaby zostać uznana za nieważną.

Czym jest należyta staranność przy wykonywaniu zobowiązania?

Zanim przejdziemy do omówienia sytuacji firmy SEO zawierającej „umowę o pozycjonowanie” jeszcze kilka uwag natury ogólnej. Zgodnie z art. 355 k.c. dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju, jeśli zaś wykonanie zobowiązania wiąże się z prowadzoną przez dłużnika działalnością gospodarczą, należytą staranność oceniać należy z uwzględnieniem jej zawodowego charakteru. Mierniki, na podstawie których dokonana zostanie ocena dochowania należytej staranności, uzależnione są w szczególności od charakteru stosunku zobowiązaniowego – nie ma przy tym przeszkód, by same strony określiły je w umowie.

Mając na uwadze powyższe, należałoby stwierdzić, że wynikające z „umowy o pozycjonowanie”, zobowiązanie firmy SEO jest zobowiązaniem starannego działania. Wydaje się, że celem takiej umowy nie jest bowiem osiągnięcie efektu w postaci konkretnych wyników strony, lecz podejmowanie działań które mają zapewnić by wyniki te były możliwie najwyższe. Skoro ostateczny efekt działania firm SEO i ewentualne spadki strony zależą od wielu czynników zewnętrznych (zupełnie niezależnych od podejmowanych przez zobowiązaną firmę wysiłków) trudno wymagać, by zobowiązanie takie sprowadzało się do konkretnego rezultatu. W efekcie jeśli firma działała w wykonaniu umowy z należytą starannością (podejmując wszelkie konieczne ale dozwolone czynności) i mimo to strona „spadnie”, trudno uznać, że nie wykonała swojego zobowiązania i pociągnąć ją z tego tytułu do odpowiedzialności. Jako, że omawiana wyżej należyta staranność wiąże się z działalnością, którą firma SEO wykonuje niejako zawodowo, przyjąć trzeba, że chodzi tu o staranność profesjonalisty. Uznając, że „umowa o pozycjonowanie” zobowiązuje do starannego działania mamy na myśli działanie zgodne z wiedzą fachową oraz doświadczeniem wynikającym z praktyki zawodowej. Co więcej, chodzi tu również o znajomość obowiązującego prawa oraz następstw z niego wynikających w zakresie prowadzonej działalności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dn. 17 sierpnia 1993 r., w sprawie o sygn. akt III CRN 77/93). Ostatnie jest o tyle istotne, że w konkluzji artykułu „Czy za depozycjonowanie można pociągnąć do odpowiedzialności… Klienta firmy SEO?” stwierdziliśmy, że w pewnych (choć wyjątkowych) wypadkach osoby trzecie mogą dochodzić od klienta firmy SEO swych roszczeń za szkody wyrządzone przez firmę SEO działającą na jego korzyść i w wykonaniu zawartej z nim umowy, dopuszczającą się jednocześnie praktyk niedozwolonych (depozycjonowanie).

ale: (!!!)

„Umowy o pozycjonowanie” są umowami nowymi, wysoce specjalistycznymi i nierozpowszechnionymi w obrocie. Co więcej, z natury samego świadczenia, które przewidują, nie wynika czy ma ono dotyczyć rezultatu czy jedynie starannego działania – wszystko zależy więc od tego w jaki sposób strony sformułują jej treść!

…I tu okazuje się, że cały zakres odpowiedzialności może zależeć od jednego zdania w umowie. Jeśli firma zobowiąże się do osiągnięcia przez stronę swojego klienta określonej pozycji i jej utrzymania, to będzie względem tegoż klienta odpowiedzialna finansowo za jej spadki (i nie potrzeba tu żadnych dodatkowych postanowień). Stwierdzenie w ewentualnym postępowaniu sądowym, że taka umowa, czy to w całości, czy jedynie w zakresie jednego z jej postanowień zobowiązujących firmę SEO do osiągnięcia efektu w postaci określonej pozycji strony, jest nieważna na podstawie art. 3531 k.c. będzie znacznie utrudnione. W mojej bowiem ocenie istota (natura, właściwość) stosunku prawnego, jaki powstaje na mocy umowy o pozycjonowanie, nie przesądza o niemożliwości zobowiązania się przez firmę SEO do uzyskania konkretnego efektu. Z uwagi na nowość takich stosunków prawnych stanowisko to poddaję jednak pod dyskusję.

———-

Piotr Pietrołaj – pracownik AKGK Kancelaria Adwokacka, student V roku Prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, seminarzysta w Katedrze Prawa Cywilnego. W zakresie jego zainteresowań naukowych pozostają prawo i postępowanie cywilne, ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedzialności cywilnoprawnej lekarza i dewelopera oraz prawo Internetu i nowych techologii.

napisał/a 7 artykułów na rzecz Bloga SEO

Kancelaria AKGK Adwokaci Kostański Gradzi Kuczara zapewnia kompleksową obsługę prawną spółek, instytucji państwowych, małych i średnich przedsiębiorstw, a także osób indywidualnych w sprawach z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, prawa pracy i prawa administracyjnego, a przede wszystkim z zakresu prawa własności intelektualnej i prawa nowych technologii. Kancelaria AKGK świadczy pomoc prawną poprzez reprezentowanie Klientów przed sądami, sporządzanie umów, prowadzenie w imieniu naszych Klientów negocjacji oraz bieżące doradztwo i opiniowanie.

Opinie i Komentarze

Marcin 31 marca 2013, 21:56

Tak szczerze przyznam to pierwszy artykuł, który przeczytałem do końca, a nie tylko pierwszy akapit :)

Paweł 17 lipca 2013, 14:45

Bardzo dobry i wartościowy artykuł !!!

Maciej 26 czerwca 2014, 23:06

Bardzo wartościowy artykuł. Ja mam jednak inne pytanie. Jak jest z odpowiedzialnością agencji SEO, po rozwiązaniu umowy, kiedy okazało się, że jej praktyki pracy były niezgodne z wytycznymi Google oraz “nabrudzili” w domenie sklepu tyle, że teraz potrzebne są duże nakłady pieniężne rozciągnięte w czasie aby z tego wyjść. Krótko mówiąc, sklep aby z powrotem się wypozycjonować potrzebuje wiele czasu, przez który nie będzie na siebie zarabiał.

Sebastian Miśniakiewicz 27 czerwca 2014, 7:40

Trudny temat. Firma zawsze może powiedzieć, że informowałą o tym Klienta, że pozycjonowanie to sztuczne działąnia, a co za tym idzie niezgodne ze Wskazówkami Google.

Maciej 27 czerwca 2014, 7:44

No tak tylko firma nie informowała. Mam cała korespondencję elektroniczną. Ponadto cały czas gwarantowali, że będą to działania zgodne z Google. A teraz jest taki syf, że sklep przestał zarabiać.

Sebastian Miśniakiewicz 27 czerwca 2014, 7:57

Jak masz to na emailu, to masz szansę ich przycisnąć – zobacz na to https://blog.seo-profi.pl/dzial-prawny/czy-klient-moze-pociagnac-firme-pozycjonujaca-do-odpowiedzialnosci-za-spadki-w-google/
Jednak nie słyszałem jeszcze o takim przypadku, więc tylko domniemywam…

Piotr 23 stycznia 2017, 1:31

Art bardzo dobry bo porusza istotny problem. Co do umów o pozycjonowanie to nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze umowy z deweloperem zawierającej zobowiązanie starannego działania w budowaniu domu i z drugiej strony żaden inteligenty SEO nie podpisze z klientem umowy zobowiązania rezultatu. Wniosek: umowy w tym przypadku nie mają sensu, gdyż faworyzują mocno jedną ze stron i powinny być z mocy uznane za abuzywne w całości już na starcie.

Sebastian Miśniakiewicz 23 stycznia 2017, 8:01

Umowa, z punktu widzenia firmy SEO, jest ważna np. w sytuacji, w której Klient przestaje płacić – z tego, co się orientuję przed polskim sądem znacznie trudniej doprowadzić do wyroku bez umowy, a tylko na podstawie korespondencji emailowej.
Umowa o pozycjonowanie, kto wie, czy nie ewoluuje niedługo w umowę konsultingu – bo de facto dzisiaj tak wygląda odpowiedzialne SEO

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *