Branża SEO
19 maja 2013
Tak sie nie robi

Tak sie nie robiKolejny dowód na to, jak nisko upadają różnego rodzaju „specjaliści SEO” w dzisiejszych czasach, którzy nie mogą znieść, że ktoś rozwiązał z nimi umowę. Są w stanie zrobić „wszystko”, aby odpłacić Klientowi. Wszystko tzn. „wystrzelić” taką stronę w kosmos. Zobaczmy przykład na bazie tego oto wątku z Forum Google.

Webmaster pyta, dlaczego strona zniknęła z Google?

Strona do końca września 2012 była w top 10 i była prawidłowo indexowana. Na początku października strona wypadła z indexu googla i do tej pory nie powróciła. Testowałem już wszystko i nadal nic. Nawet nie chodzi mi o dobre pozycje w wynikach lecz o to, żeby w ogóle google ją indexował. co robię źle?

Dyskusja zaczyna „się kręcić”, po czym Kaspar szybko zadaje kluczowe, jak się okazało pytanie

z tego co ja widzę to ta witryna została wykluczona z indeksu Google na żądanie webmastera. Wiesz coś na ten temat?

Webmaster odpowiada

Dostałem ją „w spadku” po poprzednich „pozycjonerach” i niestety nie wiem co tam się działo :( w GWT nie widzę komunikatu, że była wykluczana – jak teraz to cofnąć ??

Komentarz?

Chyba powinno się spuścić zasłonę milczenia… Ale i po raz kolejny uczulam właścicieli stron, aby z rozwagą dawali dostęp do Narzędzi dla Webmasterów. I nie jako dostęp „właścicielski” – ale jako użytkownik.

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Bielack 19 maja 2013, 17:25

Możemy tylko liczyć na to, że nowy webmaster będzie dostawał wypłatę za swoją pracę ;-)
Po swoim przykładzie wiem, jak bardzo kusi „wystrzelenie w kosmos” strony klienta który zleca robotę, a potem miesiącami (jeśli w ogóle) zwleka z wypłatą. Ja mogę czuć się moralnym zwycięzcą, ale były klient ma mnie za frajera. O tym nie napisałeś, a zawsze warto zerknąć na drugą stronę medalu.

Sebastian Miśniakiewicz 20 maja 2013, 7:22

Zwlekanie z zapłatą jest na pewno frustrujące. Od tego są jednak inne narzędzia – baza dłużników ERIF czy KRD oraz prawnik.
Moim zdaniem takie działania, jak napisałeś, są „śliskie”

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii