Etyka branży SEO

Dlaczego Raport SEO LeadBullet 2014 nie jest wiarygodny

LeadbulletNa koniec tygodnia postanowiłem opublikować wpis, który pokazuje jak bardzo niekiedy raporty z branży SEO/SEM bywają robione w, nazwijmy to, “niejasnych okolicznościach”.

Skontaktowała się ze mną dzisiaj osoba z branży turystycznej, która poprosiła o zwrócenie uwagi na brak widoczności w tytułowym zestawieniu dużej firmy z branży turystycznej – itaka.pl; firmy, która w poprzednich edycjach była ujmowana w zestawieniu.

Zdaniem tej osoby sytuacja była co najmniej dziwna – i ponieważ temat mnie zaciekawił postanowiłem przyjrzeć mu się z bliższa

Odszukałem w raporcie (znajdziecie go tutaj) metodologię badania – która bazowała na tzw. Searchmetrics Visibility Index

“Badanie i raport oparte są na danych pochodzących z narzędzia Searchmetrics – narzędzie bardzo ciekawe, opisywałem je jakiś czas temu na blogu. Używanym do porównań parametrem jest Searchmetrics Visibility Index. Należy się oczywiście wyjaśnienie, w jaki sposób wyliczany jest ten indeks widzialności w wynikach wyszukiwania Google (próba spolszczenia tego terminu). “

Odszukałem zatem branżę turystyczną, wbiłem na stronie Searchmetrics’a w wyszukiwarkę “itaka.pl” – a następnie wybrałem do porównania trzy firmy z zestawienia – zajmujące trzy ostatnie miejsca w rankingu – czyli odpowiednio 8,9 i 10.

Otrzymałem wykres, który mocno mnie zdziwił

Itaka a Raport SEO LeadBullet 2014 - 1

Z wykresu jasno wynika, że itaka.pl faktycznie powinna znaleźć się w zestawieniu – i to co najmniej na 8 miejscu

Pomysłałem – “Nieźle…. Faktycznie coś jest nie tak”

Postanowiłem zrobić drugi wykres – który porównałby widoczność itaka.pl z firmami z miejsc 5, 6 oraz 7.

Otrzymałem następujący wykres …

Itaka - Raport SEO LeadBullet 2014 - 2

 

Postanowiłem skontaktować się z …. firmą itaka.pl. Okazało się, że firma próbowała wyjaśnić z autorami raportu tę kwestię – otrzymała taką oto odpowiedź

„podczas prac nad zestawieniem wykorzystaliśmy listę serwisów z roku poprzedniego. Pozwoliło nam to na zachowanie ciągłości raportowania. Listę rozszerzyliśmy o serwisy, którym – według danych Searchmetrics – udało się osiągnąć znaczną widoczność na przestrzeni ostatniego roku.”

Zaraz, zaraz – skoro itaka.pl była w 2012 oraz 2013 w zestawieniu, i to na wysokich miejscach – to dlaczego nie ma jej teraz?

Wysłano pytanie w tej kwestii – uzyskana odpowiedź niestety “wyjaśnia wszystko”

„Analitycy, którzy analizowali dane pozyskane z Searchmetricsa zdecydowali, że nie wszystkie informacje zostaną wzięte pod uwagę. Bardzo możliwe, że obecny stan rzeczy jest konsekwencją powyższych działań.”

Mamy czarno na białym wybiórcze traktowanie danych – pojawia się od razu pytanie, kto na tym zyskał…..

Dla świętego spokoju wykorzystałem raz jeszcze Searchmetrics – tym razem do analizy pełnego dostępnego mi zakresu danych – czyli całego 2013 rok i 2014 roku – najpierw dla firm z 5,6 i 7 miejsca

Itaka - Raport SEO LeadBullet 2014 - 4

A potem dla tych ostatnich – 8, 9 i 10 miejsce

Itaka Raport Lead Bullet 2014 - 3

 

Ostatni wykres zbija z nóg i automatycznie podważa moim zdaniem wairygodność badania

Nie wiem, jak dla Was – ale dla mnie raport SEO LeadBullet 2014 to w pewnym stopniu manipulacja wynikami badania, co automatycznie podważa całe zestawienie – bowiem skoro bazujemy na SEO Visibility Searchmetricsa, to bazujmy całościowo, a nie wybiórczo. Owszem widać wahnięcie na wykresie, ale summa summarum strona i tam powinna być co najmniej na 5/6 miejscu

Od lat podchodzę z dystansem do różnych zestawień, wiedząc np., że duże serwisy specjalnie dzielą artykuły na np. 10 części, tylko po to, aby mieć lepsze wskaźniki odsłon. Co innego jednak nabić sztucznie statystyki – a co innego zrobić zestawienie bazujące na danych, nie wiem jak je nazwać – “wybiórczych” chyba będzie dyplomatycznym określeniem

GD Star Rating
loading...
Dlaczego Raport SEO LeadBullet 2014 nie jest wiarygodny, Dlaczego Raport SEO LeadBullet 2014 nie jest wiarygodny, 7.9 out of 10 based on 36 ratings Dlaczego Raport SEO LeadBullet 2014 nie jest wiarygodny

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

michał 6 lutego 2015, 16:04

Moim zdaniem niekoniecznie było to zamierzone – walnęli byka, a teraz rżną głupa, że tak miało być ;) No ale rzeczywiście – nie stawia to w dobrym świetle całego raportu.

Sebastian Miśniakiewicz 6 lutego 2015, 16:28

Nie wiem, nie wiem -= nie podoba mi się to.

Ryszard 6 lutego 2015, 16:07

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Myślę, że jak każdy pragnący dokonać jakiegoś zestawienia, porównania, raportu, musi wcześniej przyjąć pewną metodologie. Tak pewnie też było w przypadku raportu Leadbulet. Każdy raport da się podważyć, jak i uznać za krystalicznie przejrzysty i wiarygodny.

Sebastian Miśniakiewicz 6 lutego 2015, 16:28

Ryszard,

to po co robić raporty? Albo się jest obiektywnym, albo i nie – gdybym robił jakiś raport, po raz trzeci, OBOWIĄZKOWO sprawdziłbym, czy się trzymam założeń

I na pewno nie tłumaczył się w ten sposób….

Łukasz Rajzer 6 lutego 2015, 16:38

Potwierdzam, że raport jest słaby. W branży ubezpieczeniowej również jest wielki fuckup. W finansach chyba również :)

Sebastian Miśniakiewicz 6 lutego 2015, 16:47

Łukasz,

no to niezłe kwaitki – chyba jakiś praktykant robił ten raport, skoro jest, jak piszesz…

Łukasz Rajzer 6 lutego 2015, 17:22

Ktoś zrobił dla sztuki (słaby content marketing) – tak bym to ocenił :)

Sebastian Miśniakiewicz 6 lutego 2015, 18:46

Jak tak wygląda content marketing w firmie, która ma kreować branżę SEM, to ja dziękuję i … boję się myśleć, jak to wygląda w „zwykłej firmie”…

STOP MANIPULACJI! 9 lutego 2015, 18:01

Seba brawo! Wreszcie ktoś pokazał praktyki jakie stosuje LeadBullet S.A. Zdecydowanie nie jest to przypadkowy błąd a zamierzona manipulacja a praktyka, którą opisałeś w artykule dotyczy nie tylko raportów cyklicznych ale przede wszystkim raportów dla klienta. Nie wspomnę o wypłatach z systemu Prolink. Czy strona publikująca i promująca ten raport odniesie się w jakikolwiek sposób do niniejszego wpisu? STOP MANIPULACJI!!!!

Sebastian Miśniakiewicz 11 lutego 2015, 20:56

A co ma Prolink do tego?

Orion 16 lutego 2015, 9:30

Prolink jest częścią LB

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *